W sierpniu przyjdzie na świat moje pierwsze dziecię, a ponieważ zawsze byłam gadżeciarą, powoli rozglądam się za wózkami. Mam już kilka swoich typów, ale żaden z nich nie spełnia do końca moich wymagań stąd moja prośba do Was o podpowiedź i poradę
Jeśli chodzi o moje wymagania to szukam wózka miejskiego którym czasem będę mogła pojechać na spacer "w plener" (do lasu, po drodze gruntowej), zależy mi na tym żeby był czterokołowy i miał kółka skrętne niepompowane, nie może być za ciężki, mile widziany fajny design
Wózki które puki co zwróciły moją uwagę to:
Stokke Xplory - jestem w nim bezapelacyjnie zakochana i miałam zamiar go na 100% zakupić ale im bliżej decyzji tym więcej wątpliwości się pojawia. Chodzi mi o kwestię braku amortyzatorów - czy to bardzo przeszkadza w codziennym użytkowaniu?? Mieszkam w centrum Warszawy, stan chodników pozostawia wiele do życzenia, w większości tras którymi zamierzam się poruszać będzie kostka i płyta chodnikowa, sporadycznie kocie łby, ale wiadomo że chciałabym czasem wybrać się na spacer do lasu. Czy stokke sprawdzi się w terenie?? Czy brak amortyzacji bardzo doskwiera?? Boję się że mi dziecia wytrzęsie
Bugaboo Cameleon - ten wózek był moim faworytem do czasu, aż obejrzałam go w sklepie. Nie spodziewałam się że jest aż tak niski, niestety oboje z mężem jesteśmy wysokimi ludźmi i nie wyobrażam sobie ciągłego schylania się do dziecka "w pół". Poza tym materiał z którego wykonana jest gondolka chyba nie nadaje się na okres zimowy (strasznie cienki). Jestem ciekawa co myślą o tym użytkowniczki.
Joolz Day - tu wszystko niby fajnie, przebolałabym nawet brak przekładanej rączki i pompowane tylne koła, ale dlaczego budka w gondoli jest taka mała??? poza tym opinie w necie są dość mieszane.
M&P Mylo - mało wiem jeszcze o tym wózku i nie widziałam go jeszcze "na żywo" ale czytałam sporo dobrego. Wizualnie jest trochę pokraczny
Tak więc proszę o jakieś poradnictwo

A może zaproponujecie mi jakieś inne modele??