ja tylko przelotem. z update'm

na stanie:
tygrys - nadal pregowany i przytulny tylko wieczorem i w nocy.
mucek - znaleziony na ulicy. biegl za mna i gadal do mnie.
wtedy chudy i matowy. obecnie wielki, czarny, mietki, miesny
(okreslenie R.) i przytulny niesamowicie. MOJ KOT. li i jedynie.
lolek - prezent od 'mikolaja'. plozywe kocie dziecko
znalezione na poczatku grudnia w kacie frontowego ogrodu pod
drzewem. wtedy chodzacy szkielet, teraz kula aksamitnego szarego
futra. brykajace, gryzace,przytulne i barankujace ladaco. Kot
zakochany w R.
lucjan - prezent 'pod choinke'. ledwie odratowany czarno
bialy olbrzym. znaleziony w lawendzie przed domem. roztrzaskany nos,
polamany ogon, futro posklejane czyms chemicznym. 2 tygodnie w
szpitalu. nadal na antybiotykach. wspanialy, przytulny z
najwiekszymi stopami na swiecie.
kozak - 0.5 kota bo tylko wizytuje, czasem zostaje na noc.
pregus w bialych kozakach

puchaty, waleczny, barankujacy.
po wielkiej akcji szczepienia, kastrowania i czipowania a takze po
zainstalowaniu feliway'a w kazdym pokoju zyjemy sobie w takim
kochajacym stadzie
pozdrawiamy
--przenikanie punktu z wyobraźnia ,twarze z zagieta kreska..
ja wolam muchy jedzcie mnie! one tak ,nie,u ha ha!
różowa mgla,cytra,GÓWNO.(poeta synchroniczny jan maria badziewie)