Kot nad koty. Rzadko się trafia taki egzemplarz
Grzeczny, zgodny, zawsze obecny i bez żadnych roszczeń. Nawet nie protestuje,
że jest głodzony.
Zasługuje, żeby trochę powisieć w nagłówku Zakątka
Zobaczcie - dzisiejszy południowy posiłek (zawsze staram się karmić koty bez
obecności Zawady, albo jego karmić w tym samym czasie w jego pomieszczeniu).
Czasem się nie udaje. Przyszedł jak dwa koty konsumowały żarełko z dwóch
misek. I co? I nic

Położył się obok
W podobnej sytuacji dzisiaj rano Gucio zamachnął się łapą na Pepka, który
spłoszony odszedł od miski, a resztę wyczyścił Guciej!