Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pana Pawła

01.07.15, 07:17
Witam, może zacznę od początku. Miałam poród wywoływały, który trwał 13 godzin. Gdy synek się urodził był owiniety pepowina wokół szyi dwa razy, ale dostał 10 punktów. W szpitalu na sali Pani, która ze mną leżała powiedziała mi, że jest z nim coś nie tak bo nienaturalnie wygina główkę do tylu. Zapytałam o to panią neonatolog, a ona wprost mnie wyśmiala i powiedziała ze dzieci tak mają. Gdy synek miał 2 tygodnie podnosił wysoko główkę. Któregoś dnia kiedy byliśmy na szczepieniu pediatra Zauważyła u niego, że zaciska piastki i skierowała nas na zajęcia NDT Bobath. I tak od marca juz ćwiczymy. Dziś synek ma dokładnie 6 miesięcy i 11 dni. Strasznie pręży nogi co sprawia mi problem ze zmienianem pieluszki, ubieranie i ćwiczeniem z nim w domu. Ćwiczę z nim ile mogę ,ale jak mu się nie podoba to zaraz jest płacz, prężenie i z ćwiczeń nic z tego. Wtedy wszystkie ćwiczenia robi przez wyprostować. Do snu upodobał sobie pozycję na lewym boku i ciągnie nadal ta główkę do tylu. Poprawiam go co chwilę ale on i tak ułoży się z powrotem jak mu wygodnie. Przekręca się na boki. Przekręca się na brzuch, ale częściej z lewego boku. Bawi się rączkami, przekłada zabawki z rączki do rączki. Nie bawi się stopkami, sam chwyta się za łydki, a stopy zaczynają go interesować jak zmieniam pieluszke ale sam ich nie złapie. Leżąc na plecach często podnosi mostek do góry. Leżąc na brzuszkuczęsto pręży nogi i robi taka łódkę - ręce i nogi ciągnie na chwile do góry. Podnosi tez pupę do góry w pozycji na brzuszku i opiera się na dłoniach . Byliśmy u dwóch neurologow, okazało się ze wszystko jest z nim ok. Ma tylko delikatne napięcie mięśniowe, zalecili ćwiczenia. Pediatra znowu mówi ze jest trochę spiety a z tego prezenia się wyrasta bo dużo dzieci się pręży. A pani rehabilitantka straszy nas porażeniem i zalecila żeby włączyć Vojtę. Teraz jeździmy dwa razy w tygodniu na Bobath a raz na Vojtę (która bardzo źle znosi, a przez to jego prężenie prawie nic nie da się z nim zrobić) :-( proszę o rady. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • paulina_budzinska Re: Pytanie do Pana Pawła 01.07.15, 14:45
      Witam Panią, co prawda pytanie skierowała Pani do Pana Pawła, ale pozwoli Pani, że odpowiem ja. Opis funkcji, które posiada Pani synek wskazuje na to, że rzeczywiście nie występuje u maluszka żaden problem wynikający z uszkodzeń mózgu. Problemy, jakie prezentuje Pani dziecko możemy określić jako zaburzenia ośrodkowej koordynacji nerwowej, czyli nieprawidłowości, które związane są z brakiem synchronizacji pomiędzy układem nerwowym a ciałem. Stąd obserwowane prężenie niemowlęcia, zaciskanie piąstek. Odginanie głowy do tyłu świadczy o zwiększonym wyproście tułowia dziecka. Są to stosunkowo częste zaburzenia, które nie są jednak problemami neurologicznymi. Niemniej jednak rehabilitujemy je, ponieważ mogą hamować prawidłowy rozwój, obniżać jakość ruchów prezentowanych przez dziecko, a w przyszłości dawać o sobie znać np. w zaburzeniach koordynacji, skakania,biegania czy też nieumiejętności skupienia uwagi. Dla Pani synka niezwykle ważna jest prawidłowa pielęgnacji, właściwe noszenie i podnoszenie, które zbudują odpowiednią aktywność u dziecka. Myślę, że Vojta nie jest koniecznością, najistotniejszy jest właśnie instruktaż z opieki i pielęgnacji, dzięki którym zaaktywizujemy u dziecka prawidłową pracę mięśni. Korzystnie będzie poprosić fizjoterapeutę właśnie o to. Życzę powodzenia, pozdrawiam serdecznie!
      • agnieszkasobon Re: Pytanie do Pana Pawła 28.07.15, 22:12
        Pani Paulino, proszę mi napisać co 7 miesieczne dziecko powinno robić. Mój synek skończył juz właśnie 7 miesięcy.
        Dopiero teraz zaczął bawić się stopami, czasami wkłada do buzi;
        zaczął obracać się dookoła własnej osi;
        przekręca się na brzuszek z obu boków ale nadal nie może załapać przekrecania się z brzuszka na plecy;
        zaczyna sam siedzieć, ale jeszcze się chwieje na boki - jednak nie podejmuje jeszcze samodzielnych prób siadania a z tego co jest uczony na rehabilitacji powinien robić to bokiem;
        w pozycji na brzuszku podpiera się na wyprostowanych rękach i wysoko podnosi klatkę piersiową ale pupa leży na podłodze, często zgina nóżke w kolanie i pcha ja pod siebie ale nie potrafi tego połączyć...
        Kiedy Ćwiczę z nim pozycję do raczkowania ciężko jest z jego nóżkami podczas zginania w kolanach a jak już się uda to tułów strasznie odgina do tylu, wiec jest duzy problem z nauczeniem go tej pozycji.
        • agnieszkasobon Re: Pytanie do Pana Pawła 28.07.15, 22:25
          Zapomniałam jeszcze dodać że gdy bierze się go w pozycji pionowej trzymając pod paszkami odbija się nóżkami o podłoże. Dla niego to jest super zabawa. Ale czy normalne jest przy tym napięciu, ze paluszki u stóp tak nie naturalnie podkrurcza do środka. Jaśniej mówiąc nie stawia stóp prosto tylko tak na paluszkach jak baletnica.
          A jeżeli chodzi o rączki to gdy chwyta zabawkę to wyciąga paluszki, tylko kciuk ma schowany wewnątrz dłoni a nadgarstki są tak trochę skierowane do dołu.
          Synek czasami zaciska piastki ale kciuk jest na zewnątrz.
          Jeżeli to możliwe to proszę o odpowiedź.
          • paulina_budzinska Re: Pytanie do Pana Pawła 29.07.15, 17:24
            Witam Panią ponownie,

            rozumiem wszystkie Pani obawy i podziwiam duże zaangażowanie w rozwój dziecka. Z tego, co rozumiem Pani synek jest cały czas pod opieką fizjoterapeuty. Nie wiem, jak wygląda Pani relacja z osobą, która przeprowadza terapię, ale sądzę, że najbardziej rzetelne informacje powinna Pani uzyskać właśnie od niej. Gdy ktoś widzi dziecko na żywo ma szansę zauważyć wszystkie szczegóły, które składają się na ogólny obraz niemowlaka. Pamiętam jednak, że miała Pani wątpliwości co do stosowania pewnych metod podczas rehabilitacji. Jeśli ma Pani taką możliwość, może warto skonsultować dziecko ponownie z innym specjalistą? Czasami korzystnie bywa postąpić w ten sposób, by rozwiać wątpliwości.
            Pyta Pani, co powinno robić dziecko w wieku 7 miesięcy. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Często przychodzą do mnie rodzice, którzy w trosce o swoje pociechy chcą skontrolować ich rozwój. Wielokrotnie miałam już szansę obserwować różne warianty rozwoju, różne jego tempo. Czasami obserwuję "opóźniony" rozwój ruchowy dziecka, ale mimo, że maluch troszkę wolniej wspina się po kolejnych szczebelkach, to i tak pozostaje w normie, jeśli funkcje, które prezentuje wyglądają dobrze jakościowo.
            Ważna jest u dziecka praca naprzemienna oraz to czy potrafi pracować tak samo po jednej i drugiej stronie ciała. Z Pani opisu wnioskuję, że synek rozwija się prawidłowo, jednakże nieco wolniej. Wykonuje funkcje, które w skalach rozwojowych umieszczone są w okolicy 5-6 miesiąca. Ale to tylko skale! Nie możemy ich tak kurczowo trzymać się, bo to to tylko uśrednione informacje. Ta różnica absolutnie nie musi być widoczna w przyszłości.
            Proszę cały czas wspierać rozwój synka rehabilitacją i pielęgnacją. Wierzę, że fizjoterapeuta, który prowadzi Pani dziecko skupi się na tym, aby uwolnić pracę kciuka i popracować nad prawidłową dystrybucją napięcia mięśniowego w obrębie nóżek.

            Życzę powodzenia i proszę dzielić się kolejnymi etapami rozwoju synka - inni Forumowicze na pewno chętnie skorzystają z Pani doświadczeń.

            Pozdrawiam serdecznie!
    • rulsanka Re: Pytanie do Pana Pawła 01.07.15, 23:12
      Może ja pocieszę jako mama dwójki.

      wygina główkę do tylu - mój starszak też tak robił, bardzo mocno odginał, wręcz pod kątem prostym - wszystko z nim ok. Napięcie mięśniowe ma w dolnej normie (cecha osobnicza, nie problem neurologiczny), ruchowo rozwijał się świetnie, ma super koordynację, równowagę, mając 3 lata jeździł na zwykłym rowerze

      zaciska piastki - do 3 m może mieć stale zaciśnięte. A jeżeli zaciska czasami - to każdemu się zdarza w stresie

      pręży nogi - przy zmianie pieluszki i ubieraniu to norma, po prostu nie lubi tych czynności. Mój młodszy, wzorcowy, bez żadnych zaburzeń - właśnie tak robił.

      Do snu upodobał sobie pozycję na lewym boku i ciągnie nadal ta główkę do tylu.

      Taka forma stabilizacji pozycji (pan Paweł kiedyś o tym pisał) Starszak tak robił długo, do 3 lat chyba. Neurologicznie ok, nie rehabilitowany.

      Leżąc na plecach często podnosi mostek do góry. Leżąc na brzuszkuczęsto pręży nogi i robi taka łódkę - ręce i nogi ciągnie na chwile do góry.

      Obie pozycje są typowe dla dzieci w okolicach 5m. Mostki i samolociki.

      Podnosi tez pupę do góry w pozycji na brzuszku i opiera się na dłoniach .

      Wkrótce będzie raczkować. :)

      Ten początkowy rozwój ruchowy przed raczkowaniem wygląda czasem przerażająco. Starszak w pewnym momencie sunął na boku szorując twarzą o podłoże. A młodszy jęcząc przeokrutnie również twarzował z pupą w górze, tylko centralnie. Za to trwało to 3 miesiące (zaczął jak miał 3,5)
      Rehabilitantki lubią straszyć, jeśli neurolog mówi, że ok, to zaufaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka