zettrzy
20.12.06, 19:24
weszlo, wydaje mi sie, do jezyka polskiego na trwale
i to powoduje klopoty z deklinacja - jeszcze "zaproszenie na party" jakos
ujdzie, ale inne sytuacje? zwlaszcza w liczbie mnogiej:
mam zaproszenie na dwie/dwoch/dwa party/partych - a moze jeszcze jakos
inaczej?
albo:
jak sie wykrecic od party/partego/partej?
czy NARTY stanowia jakas analogie - bylam na nartach, czyli jak zalicze
wiecej niz jedno party "bylam na partach"?