Dodaj do ulubionych

mieso z rosołu

05.01.10, 12:01
szukalam, ale niezbyt gleboko, bo pewnie temat juz byl
Czy moge podac kotu mieso z rosolu, szczegolnie chodzi mi o schab
np.
Wczoraj wlasnie niski mi sie pochwalil ze Fifi wrabala caly duzy
kotlet na nktorym ostatnio gotowalam rosol dla Amelki. Gotowal sie z
4h, wiec mysle ze zaden wirus nie powinien tego przetrwac, jednak
wole sie upewnic.
I przy okazji, czy tak ugotowane mieso nie bedzie szkodliwe (gotuje
bez kostek rosolek, i soli - sole po wyciagnieciu miesa)
Czy podroby mozna dawac surowe (przemrozone)?
Obserwuj wątek
    • ewik1976 Re: mieso z rosołu 05.01.10, 15:05
      Świnka ponoć kotom szkodzi, więc nie daję, zresztą my też nie przepadamy. A kurak gotowany to czemu nie? Moje uwielbiają. A jeszcze bardziej surowego. Serduszka lubią surowe, ale domagają się delikatnego podsmażenia wątróbki, bo inaczej jest be wink
      • wladziac Re: mieso z rosołu 05.01.10, 15:36
        mój mały znajdek nie chce pić wody więc dostaje mięsko drobiowe ugotowane
        właśnie z tym niby rosołkiem ale nie widzę potrzeby żeby tak długo je
        gotować,surowe podroby przemrożone jak najbardziej jeżeli tylko chcą
        jeść,wątróbka tylko od czasu do czasu nie za często,moje koty nie chcą a szkoda
        • alhana82 Re: mieso z rosołu 05.01.10, 21:50
          no wlasnie mieso z rosolu zazwyczaj mi zostaja, a ja sama go nie zjem
          calego.
          Wlasnie mialam nadzieje ze tak dlugo gotowana wieprzowina nie
          zaszkodzilaby kociakom. Ale najwyzej tym mieskiem zajme sie ja.
    • christine.p Re: mieso z rosołu 06.01.10, 22:11
      Czytałam gdzieś w necie, że wieprzowina jest niezdrowa dla psów i kotów, więc lepiej nie dawać...
      • alhana82 Re: mieso z rosołu 07.01.10, 07:30
        to tez wiem, i nie ja dalam,
        Pytam czy ktos wie czy dlugi proces gotowania jest w stanie wybic tego
        wirusa.
        • barba50 Re: mieso z rosołu 07.01.10, 09:42
          Chodzi o chorobę Aujeszkyego (wścieklizna rzekoma) - jest to wirusowa zakaźna, zaraźliwa choroba zwierząt domowych i dzikich. Choroba występuje na całym świecie, najczęściej w chłodnych i wilgotnych porach roku. Po raz pierwszy choroba notowana w Polsce w 1959 roku. Zarazek może byś również przenoszony przez ludzi na ubraniu, obuwiu, przez muchy, na sprzęcie. Bardzo niebezpieczny jest fakt przenoszenia Herpeswirusa przez wiatr na odległość kilkunastu kilometrów.

          Zakażenie u innych gatunków następuje po zjedzeniu skażonych wirusem surowych podrobów wieprzowych. Na zakażenie wrażliwe są świnie, bydło, owce, psy, koty, zwierzęta futerkowe. Jeśli chodzi o świnie, to wrażliwe są w każdym wieku, ale najbardziej podatne są prosięta ssące. Wirus jest całkowicie niegroźny dla ludzi, natomiast powodowana nim choroba jest zawsze śmiertelna dla kotów.

          Wszystkie kraje Unii Europejskiej wprowadziły już program zwalczania choroby Aujeszkyego, a kraj który tego nie zrobi, zostanie wyłączony z obrotu trzodą chlewną. W Polsce trwa program, mający wyeliminowac tą chorobę z polskich stad - planowane uznanie Polski za kraj wolny to 2011 lub 2012 rok. Póki co liczba zakażonych stad spadła wielokrotnie, a więc wieprzowina teoretycznie robi się coraz bezpieczniejsza.
          Wieprzowina nie jest mięsem o wysokiej jakości biologicznej więc można ja sobie odpuścić bez większego żalu.

          Na marginesie - konia z rzędem temu, kto znajdzie potwierdzony przypadek wścieklizny rzekomej u kota/psa w Polsce przez ostatnie dziesięciolecia.



          A tak na koniec - moje jedzą wieprzowinę. Naprzemiennie z innym mięsem.
          • alhana82 Re: mieso z rosołu 07.01.10, 10:08
            dzikeuje za pelny opis,
            to do czasu uznanai polski za wolny od Aujeszkyego postaram sie nie
            dawac, i postaram sie niskiemu to tez wbic do glowysmile
            • mnieeecio Re: mieso z rosołu 08.01.10, 11:57
              Moje koty nie jedzą żadnego pokarmu przygotowanego dla człowieka. Chodzi o
              zawartość soli i przypraw.
              Jedzą od czasu do czasu rybę (gotowaną w wodzie bez żadnych dodatków). Surowe
              serce lub jakąś inną wołowinkę.

              Do tego chrupki Biomill, 1st Choice, sporadycznie RC.
              Saszetki: Animonda, Hill's i sporadycznie RC oraz Sheba.
              Podstawą żywienia jest sucha karma (80%), saszetki to tylko dodatek.
              • mnieeecio Re: mieso z rosołu 08.01.10, 11:59
                W karmach typu Kite..., Whi..., Gour...... zawartość mięsa wynosi około 4%(!)
                reszta to wypełniacze i uzależniacze.
                • alhana82 Re: mieso z rosołu 08.01.10, 16:39
                  moje koty jada teraz w 95% na Purinie ONE, czekam na transport ACANY.
                  Saszetki baaardzo sporadycznie, rzadziej niz raz w miesiącu. Za to
                  miesko przemrozone, ugotowana wątrobka - tez rzadko.
                  No i Fifi zjada wszystko co Mel z talerza spadnie, WSZYSTKO.
                  Acha, zaczelam im dawac siemie lniane, w przyszlosci planuje jeszcze
                  odklaczacze i witaminki. To juz kwestia kasy niestety.
                  • wiesia.and.company Re: mieso z rosołu 09.01.10, 20:33
                    Moje koty od kilku już lat jedzą regularnie wieprzowinę. Tę ładniejszą, zadnią,
                    tzw. szynkę. Uwielbiają wieprzowinę chudą.
                    W zasadzie wszystkie zwierzęta hodowlane w Polsce dostają antybiotyki (w
                    szczepionkach i w karmie), więc ta choroba się w Polsce nie szerzy. Nie wiem
                    też, czy zwierzęta ubojowe przypadkiem nie otrzymują "z zasady, ustawowo"
                    szczepień przeciw wściekliźnie. Barba50 to bardzo ładnie naświetliła. I ja się
                    też bałam choroby Aujeszkyego, ale pani dr Jóźwik na forum weterynaria poleciła
                    wieprzowinę i wyjaśniła, że nie ma się czego bać. I od tej pory jemy... na
                    zdrowie! Bo to ładne, chude mięsko. No... chyba że się trafi na mięso knura (raz
                    tak kupiłam na bazarze! o rany! koty nie chciały, ja wygotowałam sobie w kilku
                    wodach i z apetytem potem zjadłam w gulaszu). smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka