agni31 17.08.06, 19:18 www.knorr.pl/kuchnia/ksiazka/itemid36/ Czy tylko mnie w uszach zazgrzytało jak to wypowiedziałam? Czy nie mogła być po prostu "polędwica wołowa w sosie z zielonego i czerwonego pieprzu"? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pam75 Re: Bruk wołowy 17.08.06, 23:53 Mogłoby być, oczywiście, ale w przepisie jest mowa o pave i autor to żartobliwie eksponuje - tak to brzmi we francuskim. U nas, rzeczywiście,to się nie kojarzy zmięsem. Odpowiedz Link
agni31 Re: Bruk wołowy 18.08.06, 03:16 Wiem, francuski znam dobrze. Co nie zmnienia faktu, że brzmi to dla mnie bardzo sztucznie (może dlatego, że polskie tłumaczenie nie jest wzięte w cudzysłów?), a i wyobraziłam sobie upowszechnienie tego. Odpowiedz Link
kaj.ka Re: Bruk wołowy 18.08.06, 11:58 Idąc za tokiem Twojej myśli może lepiej zabrzmi: farsz z kaszy i wolowiny zawinięty w liście kapusty niż... gołąbki. Pytanie: czy ten "zgrzyt w uszach" wywołało to, że danie sięgnęło bruku? Odpowiedz Link
viki2lav Re: Bruk wołowy 18.08.06, 15:28 z tego samego przepisu "ugotuj tagliatelle".... mamma mia! Odpowiedz Link
zoska11 Re: Bruk wołowy 20.08.06, 16:39 Z tego samego przepisu: "...trzeba uważać, żeby śmietanka się nie zważyła" Pisząc też trzeba uważać. Swoją drogą chyba wypróbuję. Uważając, by mi śmietanka nie wskoczyła na wagę... Odpowiedz Link
agni31 Re: Bruk wołowy 20.08.06, 21:58 Nie, nie zabrzmi. Po prostu chodzi mi o to, że ktoś zrobił "neologizm znaczeniowy" tłumacząc dosłownie. Gdyby przetłumaczył jako ciekawostkę to byłoby w porządku, ale robienie z tego nazwy własnej brzmi dla mnie sztucznie i pretensjonalnie. Ja wolę zjeść na przystawkę foie gras, na danie główne fondue savoyard a na deser creme brulee (pomijam akcenty, bo się może "krzaczyć") niż tłustą wątróbkę, sabaudzką topionkę i przypalony krem. I wolę zjeść pave niż bruk. Odpowiedz Link
viki2lav Re: Bruk wołowy 21.08.06, 16:38 ja tez wole tiramisù, niz by mnie ktos na sile podnosil Odpowiedz Link
meduza7 Re: Bruk wołowy 25.08.06, 00:15 a ja pamiętam, że w podstawówce wycięłam sobie z jakiejś gazety przepis na gorące psy. Odpowiedz Link