kora3
09.05.18, 17:51
W sierpniu córka koleżanki wychodzi za mąż ...Problem w tym, że jej chrzestnym jest były mąż jej ciotki - siostry matki. Para rozstała się około 3 lata temu z powodu zdrady pana. Uprzedzajac - szczególnie dla Baby - pan eksmąż nie zostawił byłej żony bez środków do zycia, z dziećmi, ani też w ogóle nie ogołocił ze wspólnego majatku. Jako chrzestny przez ponad 20 lat ze swoich obowiazków wywiązywał się wzorowo - zawsze pamiętał o wszelkich uroczystosciach i ważnych dla chrześniaczki chwilach, choć kontakt nie był z nim, ani z jego zoną - ciotką dziewczyny zbyt czesty z racji odległosci ich dzielącej - około 250 km.
Ciotka bardzo przezyła zdradę meza i rozstanie z nim, była wspierana przez swoją siostrę, w wiekszosci telefonicznie. Teraz ma się już lepiej, ale nadal ma głęboki zal do byłego męza.
Tymczasem przyszła panna młoda chce chrzestnego zaprosić na swój ślub i wesele. Oczywiscie z os tow. Uwaza, że sprawy małzeńskie wujostwa to ich sprawy, a ona go nie zaprasza jako byłego meza ciotki, tylko swego chrzestnego. Podzielam pogląd dziewczyny, jej matka - w zasadzie także, choć po ludzku rozumie siostre, ze dla niej to bedzie sytuacja mocno niekomfortowa.
Ciotka oczekuje, ze przyszła panna młoda nie zaprosi chrzestnego - jej byłego, a jesli to okaze tym brak lojalnosci wobec niej i solidarnosci z nią, a takze aprobatę dla zdrady jej byłego meza. Nie zgadzam się z tą argumentacj a- uprzedzajac.
Kolezanka jest między młotem, a kowadłem - rozumie jak wspomniałam siostrę, ale rozumie tez swoją córkę, która chce sie zachować kulturalnie i na miejscu, a z jej ślubem małzeńskie problemy, raczej byłe już wujostwa nic wspólnego nie mają.
Ciotka nie daje się przekonać, histeryzuje, ze nie pójdzie w takiej sytuacj i na lub i wesele. Jasne, moze nie iść - ale i kolezance i córce jej bedzie głupio. Panima się za osobę kulturalną - jak ją przekonac, ze siostrzenica MUSI zaprosić chrzestnego, bo tak wypada ?