Dodaj do ulubionych

MB Nano vs Babyzen yoyo

11.03.14, 22:18
www.bestbuggy.co.uk/2014/03/mountain-buggy-nano-vs-babyzen-yoyo/
smile
Obserwuj wątek
    • koala0405 Re: MB Nano vs Babyzen yoyo 11.03.14, 22:30
      no i bardziej podoba mi się MB Nano
      Ps. już jadą do dystrybutora więc może w przyszłym tygodniu będzie u mnie nano niebieski
    • pinik Re: MB Nano vs Babyzen yoyo 12.03.14, 13:22
      Hmmm... Jakos ten nano do mnie nie przemawia. W DE juz dawno dostepny, ale (chyba na szczescie smile) mnie nie korci. Cos mi sie w jego proporcjach nie podoba (choc w yoyo wizualnie tez mi ta budka za mala i za wysoko).

      No i z opisu tego porownawczego wygrywa dla mnie tez Yoyo. Nano ma chyba jednak za nisko ta raczke i ta siatka z tylu... Za duzo jej, jak na to, ze nie mozna jej zakryc. I yoyo jednak mniejszy po zlozeniu i ta budka sie tak nie brudzi, bo nie wystaje, jak sie go zlozy.

      Dziwi mnie, ze ta kobieta, ktora glownie prowadzi ta strone, ktora jest tu zalinkowana pisze, ze jej 3,5 letni synek czesto w yoyo spi. Na fotkach jest tez piecioletnia dziewczynka w tych mini-wozeczkach. Czyli jednak yoyo nam moze dluzej posluzy smile

      W weekend jedziemy na dwa dni do Drezna i Lipska. Moj maz mnie bardzo prosi, zebym wziela yoyo. Jemu sie ten wozek bardzo spodobal, ze jest taki malenki po zlozeniu. Zobaczymy. Moze faktycznie sprobowac i zobaczyc, czy by u nas na urlopie (na calodziennych wycieczkach) zdal juz egzamin?

      BAwi mnie ten wozeczek i co rusz, to go jakos usprawniam smile Dzis znalazlam organizer EasyWalker u siebie i mozna go niezle za oparciem na dole zainstalowac tworzac dodatkowe miejsce na picie, hustki, pieluszki...

      Ja moje yoyo kocham, mimo, ze perfekt tez nie jest smile
      Narazie na nano nie wymieniam. Zobaczymy, jak dlugo smile
    • linkap_wawa Re: MB Nano vs Babyzen yoyo 12.03.14, 15:14
      wizualnie bardziej podoba mi sie Nano (tak slodka pokrakasmile) ale tekst o niskiej raczce i ciezkim prowadzeniu jakos mnie poki co z Nano wyleczyl.. ale i tak jestem ciekawa pierwszych forumowych opinii
    • pinik Mam w domu nano 17.07.14, 18:00
      Dzis przyszedl nano, ktorego kiedys tam, sto lat temu, zamowilam przy okazji innego zamowienia, ale byly niedostepne i dotarl dopiero dzis (zamawialam chyba na poczatku maja!). Az sie zdziwilam, bo juz o nim zupelnie zapomnialam smile

      Nie wiem, czy go zostawie. Mam nadal yoyo i bardzo go sobie cenie.

      Pierwsze, co mnie zdziwilo, ze paczka dosc ciezka. Wozek po wyjeciu wiekszy niz yoyo. Jednak yoyo nie ma sobie rownych gabarytowo. Wozek wydaje mi sie strasznie pokraczny. Moim zdaniem widac, ze robili stelaz, zeby sie skladal na maly i temu podporzadkowywali wyglad (w zappie to dla mnie robi inne wrazenie). Jakis koslawy ten nano. Co mi sie tez nie podoba, to to, ze jak sie budke zlozy, to nie ma jak raczki zlapac za bardzo. Trzeba majstrowac palcami w tej budce najpierw. Siatki z tylu duzo niezakrywanej. Na lato ok, na zime gorzej. Przez ta siatke dziecka prowadzac nie widac. W yoyo jest malutkie okienko, ale bardzo fajne, bo wlasnie na dziecko za duzo slonce nie swieci, a wiadomo, co sie w wozku dzieje. Budka w yoyo lepiej chroni od slonca. Robi sie taki "kapturek" w ktorym dziecko jest schowane (pisze o budce najnowszej z dodatkowym daszkiem z przodu!).

      Mala mi na razie nie bardzo chcialoa wejsc i pojezdzic, wiec nie bardzo umiem powiedziec cos o wlasciwosciach jezdnych. W kazdym razie dyskomfortu na szybko zadnego nie czulam. Wozek nawet w miare miekki (tzn. chyba jakies tam resory nawet ma). Wydaje mi sie, ze bedzie cicho jezdzil.

      Co mi sie w nano tez nie podoba: koniec oparcia jest tak zrobiony, ze jak sie je polozy, robi sie taki kant na koncu. Czyli glowka nie moze ani troche wlasciwie wystawac (a gdyby wystawala 1-2 cm to normalnie nie byloby zadnego problemu).


      Na plus dla nano: siedzonko pod lepszym katem niz w yoyo i regulowany podnozek, ktorym mozna wydluzyc siedzonko, lepszy dostep do koszyka.

      O skladaniu sie nie wypowiem, bo tylko nano rozlozylam (musze zobaczyc, jak sie go sklada).

      Zupelnie mi ten wozek do rodziny Mountain Buggy nie pasuje. Tak jak kiedys byla parasolka emmaljungi (chyba ja jakas inna firma dla nich produkowala), albo jak maclaren Mark II malo maclarenowaty jest smile

      Fajna zabaweczka ten nano, ale raczej nie zostanie u nas. Z yoyo przegrywa, a dwoch takich i jeszcze zappa xtra2 to nie potrzebuje (choc ostatnio jakos znacznie wiecej wlasnie malych wozkow uzywam - czyzby definitywna koncowka wozkowania????????? O nie!!!!!!!!!!).
      • blueaha Re: Mam w domu nano 17.07.14, 23:26
        pinik to ja bym się chyba jednak na tego nano pisała, mimo jego wad, bo na yoyo to mnie jednak nie stac a potrzebuję czegoś małego. W tej chwili jeżdżę bee, a że jeszcze z rok tylko wózkowania mi został to muszę korzystać i coś jeszcze kupić- ile byś chciała za tego Nano?- moze być na priv- blueaha@interia.pl
        • pinik do blueaha 18.07.14, 23:01
          Hej,

          nie wiem, czy w PL te wozki sa niedostepne, czy czemu chcesz tego "mojego" odkupic. Ja go zamowilam w sklepie, gdzie nie musialam narazie za niego placic (dwa tygodnie czasu jest na zaplate lub odeslanie). Wiec mam go i moge tez w kazdej chwili za darmo odeslac. Nie zalezy mi na sprzedawaniu go komus dalej. Zrobilabym to tylko, jesli to dla Ciebie jakas przysluga (np. w PL ich nie ma, czy sa drozsze czy cos). No ale wozek kosztuje 249 euro plus przesylka do PL (mysle, ze kolo 30 euro dodatkowo). Nie wiem, czy Ci sie to oplaca. W tej cenie to ja mialam yoyo juz dawno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka