Dodaj do ulubionych

"Zjechane" maclareny

25.02.14, 12:47
Zawsze mi się wydawało że za ceną maclarenów idzie dobra jakość. Co prawda nigdy żadnego nie miałam więc osobistych doświadczeń brak w ym temacie.
A teraz siedzę sobie na krynickim deptaku, córcia śpi w Gt więc z nudów czytam forum i oczywiście obserwuję wózki. Najwięcej jeździ maclarenów właśnie ale z 90% z nich w fatalnym stanie: wyblakłe, wyglàdają brzydko, wydają dziwne odgłosy. I tak siè zastanawim czy akurat wszystkie są stare, używane długo i dlatego tak wyglądają czy one po prostu się tak szybko zużywają?
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 12:53
      w grupie mojego syna jest dziewczynka, ktora jezdzi maclarenem (nie wiem co to za model, caly szary, niezbyt duzy) i ma kolka wygiete, kazde w inna strone
      • magda79pn Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 12:57
        kółeczka są akurat ich słabą stroną, wyginaja się i krzywo ścierają

        tapicerki te ciemne blakną
    • moonshana Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 13:02
      mój ma póltora roku. zużycie widać na kółkach i tyle. nie wyblakł, nie rzęzi, nic mu nie dolega. maclareny są "niezniszczalne" ale nie zapominajmy że to ... wózki. nie są zrobione z hartowanej stali czy marmuru. zużywają się o wiele wolniej niż inne wózki, ale się zużywają.
      • magda79pn Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 13:32
        racja, te wypłowiałe, to nie są roczne czy dwuletnie wózki, to zazwyczaj około 4-5 letnie modele i starsze
    • pagaa Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 13:59
      ja osobiście nie przepadam za maclarenami, nie wiem dlaczego, ale nie podobaja mi sięuncertain nawet nowe wydają mi się używane, jakoś nie moge się do nich przekonać, chociaż zastanawiam się nad kupnem xt..ale nie wiem jakoś tak..
      mąż chce nowy wózek (big_grin) ma być mały po złożeniu, lekki... ja chcę BJCM hyh, ale on bardziej myślał właśnie o parasolce..uncertain nie lubię,. nie lubię, a już te podwójne rączki doprowadzają mnie doszewskiej pasji brrr!
    • linkap_wawa Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 14:39
      mam maca xt - kupilam go dla starszaka w 2009 roku - synek jezdzil nim jako jedynym wozkiem odkad skonczyl 6 miesiecy do 2,5 roku (cnie licze jakis tam okazjonalnych nabytkow, bo mac zawsze byl glowny i nabardziej eksploatowany), teraz uzywam go na zmiane z innymi wozkami dla mlodszej pociechy ale tez juz od dobrego roku, byl z nami na wakacjach (plaza, wyboje, czesto ladowal sie do niego 20kg starszak) - nie opitalam sie z tym wozkiem - ciagne i zjezdzam nim po schodach, jezdze po terenach, woze duze zakupy... i tak naprawde nic z tym wozkiem sie nie dzieje- owszem wizualnie pewnie stacil na swierzosci smile, kolka sa nieco starte (ale o dziwo rowno), maja troszke luzow, stelaz porysowany glownie w miejscu montowania palaka, farbka z raczek troche sie starla (ale i tak mam city gripsy, wiec mi to nie przeszkadza), tapicerka bez ani jednej dziury, przetacia... no moze te elementy odblaskowe sa troszke zarysowane. Oczywiscie wyglad to kwestia gustu i z tym sie nie dyskutuje, ale nie zaluje ani jednej zlotowki wydanej na ten wozek... mysle ze wiele innych po prostu przestaloby sie nadawac do uzytku juz dawno temu, a on caly czas jest ok - mysle, ze jak bym chciala, to jeszcze za jakies 200zł bym go puscila w swiat (bez obaw ze nowy uzytkownik bedzie niezadowolony)...
    • aga_1980_31 Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 14:50
      Myślę że dużą rolę odgrywa dbanie o wózek i konserwacja. Jeśli będzie się tylko jeździło to każdy wózek będzie po jakimś czasie wydawał różne dziwne dźwięki i wyglądał na dużo starszy niż w rzeczywistości Kółka faktycznie są często minusem maclarenów ale uważam że gdyby dbało się bardziej o wózki większość wyglądała by lepiej smile Ja miałam Xlr i po roku poszedł w świat w stanie idealnym no ale ja to pedantka jestem u mnie każdy wózek będzie jak nowy bez względu na to ile go używam pod warunkiem że kupuję nowy lub nabędę od takiej samej wariatki jak ja tongue_out
      • kina82 Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 15:18
        ja mam Questa model z 2009r, ale kupowałam nowy w 2010, używany był może ze 3-4 m-ce, potem trochę stał w domu a potem już do kartonu poszedł i schowany czeka na nową pasażerkę, która pewnie zacznie używać go najwcześniej za rok (aktualnie pertraktuję z nią, żeby wylazła już z mojego brzucha). Także śmieszne uczucie będzie jak wyjmę z kartonu wózek prawie nówkę ale model z przed 5-6 lat.
        Co do stanu zajechania napotykanych maclarenów to jednak mam wrażenie, że niektóre mamy kupują maclareny tylko dlatego, że to maclareny, licytują na allegro jakieś złomy i kupują za bezcen ale mogą powiedzieć, że mają maclarena. Oczywiście generalizuję ale znam takie typy.

        Ja też się broniłam przed mac'em rękami i nogami ale w 2010r był to jedyny znany mi wózek z tak niską wagą, nadający się dla 1,5 roczniaka, który mogłabym jedną ręką złożyć podczas samotnych podróży samolotowych. Ale użytkowanie go dla 1,5 roczniaka (lekkiego i drobnego choć wysokiego) wspominam fajnie. Jakby się w niego dało wpinać fotelik to w ogóle byłaby pełnia szczęścia.
    • atwar1 Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 16:20
      Ja wiem że nasze wózki są w super stanie, czyszczone, konserwowane itp ale jednak większość osób kupuje wózek i nim po prostu jeździ (ja tak traktuję rower na przyklad wink)
      Ale akurat maclareny powinny wygladać ok nawet mimo takiego zwykłego użytkowania.
      Przez pewnien czas mialam Roana Marite od kolezanki, dalam go kuzynce, ma juz ponad 10 lat, dzieci przewozil sporo i wyglada troche lepiej niz te spotkane dzis maclareny. A jednak Roan a Maclaren to troche inna półka i te drugie powinny być solidniejsze.
      • magda79pn Re: "Zjechane" maclareny 25.02.14, 17:26
        oj, to ja chyba lepiej traktuję swój kochany rower big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka