kaz_nodzieja
15.09.16, 13:55
Dzisiejszego poranka idąc obładowana trzema ciężkimi reklamówkami zaczepiła mnie znajoma z widzenia żebraczka.
Minęłam ją bez słowa (reklamówki ciężkie, a ona z tych co najpierw zagadują niby, że nie wiadomo od razu, że chodzi im o datek).
Jak powinnam się zachować? W przypadku dawania datku sprawa jest prosta. W przypadku gdy ktoś nie daje (jak ja) trochę się komplikuje, zwłaszcza jeżeli nie chcemy kłamać pod tytułem: "Nie mam pieniędzy".