Dodaj do ulubionych

Młodzi i dziecko - kolejne

    • hybriska Re: Młodzi i dziecko - kolejne 21.08.14, 02:47
      Przepraszam za odgrzebywanie tematu, mam tylko jeden komentarz w tej sprawie:
      Myślę, że młodzi, którzy w tak wysokim poważaniu mają nauki Kościoła dotyczące braku regulacji urodzeń, powinni również pamiętać o zasadzie, że ten sam Kościół naucza, iż do małżeństwa powinni przystępować ludzie dojrzali do założenia rodziny - co w moim mniemaniu oznacza również umiejętność zapewnienia rodzinie bytu.
      • vivi86 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 24.08.14, 16:00
        I wszystko ładnie tylko jedno z drugim czasem się gryzie-załóżmy, że parka da radę zapewnić byt 1,2 dzieci...ale jako, że NPR jesr zawodne to mają 5.....i co wtedy??????? Kiedy są dojrzali do założenia rodziny też finansowo? Jk będą w stanie utrzymać nieograniczoną liczbę dzieci? Nigdy? A antykoncepcji Kościół zabrania.
    • angeka2 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 21.08.14, 13:28
      Ich przekonania to chyba nie z KK, bo u mnie na naukach przedmałżeńskich ksiądz i panstwo z poradni kilkukrotnie wyraźnie zaznaczali, że małżeństwo powinno decydować się na ilość dzieci w oparciu o wiele czynników, RÓWNIEŻ CZYNNIK EKONOMICZNY. Każde dziecko ma być wielkodusznie przyjęte, ale celowe powoływanie na świat dzieci w takich jak wyżej opisane warunkach wcale nie jest zgodne z obecną nauką KK.

      Moze trzeba im podsunąć jakies artykuly czy wypowiedzi księży, które im to pokażą?
      • komentarz35 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 21.08.14, 13:37
        Jak już pisałam, to jest zgodne z nauką neokatechumenatu, który twierdzi, że to jest nauka KK (a że czasami to nie jest tak, to nieważne).

        Wypowiedzi księży ich nie interesują, chyba że są to księża neokatechumenalni, którzy przytrzymują się nauki neokatechumenatu. Młodzi słuchają katechez głoszonych przez ekipy katechistów, w każdej z których jest (a przynajmniej ma być) jeden ksiądz, który mówi to, co musi (katechezy się przekazują od góry do dołu), reszta to świeccy.

        A co, sytuacja jeszcze się nie zmieniła? Po co wyciągamy ten wątek archiwalny?
      • vivi86 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 24.08.14, 16:02
        I to to chodzismile a jak z NPR? Bo metoda jest zawodna...i nie mów mi, że niebo znam dwa małżeństwa co stosowali i planowali po 2 dzieci...jedna para ma ich 4 druga 5.

        Jak to pogodzić jak Kościół zakazuje antykoncepcji /NPR taką nie jest-co sam podkreśla/?
        • kora3 Vivi 86 24.08.14, 18:33
          Nie czytałaś/łeś wątku, ani nawet postu założycielskiego dokładnie, wiec nie wiesz, że ta parka odrzuca także metody NPR, które KRK dopuszcza.

          Na temat metod NPR mam swoje zdanie, które nie podlega żadnym kościelnym weryfikacjom, bo ja nie praktykuję w żadnym Kościele. Tak są to metody b. zawodne.
          Nie stosowałam ich nigdy i nigdy nie będę, bo nie chcę mieć dzieci.
          Natomiast stanowisko Koscioła w tej mierze o jaką pytasz mogę Ci wyjaśnić: Kosciół uważa, że wykorzystanie naturalnego danego przez Boga rytmu płodności i nieplodnosci u kobiety w cyklu miesięcznym w celu ograniczenia liczby potomstwa czy zaplanowania czasu jego pojawienia się nie jest niemoralne, jeśli poparte jest rzeczywistymi powodami.
          Wlasnie dlatego, że jest naturalne, wszelka sztuczna ingerencja a "bozy plan stworzenia" jest zakazana.
          takie jest stanowisko KRK, ale mnie ono nie dotyczy, bo do niego nie nalezę i jedynie kto może mi doradzać ws. antykoncepcji to lekarz. Wyjasniłam?
          • vivi86 Re: Vivi 86 24.08.14, 23:20
            czytałam post początkowy, to co pisałam teraz odnosiło się tylko i wyłącznie do postu osoby, której odpowiedziałam. Na temat parki wypowiadałam się wcześniej
        • komentarz35 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 25.08.14, 05:41
          A co? Fajnie, jak jest dużo dzieci; oczywiście jeżeli rodziców na to stać finansowo i wychowawczo wink

          Co do reszty - przecież mają zwykle 1-2 dzieci, a stąd wynika, że stosują antykoncepcję, niezależnie od tego, czego naucza KK. Proste.
    • vivi86 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 02.06.18, 09:13
      Jak dziś wygląda sytuacja tej rodziny?
      • kora3 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 02.06.18, 11:10
        Wiesz, nie wiem - rzecz dziala się nie na moim terenie, sytuację znałam tylko z doniesień medialnych
    • anagat1 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 03.06.18, 00:20
      No nie wierze w te historie..
      Powiedz prosze, ze ci ludzie nie sudiuja nic powaznego..?
      • kora3 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 04.06.18, 09:30
        Mozesz nie wierzyć, na razie jeszcze bycie niewierzacym w PL nie stanowi przestępstwa smile - póki co ...
        A wątek ten ma już jak mozna zauwazyć lat kilka...Pan ojciec rodziny - obecnie z 5 dzieci - już pracuje na szczescie, studiował i skończył politologię - zatem nic poważnego.
        Pani synowa o ile wiem studiów nie skończyła, studiowała historię, zatem też nic bardzo poważnego...
        Obecnie rodzina ta mieszka w swoim mieszkaniu, kupionym przez rodziców pana, teoretycznie jest samodzielna, bo pan pracuje, w praktyce rodzice pana wspomagają ją finansowo. Stosunek młodych do rodzicielstwa się nie zmienił, nadal są w tej sekscie nazywanej "wspólnotą"
        • jadwiga1350 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 03.02.19, 13:23
          > Pani synowa o ile wiem studiów nie skończyła, studiowała historię, zatem też n
          > ic bardzo poważnego...

          Tak myślisz, Korciu? W Polsce historycy obejmowali/obejmują najwyższe urzędy państwowe. A kim jest "prezydent Europy" jak nie historykiem? A Ty, że to nic poważnego...

          > bo pan pracuje, w praktyce rodzice pana wspomagaj
          > ą ją finansowo.

          Więc żadnego problemu nie ma. Komu pomogą jak nie jedynemu synowi i wnukom?
          • kora3 Re: Młodzi i dziecko - kolejne 04.02.19, 19:15
            jadwiga1350 napisała:
            >
            > Tak myślisz, Korciu? W Polsce historycy obejmowali/obejmują najwyższe urzędy pa
            > ństwowe. A kim jest "prezydent Europy" jak nie historykiem? A Ty, że to nic po
            > ważnego...


            Jadwigo, jesli poczułaś sie urażona, to przepraszam...
            Tak, tak uwazam, że nic poważnego - sensie ani studia trudne, ani wyczerpujące jakieśsmile - trzeba mieć dobrą pamięć i tyle.
            To, że historycy zostają waznymi osobami nie ma tu znaczenia, ja raczej myślałam w kaktegoriach, ze pani po tym kierunku - gdyby kontynuowała szans na dobrze płatną w zawodzie nie miałaby - o ile w ogóle miałaby, bo teraz trudno zostać nauczycielem. No, mogłaby też podjąć pracę poza ściśle zawodem - wiadomo.
            >
            > Więc żadnego problemu nie ma. Komu pomogą jak nie jedynemu synowi i wnukom?


            Wiesz, ja to już zupełnie z tym żadnego problemu nie mam smile Mają natomioast państwo rodzice pana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka