Dodaj do ulubionych

Wyrywanie ósemek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:16
Jakie sa Wasze doswiadczenia w powyższym niezbyt przyjemnym temacie?
Gdzie najlepiej wyrywac? pod narkoza czy bez?
i co najwazniejsze: boli?
Obserwuj wątek
    • reservoir_dog Re: Wyrywanie ósemek 15.06.07, 17:00
      bezwzględnie pod znieczuleniem, nie wyobrażam sobie tego zabiegu "na żywca",
      zresztą chyba żaden lekarz nie podjął by się zabiegu w tej opcji.

      Zasadniczo jeśli 8 się "wyrżnęła" i ujrzała światło dzienne, jest szansa na
      wydobycie jej w normalnym gabinecie. Gorzej jeśli jest np. przemieszczona w głąb
      i nic nie widać - nie każdy stomatolog się podejmie. Pozostaje jakaś klinika,
      najlepiej prywatna, zrobią wszystko w 20 minut. Odradzam państwowe, bedziesz
      czekać na przyjęcie, potem cię polożą na oddziale gdzie stracisz kilka dni na
      bezsensownym czekaniu i nastepnie jakiś rzeźnik brutalnie ci ją wyrwie w 10
      sekund po zaaplikowaniu znieczulenia.
    • Gość: Gosc Re: Wyrywanie ósemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 20:44
      Siemanko,Jakos przez przypadek trafilem na ten temat i moge sie smialo
      wypowiedziec , gdyz jedna 8 juz mam wyrwana ale obecnie boli mnie 2 z lewej
      strony i zaraz oglupieje.Jezeli chodzi o wyrywanie to zdecydowanie polecam pod
      narkoza.Pozdrawiam
      • Gość: szaa Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 21:19
        Gosciu" a gdzie wyrywałes ta swoja pierwsza 8-mke?
        • Gość: gosc Re: Wyrywanie ósemek IP: *.stk.vectranet.pl 17.06.07, 21:51
          Z postow wnioskuje, ze sami panowie sie tu wypowiadaja. Ja mialam wyrywana
          osemke i to bez narkozy. Prawda jest, ze faceci to tchorze:-)
          • Gość: szaa Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 22:10
            jestem kobieta
            i sie boje:P
          • reservoir_dog Re: Wyrywanie ósemek 18.06.07, 11:36
            prawdą jest też, że ze zdobyczy medycyny należy korzystać i jak ktoś chce żeby
            nie bolało co w tym zdrożnego? Do niedawna zęby leczył kowal co nie znaczy że tą
            tradycje należy podtrzymywać ;)

            Swoją drogą gratuluję odporności na ból
          • Gość: gosc8899 Re: Wyrywanie ósemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 08:48
            Co ty gadasz za głupoty. Ja wyrywaną niedawno ósemke która nawet
            troche niezaczeła wychodzic z dziąsła bo zachaczała o 7. Dostałem
            znieczulenie a i tak bolało jak cholera trwało to około 0,5 h i
            widziałem jak kawałki zęba i dziąseł latały po gabinecie. A wyrywac
            to próbowała z pięci razy i nie mogła wyrwac tylko słyszałem jak mi
            trzeszczy i peka. Ale samo wyrywanie to był pryszcz po zabiegu
            bolało jeszcze bardziej spuchłem jak balon i przez cały dzien plułem
            krwią. Nikomu nie polecam
            • Gość: xexe Re: Wyrywanie ósemek IP: *.wieszowa.pl 29.10.07, 22:57
              Hey. Ja wyrywałam 2tyg.temu 8 u góry. To był prawdziwy horror. Pojechałam do
              mojej najlepszej moim zdaniem dentystki (nie napiszę która to bo nie bede robiła
              reklamy żeby mnie tu nikt nie probował linczować). Miałam szczękościsk i
              powiększone węzły chłonne od tej paskudy i goraczkę. Pani stomatolog powiedziała
              że mam jechać do Bytomia na chirurgię. Pojechałam rano, czekałam dwie godziny,
              po czym mój ząb wyrwała...studentka. Tak studentka. Byłam królikiem
              doświadczalnym. Odbyło się to pod okiem p.stomatolog, ale możecie sobie
              wyobrazić jakie wyczucie ma ktoś kto dopiero się uczy. Nie interweniowałam że
              nie chce żeby ona mi to robiła. W końcu ja też kiedyś byłam praktykantką i też
              że tak powiem eksperymentowałam na ludziach, tylko że w innej dziedzinie. Nie
              wiem czy to wina złego wyrywania czy po prostu przypadek, bo wcześniej po takim
              wyrwaniu było ok. Tym razem spuchłam jak balon, nie mogłam jeść, płakałam z
              bólu,plułam krwią, mimo dobrych środków przeciwbólowych bolało okropnie. Gryzłam
              się od środka taka byłam spuchnięta, nie mogłam dobrze zgryżć zębów, wyglądałam
              jakbym miała krzywy zgryz i to bardzo krzywy. Ne mówiłam tylko sepleniłam. Po
              trzech dniach bez poprawy, pojechałam jeszcze raz do mojej dentystki, złożyła mi
              między dziąsło a chyba policzek tabletkę, w miejsce w którym najbardziej bolało.
              Powiedziała mi że dobrze że nie zsiniał mi policzek. Teraz jest już ok ale
              wyczuwam jak dotykam palcem takie zgrubienie na dziąśle obok tej "dziury" po
              zębie, boli przy dotyku. Aż się boję co to może być. I czasem czuje taki
              uciskowy ból lekki pod okiem, jakby na tej kości pod okiem. Co do znieczulenia a
              narkozy. Znieczulenie to nic innego jak zastrzyk ( nawiasem mówiąc nienawidzę
              tego, zawsze mam wrażenie że się duszę). A narkoza to uśpienie jak przy
              operacji. Wykonuje się ją kiedy delikwent panicznie boi się dentysty i wtedy
              kiedy istnieje przypuszczenie że będzie konieczne cięcie dziąsła, dłutkowanie
              czy jak to się tam nazywa. Jednym słowem masarnia. A czy ktoś mógłby mi napisać
              co to znaczy że zatoka jest otwarta po wyrwaniu??? Chodzi o zatoki te czołowe,
              nosowe?? Jak może być otwarta?? Co wtedy?
    • hellyspring Re: Wyrywanie ósemek 18.06.07, 15:31
      Ja mam wyrwane 2 ósemki, bo zaraz jak tylko zaczęły się wyrzynać, to nie dość że się psuły, bo trudno było je myć, ale w dodatku brakowało miejsce dla jedynek, które zaczęły się krzywić (po 4 latach noszenia aparatu!!). Oba niechciane zębu usunełam w gabinecie dr. Jana Wyciska, z którego usług korzysta cała moja rodzina, choć poczatkowo bardzo się obawiałam. Nie miałam narkozy, tylko zastrzyk, stomatolog b. poważnie podszedł do sprawy, musiałam przyjść na kontrolę żeby sprawdzić czy się zatoka nie otworzyła (??? pierwszy raz o tym słyszałam). Nie bolało, tylko było nieprzyjemne i duzo krwi, blee:((
      Za jeden zabieg zapłacilam 50zł (to dobry dentysta, ale nie zdziera kasy, każde leczenie zęba kosztuje u niego w granicach ok. 50-70zł). Teraz czeka mnie kolejna eksterminacja tej paskudy i pewnie również do niego sie wybiorę; ma gabinet na Kopernika, ale uwaga, zawsze trzeba u niego czekać minimum 2 tygodnie na wizytę, bo są tłumy.

      I niech jakiś forumowicz-malkontent spróbuje powiedzieć, że robię reklamę, bo t ja jestem tym dentystą:P Pyta się ktos, to mówie o swoich doświadczeniach, a tego doktora mogę spokojnie polecić. I tyle;))
      • Gość: szaa Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:49
        hellyspring - a jak wyrywałas te dwa potwory to wyszly już całkowicie czy
        dopiero sie wyzynaly?
        bo mi jeszcze siedza głęboko w dziąśle (od 2 lat:/) i skierowano mnie na
        chirurgie w bytomiu, co po opiniach znajomych mi sie nie usmiecha.
        A sprawe mam podobną - po mękach z aparatem, szlag to moze wszystko trafić przez
        nadmiar uzębienia.
        Dziekuje za namiar na tego dentyste.
        • hellyspring Re: Wyrywanie ósemek 18.06.07, 18:32
          Uh, kurczę, z tego co pamiętam to one solidnie wyrośnięte były, bo przez całe liceum rosły i bolały;/ Ale teraz ta, której mam zamiar się pozbyć jest wyrżnieta w 3/4, a nie chcę czekać aż cała się pojawi, żeby nie ryzykować skrzywienia dolnych zebów (miałam wyrywane z górnej). Ale myślę, że to już byś indywidualnie musiała obgadać z lekarzem, bo u mnie one były już dotknięte próchnicą.
          Wiem, że przy ósemkach w grę wchodzi nie tylko ta zatoka (uh:/) ale u osób o szczególnie wrażliwych naczyniach krwionośnych istnieje też groźba wystąpienia krwotoku, to już nie z wlasnego doświadczenia, ale takimi horrorkami się czasem raczymy:)
          Myslę, że nie tylko ten dentysta, którego ja mogę polecić, ale każdy do którego pójdziesz prywatnie powinien udzielić Ci wyczerpujących informacji, jak najbezpieczniej bedzie sie pozbyć zbędnego uzębienia. Nie wiem, kto Cie skierował na chirurgię, ale na Twoim miejscu spytałabym jeszcze w innych gabinetach, moze po prostu trafiłaś na niezbyt doświadczonego stomatologa? Z tego co wiem narkozę stosuje się w wyjątkowych przypadkach.
          A powiem Ci, że ja profilaktycznie się bardzo darłam podczas tego wyrywania, chociaż nie bolało:))
          • reservoir_dog Re: Wyrywanie ósemek 19.06.07, 00:00
            skierowanie do Bytomia wcale nie wskazuje na konieczność, jak to okresliłaś,
            zastosowania narkozy. Przy usuwaniu 8 generalnie nie stosuje się aż takich
            znieczuleń. Zazwyczaj kończy się na mocnym miejscowym i tyle. Co do wspomnianego
            Bytomia nie polecam się tam udawać - to klinika akademii i swoje trzeba odstać,
            tłumy pacjentów i studentek przy okazji ;) To samo dotyczy np. Zabrza i jego
            słynnej "cygańskiej" szczękówki. Fachowcy bardzo dobrzy, ale jakość usług trochę
            niska (dostępnośc lekarza, terminy, czas oczekiwania). Jeśli możesz sobie
            pozwolic na wydanie trochę więcj grosza, zrobisz to prywatnie (np. Atria w
            Chorzowie, Bytom na Moniuszki)na rownie wysokim i bezpiecznym poziomie.
            Oczywiście wszystko zależy od prawidłowego rozpoznania.
            • Gość: sirhc-u Re: Wyrywanie ósemek IP: *.hcm.com.pl 12.07.07, 13:52
              Co do Bytomia fakt swoje trzeba odstać ale dopiero tam widać jak powinna
              funkcjonować polska pseudo służba zdrowia - idzie wszystko jak na taśmie
              produkcyjnej nowego maybacha, ale to tak poza marginesem. Miałem 8 schowaną i
              połozoną na bok - znieczulenie - do wyboru albo miejscowe (takie zabrałem)albo
              narkoza, sam zabieg trawał ok30min. troszkę mnie tam pocieli (szwy innaczej nie
              dało) dziad siedział na całego.
              Jeśli będzie trzeba ciąć skalpelem to koniecznie załatwić sobie transport do
              domciu. pozdrawiam
    • Gość: angol Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:28
      Na szczęście mam to już dawno za sobą!
      Rwali mi zawsze jak mnie oczywiście przedtem bolało - więc liczyłem z wielką
      nadzieją na ulgę... No i sie nigdy nie przeliczyłem - ale rwali zawsze tylko ze
      znieczuleniem, bez żadnej narkozy - no i BOLAŁO jak jasna cholera!!!
      Ale - minęło już dużo lat od tego czasu, a ja żyje - więc głowa do góry i idź
      targać!!!:)
      • Gość: fanNiuniTG Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 14:40
        Bardzo dużo zależy od znieczulenia jakie zostaje zaaplikowane.. jak wszędzie i w
        każdej dziedzinie są tańsze i droższe (lepsze) preparaty. Polecam gościa ze
        Świerklańca z nowego gabinetu (nad piekarnią) - ewidentnie zna się na rzeczy i
        wyrywanie ma opanowane do perfekcji.
    • Gość: gosc Re: Wyrywanie ósemek IP: *.strong-pc.com 06.07.07, 17:14
      ja wyrwałam pod znieczuleniem i jestem b.zadowolona. Szybko się zagoiło choć
      trzeba trochę czasu aż "dziura" się zasklepi.
    • Gość: szaa Re: Wyrywanie ósemek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 15:29
      no wyrwane
      w bytomiu
      bylo ciecie skalpelem i dlutowanie
      bo to bardzo wredna 8ka byla
      bol okrutny sie zaczal po zabiegu
      jakies 3 dni wyciete z zycia
      na szczescie juz po wszystkim:]

      jeszcze tylko trzy pozostale raus...:P
    • Gość: Kolega Re: Wyrywanie ósemek IP: *.ticom.pl 04.09.07, 18:05
      Zadzwoń pod numer 032 284 18 91 "DENT -MED" Strzybnica tam jest lekarka która usunie ósemki bez problemu .Sprawdzone.
    • Gość: Alexandra Re: Wyrywanie ósemek IP: *.ticom.pl 05.09.07, 20:38
      chciałabym sie wypowiedzieć na temat "cygańskiej" szczękowi (jak to ktoś
      określił)w Zabrzu. Leczę tam dziecko od prawie dwóch lat i jestem bardzo
      zadowolona z całego personelu medycznego. Od pierwszej wizyty byli bardzo mili i
      z zaangażowaniem zajęli sie cała sprawą. Fakt , warunki są okropne i dlatego
      maja likwidować te placówkę i przenieść ja do Katowic. Jeśli chodzi o terminy to
      nas nie obowiązywały przyjmowano nas o każdej porze dnia, nawet wieczorem. Teraz
      pewnie sie to zmieni, bo do K-wic mają przejść tylko lekarze akademiccy. A "8"
      wyrywają na poczekaniu lub na oddziale pod narkozą , leży sie w tedy 3
      dni.Najlepiej je wyrwać...bo do niczego nam nie są potrzebne a tylko same
      kłopoty są z nimi.
      • Gość: ósemka Re: Wyrywanie ósemek IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.07, 21:20
        kto leczy dziury w sztucznych szczękach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka