Dodaj do ulubionych

wózkomania jest dziedziczna

21.11.13, 20:41
Najwyraźniej wózkomania jest dziedziczna. wink
Mój syn jak oglądam wózki podchodzi i gada, ze to ziuziek dla Dasia (wózek dla Adasia). Zdarza sie, że oglądam sobie wózki, do których mój syn jest za duży (np.inglesine classicę jak przed chwilą). Mój syn na wieśc, że to nie dla niego tylko dla Paulinki - tak mu tłumaczę, żeby wiedział, że będzie taki dla rodzeństwa jeśli już (planujemy Paulinkę wink ) kładzie się na łóżku, nakrywa cały kołdrą i oznajmia, że jest smutny.
Tak jest za każdym razem jak się dowiaduje, że nie kupuję mu kolejnego wózka.
Czy wasze dzieciaki też wykazują szczególne zainteresowanie wózkami w jakikolwiek sposób?
Może to tylko mój dzieciak został nauczony, ze wózek jest atrybutem jego zycia. Moze skrzywiłam tym dziecko, zaaplikowałam mu niechcący jakieś "zaburzenia". wink
Obserwuj wątek
    • eve_81 Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 20:49
      Zgadzam się smile U mnie oby dwa egzeplarze wykazują zaintrersowanie. Córka jest kuż na tyle duża że rozróżnia i nazywa modele. Mamo, czy dzisiaj bierzesz "montaina" na spacer tongue_out big_grin
      • martuska1982 Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 21:00
        a ile starsza ma lat? Mój trzylatek niestety coraz częściej sam chce decydować, który wózek bierzemy.Raz tak sie posprzeczał ze mną, że musiałam podstępu użyć, by go nakłonic na wzięcie tego wózka, który bardziej mi do danego planu trasy pasował. wink
        • eve_81 Re: wózkomania jest dziedziczna 22.11.13, 09:16
          4,5 l smile
          No i fajnie, dziecko ma swoje zdanie tongue_out
    • kkitka Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 21:36
      Mój też zainteresowanie wykazuje, ale bardziej pod kątem technicznym wink zawsze musi pobawić się kółkami jak zabieram wózek do domu do czyszczenia wink
    • koala0405 Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 21:47
      Mój starszak/3,5 letni/ bardzo ale to bardzo interesuje się wózkami. Jeździ po domu i mówi "mama umiem podbijać". Wczoraj trochę posmutniał bo wróciła paczka z MB Mini od Pomilak. Otworzył, stwierdził że to przecież ten sam co mamy. Potem zajadał pyszne słodycze, uśmiechnął się i wziął aparat fotograficzny. Ja tak kątem oka go podglądałam. Robił fotki wózka. Obracał, robił zbliżenia stelaża, hamulca a ja śmiałam się do łez.
      • martuska1982 Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 22:28
        nooo to twój Koala już tak na poważnie. smile
        Mój tylko dupę sadza, swoje misie wozi czasem no i cieszy się z każdej wózkowej paczki. Jak pakuję coś do wysyłki to płacze. wink
        Interesuje się jak oglądam i upiera sie, że kazdy wózek jest dla niego. No ale poza tym i poza pokręceniem czasem kółkiem nic więcej.
        • eve_81 Re: wózkomania jest dziedziczna 22.11.13, 09:18
          Córce do tej pory zostało, ze musi "wypróbować" pierwsza czy wózek napeno nadaje się dla brata big_grin A młody to siada często sam. Oczywiście kółeczka go intersuja, sróbki , wszelkie mechanizmy :d hahaha
    • mama1dawidka Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 22:30
      Oooj tak moja mloda miala co chwile zmieniame wozki
      I dlatego teraz nie zgadza sie na sprzedanie maca
      Nawet juz jej mowilam ze kupimy za te pieniadze zabawki
      To mi zaczyna ryczec
      Noi mac musi u niej pol lozkoem byc
      Codziennie sprawdza czy tam jest
      Chociaz juz nie jezdzi w wozku to czasami kaze go sobie wyciagnac pisiedzi chwile i chowamy
      Dlatego prz Dominiku mam trzy ktorych napewno do konca wozkowania nie bede zmieniala
      Zeby mu tez nie zryc psychy
      Chociaz moj 8-letni syn to juz marki wozkow rozpoznaje na ulicy : D
    • linkap_wawa Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 22:31
      Martuska nie chce cie rozczarowywac ale mi to wyglada po prostu na zazdrosc o Paulinke....
      Moj starszak wrodzil się w tatusia niestety - jak widzial kolejny wozek to się mowil "mamo czy ty oszalalas?" A mala to jeszcze za mala....
    • sztucznamrowka Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 22:43
      Ja, jak byłam we wtorek z moim synkiem na spacerze z wózkiem to:
      najpierw chciał chodzić na nóżkach,
      potem stwierdził, że to on lepiej niż ja poprowadzi wózek i chciał "kierować" - zrobiliśmy kilka okrążeń wink
      ale w końcu się wkurzyłam bo chciałam jechać do centrum i powiedziałam mu, "że jak zaraz nie wejdzie do wózka, to go sprzedam" - no i podziałało! Zaraz grzecznie siedział we wózku big_grin tongue_out
      synek absolutnie nie chce rozstawać się ze swoim "wozem" he he he big_grin
    • gabilu Re: wózkomania jest dziedziczna 21.11.13, 22:59
      Mój Młody jak mamy nowy wózek to 2 tyg na spacerach zgadza się łaskawie w nim siedzieć, a po tym okresie znowu beczy i noszę go na rękach,które niestety powoli mi odpadają bo 9 miesięczny klocek trochę waży wink Za to moja 11 letnia córka razem ze mną ogląda się za fajnymi wózkami na ulicy.Ostatnio wróciła zadowolona ze szkoły bo zobaczyła w naszej podwarszawskiej mieścinie Stokke i mówi "widziałam ten wózek co ma rączkę jak od szpadla"
      • martuska1982 Re: wózkomania jest dziedziczna 22.11.13, 00:25
        gabilu napisała:

        > Mój Młody jak mamy nowy wózek to 2 tyg na spacerach zgadza się łaskawie w nim s
        > iedzieć, a po tym okresie znowu beczy i noszę go na rękach,które niestety powol
        > i mi odpadają bo 9 miesięczny klocek trochę waży wink Za to moja 11 letnia córka
        > razem ze mną ogląda się za fajnymi wózkami na ulicy.Ostatnio wróciła zadowolona
        > ze szkoły bo zobaczyła w naszej podwarszawskiej mieścinie Stokke i mówi "widzi
        > ałam ten wózek co ma rączkę jak od szpadla"



        dobre big_grin


        Co do zazdrosci...Hm.... adnej Paulinki nie ma, jest tylko w planach. Może ja nie powinnam mu jednak nawet wspomijać o tym, że kiedys bedzie jakieś inne dziecko? Hmm....
        Mówię tak tylko dlatego, żeby zakuma, że nie każdy wózek jest dla niego i przygotował się na to, ze kiedys pewnie w dou będą inne wózki i on jeździł mini nie będzie.
        Może zrobiłam błąd, powinnam tlyko kiwać głową i czekać, aż sam dojrzeje do wiedzy, że w pewnym wieku lepsze nogi i rower. wink
        zreszta! Rowerek juz teraz jest u nas lekkim szantażem, bo młody sobie wymyślił, że sprzedamy duży wózek i kupimy rowerek i jak jest niegrzeczny strasze go ze nie zasłuzy na rowerk na wiosne. wink
        Przekonałam go, ze jak będzie śnieg to duzy wózek (UJ) się przyda, a rowerkiem i tak nie dałby rady, wiec jest hasło "rowerek na wiosnę" i to na niego działa.
        chyba przestane z tą Paulinką i zwyczajnie nie będę mu nic o wózkach tłumaczyła. wink
        Sam z czasem zakuma.
        • eve_81 Re: wózkomania jest dziedziczna 22.11.13, 09:21
          Dokładnie tak samo bym zrobiła smile
        • linkap_wawa Re: wózkomania jest dziedziczna 22.11.13, 09:55
          no wlasnie o to chodzi ze skoro Paulinki nie ma, to chyba nie ma potrzeby poki co o niej mowicsmile a jak Paulinka bedzie juz bardziej konkretnie w drodze to pewnie Mlody bedzie juz starszy i juz tez inna bedzie z nim rozmowa..
    • thea19 a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 10:15
      siedzac na nocniku: mamo, kup mi wozek.
      ja: wozek? przeciez mamy kilka.
      syn: widlowy wozek, mamo
      ps moj zawsze z domu bierze wozek nawet jak jedziemy do przedszkola. taki len jest.
      • izi-76 Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 11:03
        Chyba coś w tym jest wink
        Ja przy córci często zmieniałam wózki , teraz ona ma 6l i 3 wózki dla lalek, prawie wszędzie zabieramy ze sobą "dziecko" i jeden z wózków .
        Odkąd jestem w ciąży często przeglądamy razem wózki w necie .
        Ostatnio oglądałam z nią wózki w jednym z sklepów była zachwycona gdy sprzedawczyni pokazywała nam wózeczek , w pewnym momencie się jej spytała ,,a dla lalek takiego niema, kupimy dwa?"
        • martuska1982 Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 15:25
          dlatego tak marzę o córce. Chrześniaczce kupować nie mogę, bo siostra mi zabrania (brak miejsca w mieszkaniu), a własnej bym kupowała wózeczki i laleczki. wink
          Mój syn lubi się bawic wózkami lalkowymi, ale ma parasolke i więcej nie kupię, bo mi głupio. wink
          Chociaż mam ochote. tongue_out
          • sztucznamrowka Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 18:53
            martuska - mamy podobne marzenia wink ja też bym chciała córeczkę....te moje dwa chłopy już czasem mnie męczą i czuję się niezrozumiana....dobrze, że chociaż zaczęłam chodzić na spotkania Klubu Mam i tam sobie mogę poptrzeć i pobyć z takimi fajnymi maluszkami - "pełzakami" smile
            • martuska1982 Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 19:28
              u nas jest akurat taka sytuacja, ze z grona bliskich znajomych i rodziny wszyscy mają córki, niektórzy już po dwie. Chcielismy syna dla odmiany i tak się stało, ale teraz gubię się jak do mnie mówią o jakichś ponny czy innych cudawiankach dziewczyńskich.
              Fajnie by było wejsć w ten świat różowych kucyków, lalek i innych pierdół. wink
              • gabilu Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 19:55
                Szybko się wdrożysz w różowy temat jak już będziesz miała swoją Paulinkęsmile Nam kobitkom chyba łatwo to ogarnąć. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Teraz,przy synku już się martwię jak ja się połapię w tych transformersach czy tam nie wiem w czym.
                • agusia041 Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 20:22
                  Czasami się zdarza, że pomimo usilnych starań zamiast słodkiej Paulinki ma się trzech urwisów i męża do kompletu, co daje w sumie czterech facetów winkbig_grin
                  • gabilu Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 21:12
                    I najlepsze jest to,że pewnie każdy z urwisków jest spełnieniem marzeń i najslodsza córeczka by go nie zastąpiłasmile
                  • martuska1982 Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 22:12
                    agusia041 napisała:

                    > Czasami się zdarza, że pomimo usilnych starań zamiast słodkiej Paulinki ma się
                    > trzech urwisów i męża do kompletu, co daje w sumie czterech facetów winkbig_grin

                    jasne i wtedy będę się cieszyła smile
                    marzę o córeczce, ale bez przesady. Z młodszego syna nie zrobię "ADASI" jak mama Adasia Miauczyńskiego w filmie "nic śmiesznego" wink
                • sztucznamrowka Re: a moje dziecko powiedzialo 22.11.13, 20:22
                  A u mnie w rodzinie same chłopczyki się rodzą i wśród znajomych większość to też chłopcy...
                  Ja przy synku nauczyłam się marek samochodów i autobusów, w jakie rzeczy wyposażony jest wóz strażacki..., zupełnie inny dla mnie świat...ja typowa kobitka jestem wink
                  • eve_81 Re: a moje dziecko powiedzialo 23.11.13, 12:16
                    Mi się jakos tak "udało" i mam córke i syna, ale jak dowiedziałam się, ze w ciązy jestem to chciałam drugą dziewczynkę. Teraz to bym nie zamieniła synka za nic w swiecie. To moje oczko w głowie tongue_out A swoją droga to chciałabym jeszcze mieć jedno dziecko, ale mąż juz nie.
                    • agusia041 Re: a moje dziecko powiedzialo 23.11.13, 12:55
                      Mój też nie chciał słyszeć o trzecim, ale z czasem dał się przekonać, a teraz poza małym świata nie widzi smile
                      • martuska1982 Re: a moje dziecko powiedzialo 23.11.13, 13:23
                        mój maz też tylko dwójka i koniec, ale ma niespełna 30 lat. Sądzę, że jak oboje będziemy w granicach 40tki i jeśli finane nam pozwolą (na chwilę obecną na drugie nas nie stać) to da sie na trzecie namówić, jeśli mnie się jeszcze będzie chciało. wink
                        • agusia041 Re: a moje dziecko powiedzialo 23.11.13, 13:48
                          mnie się bardziej chciało w wieku 40 niż 30 lat, teraz mogę dopiero rozsmakować się w macierzyństwie, z dwójką starszych nie miałam na to w ogóle czasu uncertain
    • zurekgirl Re: wózkomania jest dziedziczna 23.11.13, 18:13
      Wozkomania jest nie dosc ze dziedziczna, to jeszcze na tatusiow przechodzi. Mialam dwie identyczne sytuacje, w jednej bohaterem byla moja pieciolatka, w drugiej moj nie-maz. Spotykamy znajomych, ktorzy opowiadaja o dziecku (rozni znajomi, rozne dni, raz bylam z mezem, raz ze swoja pieciolatka). Pytanie dwa razy takie samo: a czym jezdzicie? I nie chodzilo wcale o samochod, bo tym sie nie interesuja kompletnie. Dla mojego trzymiesieczniaka mam juz trzecia gondole, jedna na miesiac. Jak dobrze pojdzie i utrzymam to tempo, bede potrzebowala przybudowki, bo jakos zadnego sie nie moge pozbyc, a ten najmniej lubiany przeze mnie jest ulubionym dzidziusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka