Gość: Ewelina
IP: *.chello.pl
20.11.07, 13:35
Witam :) Od kilku lat noszę okulary, mam wadę wzroku - 2,0 i - 1,75
oraz astygmatyzm.
Jakiś czas temu wybrałam się do sklepu optycznego, gdzie podczas
badania dobrano mi soczewki toryczne, próbne, które jak się później
okazało nie mogłam nosić. Nie miałam żadnego problemu z ich
zakładaniem i zdejmowaniem, oczy szybko się do nich przyzwyczaiły.
Ale był jeden problem, prawie przez cały czas widziałam wszystko,
jak przez mgłe, nie mogłam przeczytać cen w sklepie, bo wszystko
widziałam podwójnie, nie dało się normalnie funkcjonować w tych
soczewkach. To nie chodzi o moc soczewek, bo pod tym względem były
dobre, tylko to było tak, jakby soczewki zmieniały położenie na oku
i przez to nie widziałam wyraźnie.
Pani lekarka, powiedziała, że nie wszyscy mogą nosić soczewki i że
ona nie może nic na to poradzić.
Czy faktycznie jestem skazana na okulary? Przecież moje oczy bardzo
dobrze przyjeły soczewki, nie wystapiły żadne skutki uboczne, oczy
nie łzawiły, ani nie bolały. Może powinnam wypróbować jakąś inną
firmę soczewek?