barba50 23.05.10, 15:13 Ja wiem, że cały czas trwają dyskusje czy wypuszczać koty na zewnątrz czy nie. I ja też uważam, że jeśli warunki są niesprzyjające lub niepewne to ze względu na ich dobro lepiej nie ryzykować. Ale u nas warunki są jakie są. Koty przyzwyczajone do swobody od maleńkości, nie miałabym sumienia nie pozwalać im na obcowanie z przyrodą. Lolka jest z pewnością szczęśliwym kotem Po kliknięciu zdjęcie otworzy się w pełnym wymiarze Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sundry Re: Koty na zielonym 23.05.10, 16:25 Moje dziś były z nami na spacerze nad rzeką, szły koło nogi jak pies Odpowiedz Link
0ffka Re: Koty na zielonym 23.05.10, 16:32 Mój dziadek lubił robić wypady do puszczy Kampinowskiej. Brał ze sobą rodzinę i zwierzyniec tj psa i kota Kot typowy domowiec bez możliwości wychodzenia na dwór spokojnie tolerował te wypady na łono natury. W lesie chodził po drzewach i nie oddalał się daleko od kocyka, gdzie odpoczywała rodzinka. Odpowiedz Link
jottka Re: Koty na zielonym 23.05.10, 17:58 lolka to jest z pewnością pięknym kotem a gdzie reszta towarzystwa? zwłaszcza gucia mam tu na myśli Odpowiedz Link
wladziac Re: Koty na zielonym 23.05.10, 17:59 szczęśliwa Lolusia,oj szczęśliwa,u mnie maleńki ogródek i nie ma trawki więc Misiu i Stara przez dziurę w siatce myk,myk na trawkę na sąsiednie podwórko gdzie jest jej trochę i dalej się tam rozwalać ale czasami muszą zmykać bo są tam pieski-niegroźne i małe ale koty zmykają Odpowiedz Link
gacusia1 Re: Koty na zielonym 24.05.10, 01:01 Sliczne zdjecia. Kot szczesliwy,az milo... Ja jednak jestem stanowczo na NIE. gdybym miala tak wielki ogrod(jak Twoj wyglada) to zbudowalabym ogromna zagrode z wielkim konarem drzewa w srodeczku i innymi uciechami...ale na otwarty teren bym nie puscila. U mnie od przodu domu dosc ruchliwa ulica,za domami szlak rowerowy (tak to nazwe) i rzeka...wiec kot na wolnosci=pewna smierc Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Koty na zielonym 24.05.10, 02:45 Barba50, Twoje koty mają cudowny teren! Swoim pewnie też bym pozwalała na takie hasanie po trawie i dalej... Ależ piękna ta majowa trawa, i taka twarzowa... Pięknie tam mają Twoje ślicznoty koty! Odpowiedz Link
mary4 Re: Koty na zielonym 24.05.10, 08:18 z tego co widzę Twoje koty mają fajna przestrzeń dla siebie, są wolne a jednoczesnie masz je na oku, zdjęcia z kicią rozbrajające Nam w sobote udało sie powiesic na balkonie siec rybacka wieć Koty mogły iśc na dwór, było ciekawie kocór całe dnie siedział i nawet zaczął łowić ptaki tylko siec go potrzymywała od lotu a kotka wyszła przeszła i na razie wybiera mieszkanie z otwartym bakonem, boi sie i czasu jej trzeba Odpowiedz Link
macarthur Re: Koty na zielonym 24.05.10, 12:32 kto niewypuściłby kota na taką trawę poszedłby do piekła tzn. do świata bez kotów ( chyba na tym polega piekło ) Odpowiedz Link
barba50 Re: Koty na zielonym 24.05.10, 19:30 Co prawda nie nowe i po jednym, ale też na zielonym Lolka na zielonym, Pepek w zielonym Ksika na trawie, Gucio też Zawada (i Guciej), kłaki - tak Gucio bronił terenu dwa tyg. po przybyciu, jeszcze był kotem "zewnętrznym" Odpowiedz Link
macarthur Re: Koty na zielonym 24.05.10, 20:42 skoro to są koty na zielonym a nie koty Barby na zielonym to może i ja sie przyłączę gdzieś tu czuję intruza w moim ogródku poczekam niech podejdzie bliżej wtedy zaatakuję niestety reszta fotoreportażu jest na filmiku,postaram się go dołączyć jak się przetworzy na youtubie czyli za jakieś 2 godziny Odpowiedz Link
macarthur Re: Koty na zielonym 24.05.10, 20:47 cd... czyli atak władca ogródka nawiasem mówiąc intruz z ogródka też jest u mnie na garnuszku ale jako dochodzący Odpowiedz Link
wladziac Re: Koty na zielonym 24.05.10, 21:30 wszystkie koty na zielonym są najwyraźniej szczęśliwe,jak miło widzieć w tym gronie Ramzesa a Brudny Harry też niczego sobie gość,chciałam zapytać czy Helmut też wychodzi na spacery? Odpowiedz Link
fettinia Re: Koty na zielonym 24.05.10, 22:03 sliczne Moje in spe beda na zielonym jak sie przeprowadzimy Odpowiedz Link
macarthur Re: Koty na zielonym 24.05.10, 22:21 co do pytania o Helmuta,to jest to osobnik typowo "wnętrzarski" i chociaż ja mu nie zabraniam wychodzenia to on tylko wychodzi na klatkę schodową i jak tylko usłyszy najmniejszy szmerek to przybiera postawę uszy do tyłu ogon do przodu ( niezwykle komicznie to wygląda ) i zwiewa do mieszkania ( te jego postawy to temat na oddzielny wątek - ale muszę go kiedyś uchwycić w tych jego aktorskich zachowaniach ) jak Helmut wychodzi to nawet nie zamykam drzwi bo i tak za chwilę jest z powrotem, tak więc w najbliższym czasie raczej Helmuta na zielonym nie zobaczymy Odpowiedz Link
barba50 Re: Koty na zielonym 24.05.10, 22:55 Ależ oczywiście, że to nie jest osobisty wątek moich kotów. Zapraszamy wszystkie koty A z moich kotów jedynie Gałeczka nie wie co to trawa. Z własnego wyboru, no i dobrze - dla prawie ślepego kota takie spacery nie były by bezpieczne. Chociaż ostatnio coraz częściej wyściubia nosek dwa koczki dalej niż schodek na tarasie. Odpowiedz Link
wladziac Re: Koty na zielonym 24.05.10, 23:22 to masz tak jak u mnie chociaż w większej gromadce że koty dzielą się na wychodzące i niewychodzące,moje dwa kociaki wychodzące to stare włóczykije i nie mam serca nie wypuścić ich do ogródka bo i tak trzymają się domu i nie sprawiają większych kłopotów,postaraj się uchwycić Helmuta w opisanej akcji bo to musi być boskie Odpowiedz Link
barba50 Kocimiętka 29.05.10, 18:50 Posadziliśmy przy oczku jeden krzaczek kocimiętki eksperymentalnie, żeby zobaczyć jak działa na koty Działa, oj działa Można by rzec, że już niewiele z niej zostało, ma branie. Zaczęła Lolka Dzisiaj Zawada Odpowiedz Link