Dodaj do ulubionych

Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem patrz

16.07.10, 14:30
https://img714.imageshack.us/img714/6471/kokop2ia.jpg
Poznaj Dju- wierną kotkę, która przewędrowała piętnaście
kilimetrów by wrócić do domu.
Cała historia Djuny dostępna na forum miau, zapraszamy
www.djuna.xt.pl !!!

Teraz najwyższy czas, by zakończyć tę wędrówkę - czas, by Dju
znalazła swój nowy domek


Kto to Dju? Kot – to przede wszystkim. Oczywiście Kot z czterema
kończynami, parą błyskotliwych oczu, ceglanym nosem, zwietrzający
każdy zapach dochodzący z kuchni, w całości okryte futrem. Zwierzę
kilkuletnie, duże gabarytowo, szalenie odważne i pewne siebie. Poza
tym - Dju to stworzenie, znające swoje miejsce w świecie ludzi,
poukładane w środku, nieco filozoficzne i patrzące z góry na inne
koty nie znające ogłady w kontaktach z ludźmi. Za zadanie Dju
wybrała sobie nie teatralne dotrzymywanie towarzystwa człowiekowi, a
ciche, spokojne, jednak bardzo wspierające i ciepłe. Teraz
stworzenie to gotowe jest opuścić dom tymczasowy, teraz szuka domu
stałego. Lat siedem, może trochę mniej, może trochę więcej;
odzwierciedlenie powiedzenia: kotka jeden pańci; kot kochany, a
jednocześnie niezależny, wysoce ceniący sobie spokój, ciepło i
towarzystwo ludzi, jednak czasem okazujący to w bardzo dyskretny
sposób. Dju jest wrażliwą, kochaną, choć trochę humorzastą kotką,
która zasłynęła jako bohaterka- zaraz po śmierci ukochanej opiekunki
trafiła do azylu, a stamtąd uciekła i wróciła ponownie pod swój dom,
pokonując tym samym 15 km. Tam już niestety nie była dla nie
miejsca. Zamieszkała u nas tymczasowo, teraz szukamy jej domu-
ciepłego, kochającego, rozumiejącego i szanującego koci charakter,
odpowiedzialnego, najlepszego. Dju to zdrowa, wysterylizowana,
zaszczepiona i oryginalna, piękna dama z białymi skarpetkami i
eleganckim krawatem, która szuka sługi uniżonego. Pokochaj, podaruj
dom, a dostaniesz coś więcej niż tylko kota, dostaniesz prawdziwego
przyjaciela zaklętego w bure, ciut srebrnawo-rudawe futerko.

https://img717.imageshack.us/img717/4374/dsc0018ka.jpg

,,Popatrz na mnie, spójrz mi w oczy i powiedz co w nich widzisz.
Taaak…
Patrzę, rozglądam się i myślę: czy znajdę dom?
Mogłabym powiedzieć, że nie ma już sensu, że nie znajdę już swojego
miejsca na Ziemi. Mogłabym poprzestać poszukiwać, ale jeszcze
poczekam. Jeszcze trochę. Bo wierzę, że istnieje tak człowiek, który
uszczęśliwi mnie, a ja jego. I będziemy żyć długo i szczęśliwie.
Potrzebuję tylko szansy, czasu, cierpliwości, zrozumienia, DOMU...

https://img714.imageshack.us/img714/331/dsc0021gr.jpg

Mam siedem lat - choć może nawet i pięć czy sześć - nie pamiętam,
nie wiem.
Mam siedem lat - drugie tyle przed sobą - z Tobą czeka mnie
szczęśliwe, długie życie.
Mam siedem lat - dużo wiem, widziałam, rozumiem - będę mądrą
towarzyszką.
Mam siedem lat - nie broję, nie potrzebuję ciągłego zabawiania i
machania sznurkiem.
Mam siedem lat i wierzę w magiczną siódemkę...
Wierzę, że może ktoś, gdzieś, kiedyś przygarnie mnie do swojego serca

https://img340.imageshack.us/img340/1702/dsc9986i.jpg

Jestem Djuna - bohaterka. Dzielnie czekam.
Chciałabym mieć dom.
Chcesz mnie?
Zadzwoń do mnie.”

https://img405.imageshack.us/img405/8721/dsc9993.jpg

Kontakt w sprawie adopcji:
tel.: 606789274 ;
mail.: basiatwince@wp.pl ;
historia Dju: www.djuna.xt.pl ;
filmiki www.dju-sobota.xt.pl i www.dju-foto.xt.pl

Djuna szuka domu!
[Jeśli w złym miejscu powstał ten temat, czy też coś jest "nie tak" -
przepraszamy.]
Obserwuj wątek
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 16:08
      Djuna szuka domu.............

      https://img708.imageshack.us/img708/4163/74530796.jpg
      https://img714.imageshack.us/img714/550/32840774.jpg
      https://img28.imageshack.us/img28/1223/52007076.jpg
      https://img180.imageshack.us/img180/7730/16036029.jpg
      https://img687.imageshack.us/img687/2527/69866181.jpg
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 16:11
      Banerki prowadzące do wątku na Forum Miau.Pl
      Zachęcamy do zaglądania i wklejania ich do podpisu.
      http://img94.imageshack.us/img94/8877/akoaqqiokopia.jpg
      http://img155.imageshack.us/img155/7228/bannnq.jpg

      1. [ url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112885][ img]
      http://img94.imageshack.us/img94/8877/akoaqqiokopia.jpg[ /img][ /url]
      2. [ url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112885][ img]
      http://img155.imageshack.us/img155/7228/bannnq.jpg[ /img][ /url]
    • nomya Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 16:19
      Przepiękna kicia i chwytający za serce opis
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 23:07
      Djuna szuka domu.
      https://img691.imageshack.us/img691/5872/dju2.jpg
      • 0ffka Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 23:37
        Piękna Kicia!
      • alus59 Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 23:38
        Piękna kicia - może fotoforum uruchomić ????? Koty-szkoty dzięki
        fotoforum znalazły dom ............
        • katikot Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 16.07.10, 23:47
          Dju już zawitała na FotoForum: fotoforum.gazeta.pl/72,2,1146,114248831,114248831,0,2.html?v=2
          • wiesia.and.company Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 01:03
            Ma świetną mimikę. Muszę powiedzieć, że wygląda niesłychanie inteligentnie, ma
            coś takiego w spojrzeniu jak moja Wikcia, szefowa mojego stada. I jak się garnie
            do rąk, do człowieka. Zasługuje na kochający dom. O ludzie, gdybym ja miała
            własny dom albo chociaż apartament... (bo na tych moich 36 m2 jest jednak spore
            zagęszczenie)
            • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 09:11
              Dziękujemy - razem z Dju - serdecznie.
              Djuna szuka już domu od czterech miesięcy. Może ma ktoś z Was
              pomysł, gdzie umieścić Djunę (w formie ogłoszenia etc.)?

              https://img684.imageshack.us/img684/8674/dsc0141ub.jpg
              • wladziac Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 09:53
                ależ piękna i mądra koteczka,trzymam kciuki za nowy kochający domek na zawsze
                • wiesia.and.company Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 18:55
                  Nie mam pomysłu sad Wspieram całym sercem. Choć to za mało...
                  • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 21:22
                    Dzięki. : ))

                    Dju zaprasza tu: www.djuna.xt.pl [do zaglądania wink etc ]

                    https://img12.imageshack.us/img12/5137/djuii.jpg

                    https://img404.imageshack.us/img404/1575/dju3.jpg

                    Porozwieszanych kilka papierówek po mieście. Może, może coś ruszy.
    • lauralay Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 17.07.10, 21:33
      Ma takie mądre spojrzenie... I jest taka piękna sad
      Zauroczyła mnie bardzo.
      Niestety, nie mogę sobie teraz pozwolić na czwartego kota, bo jestem
      na etapie przejściowym i z finansami krucho sad
      Trzymam kciuki za kicię.
      • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 18.07.10, 18:10
        Fascynująca kotka. Piękna, pełna gracji i delikatna o pięknych
        oczach i ciekawym ubarwieniu.
        Aż trudnon uwierzyć, że przemierzyła 15 km na tych białych łapkach.
        Wspaniały, niezwykły kot wielkiej mądrości.

        Powinna znaleźć wyjątkowy domek i wspaniałych opiekunów bo w pełni
        na to zasługuje.
        • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 18.07.10, 19:25
          Dju jest duża, "grafieldowata", zdrowa, wysterylizowana,
          zaszczepiona, odrobaczona, kilkuletnia (oceniona na wiek: 5-8 lat,
          ale raczej 7) gotowa do adopcji. Szuka domu odpowiedzialnego,
          kochającego, bezpiecznego, z zabepieczonymi siatką oknami lub
          balkonem, najlepiej bez psów i kotów, jako jedynaczka, mile widziany
          dom na Śląsku, jednak nie koniecznie. Serce nie zna granic. Domku
          Djunkowy - - ujawnij się, otwórz drzwi dla Dju...
          • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 19.07.10, 13:12
            Dju dziękuje Ronnie z miau i kociamyszy (mysiulek08?)

            milowicka.blog.onet.pl/Niezwykla-historia-nie-zwyczaj,2,ID410747171,DA2010-07-17,n
            img683.imageshack.us/img683/439/djunkabiuletyn.pdf
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 20.07.10, 22:40
      Długo podróż do domu...
      Djuna - na oko – zwykła. Zaglądając do środka – wyjątkowa.
      Przeszłość bowiem napełnia Dju do granic możliwości
      nieprzeciętnością.
      Przez historię Dju początkowo przemawia zwyczajność. Kiedy odszedł
      Ukochany Człowiek Dju, zagubiona kotka-salonówka trafiła do
      schroniska. Ileż już było takich historii. To normalne. Codzienność.
      Zwyczajność. Nie bardzo widoczny jest sens rozpatrywania tego, co w
      Dju się zmieniło, kiedy przekroczyła próg schroniska, tym bardziej,
      że udało się już ją poukładać w środku. Nie trudno jest sobie
      wyobrazić, co czuje taki kot, kiedy cztery ściany z obrazami i oknem
      zamieniają się kafelkowane pomieszczenia przepełnione niepotrzebną
      kocią miłością. Historia Djuny wraz z każdym dniem napełnia się
      jednak niecodziennością, i choć ciężko to sobie wyobrazić, jest to
      prawdą. Gdyby ktoś chciał rozrysować historię Djuny, szczególną
      uwagę zwróciłby na ucieczkę ze schroniska do domu. Kiedy Dju
      trzeciego dnia wydostała się bowiem z azylu - kierując się pełnią
      przekonania, że ukochany dom na nią czeka - ruszyła w długą podróż
      do domu. Przewędrowała piętnaście kilometrów w zimnie i śniegu, by
      stanąć pod drzwiami domu. Ten dom nie był już jej domem. Tam nie
      było już miejsca dla kota. Cenniejsze od życia Dju – dla Dju dom był
      kwestią bycia lub niebycia – okazało się puste mieszkanie idealne na
      sprzedaż – odmalowane ściany, wiatr wpychający świeże powietrze
      przez pootwierane okna, nowe panele. Kiedy Dju po wędrówce stanęła
      pod drzwiami, szybko ponownie odwieziono ją do schroniska. Djunę,
      kiedy odszedł Ukochany Człowiek Kota, potraktowano jak zbędny bagaż,
      który albo drogą ekspresową miał dotrzeć do schroniska albo otrzymać
      wolność. Dla nieopisanego bagażu przewidywany jest brak powrotu do
      właściciela. Dla od zawsze domowego, nieprzystosowanego do życia
      poza domem kota, wolność jest niewiadomą. To nie ważne, że sobie nie
      poradzi na wolności, to naprawdę nieważne, że Dju wolności uczyć ma
      się, mając siedem lat. To w istocie wysoce nieistotne, że ciężkie
      życie spotyka kota, który z kanapy dostaje się za kraty schroniska.
      Postanowiono być łaskawym i wybierając między wolnością, a
      schroniskiem - postawić na życie Dju w azylu. Przecież poradzi
      sobie - to silny i twardy kot. Dju – inteligentne i uparte
      stworzenie – w planach miała kolejną ucieczkę. Niepewny los pukał do
      drzwi – Dju ponownej podróży mogła nie zakończyć. Iluż złych ludzi
      mogłaby napotkać na drodze, ileż mknących samochodów mijałoby ją nie
      zawsze szczęśliwie i nieomylnie, ileż to nowych kilometrów do
      pokonania, ileż mylnych zakrętów i pytań: którędy teraz. Nie było co
      czekać. Dju wylądowała u nas na tymczasie. Teraz szuka domu stałego.
      • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.07.10, 18:21
        Piętnaście km w śniegu i mrozie - to przecież dla domowego kota
        wręcz niemożliwe. Jak bardzo zdeterminowana była Diuna, żeby pokonać
        taki dystans, ile ma hartu ducha.
        To zupełnie wyjątkowa kotka. A wraz z mądrością taka uroda i
        elegancja.
        Bardzo żałuję, że nie mogę jej wziąć, bo takich kotów się nie
        spotyka.
        • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.07.10, 18:26
          Na Dju trzeba spojrzeć trochę inaczej. Czasem należy na chwilę
          zamknąć oczy, kiedy stara się przekazać ludziom coś ważnego w sposób
          nieodpowiedni – na przykład, kiedy zaczyna niegroźnie buczeć,
          ponieważ nie chce już być głaskaną, a inaczej nie potrafi
          przedstawić swojego zdania. Wciąż się uczy, jak powiedzieć: dość, w
          sposób pokojowy. Może po prostu odejść. Dąży do tego, choć
          charakteru nigdy nie zmieni, może jedynie wprowadzić więcej spokoju
          i łagodności w swoje zachowania. Jest na dobrej drodze. Drugim
          sposobem patrzenia na Djunę jest otworzenie szerzej oczu, kiedy ta
          prezentuje swoje odczucia, emocje w sposób lekki, nieśmiały,
          delikatny – to znaczy mało widoczny. Niekiedy mruczy tak cicho, że o
          mruczeniu świadczy tylko drżąca krtań. Jednak już wtedy Djuna daje
          znak, że podoba jej się głaskanie – niewidoczny, ale istniejący i
          przemawiający twardo za jej zadowoleniem. Trzeba tylko otworzyć
          szerzej oczy i popatrzeć, wsłuchać się. Nie wątpliwie świat Dju
          bezwzględnie powiązany jest ze światem ludzi, ale rzadko kiedy
          okazuje to widocznie i wyraźnie. Nie jest nieufna - Dju nie wie czym
          jest niepewność i strach, to szalenie odważny i pewny siebie kot -
          jest powściągliwa w okazywaniu uczuć ludziom. Jednak jeśli spojrzy
          się sercem - w Dju dostrzeże się wspaniałe, oddane stworzenie, stale
          szukające kontaktu z człowiekiem, cieszące się towarzystwem
          dwunożnych. Dju to jest ktoś.
          Djuna bywa nudna, to fakt. Średnio aktywna, przeważnie nie robi nic
          co wykracza poza grafik kota typowo kanapowego i salonowego.
          Odzwierciedla słowa: na kanapie leży leń, nic nie robi cały dzień.
          Ale, co dziwne, sama w sobie jest śmieszna i ciekawa. Choć w danym
          momencie tylko siedzi na stole i patrzy w dal, za okno, skamieniała
          w zamyśleniu – potrafi rozśmieszyć. Zaczynasz się uśmiechać,
          wpatrywać się w nią, myśleć, zastanawiając się co ona myśli i co to
          tak obserwuje. Jej tajemniczość wciąga. Zaciekawia. Choć tak
          naprawdę przez ten czas Dju zdążyła tylko na moment przymknąć oczy.
          Dju potrafi zaskakiwać. Niedawno coś w niej pękło i zaczęła się
          szaleńczo bawić. Dju rzadko kiedy się bawi, jest leniem. Wtedy
          zaskoczyła nas dogłębnie, kiedy fruwała za myszką po podłodze, pełna
          poświęcenia dla sprawy. Nie powtórzyło się to do tej pory. Poza tym
          kilka dni temu wskoczyła na najwyższą szafę w domu, choć nawet
          najbardziej zwinnym i skocznym poprzednim kotom tymczasowym się to
          nieudało. Nigdy byśmy nie pomyślały, że uda się to Djunie. Widok Dju
          na wysokościach najwyższych z możliwych w domu napełnił nas
          niedowierzaniem, uzasadnianym w pełni. O tym, że Dju mimo wszystko
          nie jest nudną świadczy ten długi szereg liter. O Djunie można było
          by napisać książkę.
          Na Dju trzeba spojrzeć trochę inaczej. Czasem należy na chwilę
          zamknąć oczy, kiedy stara się przekazać ludziom coś ważnego w sposób
          nieodpowiedni – na przykład, kiedy zaczyna niegroźnie buczeć,
          ponieważ nie chce już być głaskaną, a inaczej nie potrafi
          przedstawić swojego zdania. Wciąż się uczy, jak powiedzieć: dość, w
          sposób pokojowy. Może po prostu odejść. Dąży do tego, choć
          charakteru nigdy nie zmieni, może jedynie wprowadzić więcej spokoju
          i łagodności w swoje zachowania. Jest na dobrej drodze. Drugim
          sposobem patrzenia na Djunę jest otworzenie szerzej oczu, kiedy ta
          prezentuje swoje odczucia, emocje w sposób lekki, nieśmiały,
          delikatny – to znaczy mało widoczny. Niekiedy mruczy tak cicho, że o
          mruczeniu świadczy tylko drżąca krtań. Jednak już wtedy Djuna daje
          znak, że podoba jej się głaskanie – niewidoczny, ale istniejący i
          przemawiający twardo za jej zadowoleniem. Trzeba tylko otworzyć
          szerzej oczy i popatrzeć, wsłuchać się. Nie wątpliwie świat Dju
          bezwzględnie powiązany jest ze światem ludzi, ale rzadko kiedy
          okazuje to widocznie i wyraźnie. Nie jest nieufna - Dju nie wie czym
          jest niepewność i strach, to szalenie odważny i pewny siebie kot -
          jest powściągliwa w okazywaniu uczuć ludziom. Jednak jeśli spojrzy
          się sercem - w Dju dostrzeże się wspaniałe, oddane stworzenie, stale
          szukające kontaktu z człowiekiem, cieszące się towarzystwem
          dwunożnych. Dju to jest ktoś.
          Djuna bywa nudna, to fakt. Średnio aktywna, przeważnie nie robi nic
          co wykracza poza grafik kota typowo kanapowego i salonowego.
          Odzwierciedla słowa: na kanapie leży leń, nic nie robi cały dzień.
          Ale, co dziwne, sama w sobie jest śmieszna i ciekawa. Choć w danym
          momencie tylko siedzi na stole i patrzy w dal, za okno, skamieniała
          w zamyśleniu – potrafi rozśmieszyć. Zaczynasz się uśmiechać,
          wpatrywać się w nią, myśleć, zastanawiając się co ona myśli i co to
          tak obserwuje. Jej tajemniczość wciąga. Zaciekawia. Choć tak
          naprawdę przez ten czas Dju zdążyła tylko na moment przymknąć oczy.
          Dju potrafi zaskakiwać. Niedawno coś w niej pękło i zaczęła się
          szaleńczo bawić. Dju rzadko kiedy się bawi, jest leniem. Wtedy
          zaskoczyła nas dogłębnie, kiedy fruwała za myszką po podłodze, pełna
          poświęcenia dla sprawy. Nie powtórzyło się to do tej pory. Poza tym
          kilka dni temu wskoczyła na najwyższą szafę w domu, choć nawet
          najbardziej zwinnym i skocznym poprzednim kotom tymczasowym się to
          nieudało. Nigdy byśmy nie pomyślały, że uda się to Djunie. Widok Dju
          na wysokościach najwyższych z możliwych w domu napełnił nas
          niedowierzaniem, uzasadnianym w pełni. O tym, że Dju mimo wszystko
          nie jest nudną świadczy ten długi szereg liter. O Djunie można było
          by napisać książkę.

          https://img691.imageshack.us/img691/5872/dju2.jpg
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.07.10, 18:33
      Djuna jest kotem dla kociarza. Kociarza-bez-kota. Bo Dju nie
      akceptuje innych kotów, za psami nie przepada (naszą owczarzycę goni
      i straszy ją, nawet na jej oczach korzysta z psich misek), więc
      lepiej i bez psów. Marzy o zabezpieczonym balkonie, kiedyś - w
      poprzednim domu - musiała być kotem wychodzącym (na szelkach na
      przykład), bo bardzo ją ciągnie na spacery i - co na szczęście
      ostarnio ustępuje - wyje pod oknami. Mimo to i mimo charakteru,
      uważamy ją za kota raczej nieproblemowego. Jest niezwykła, mamy do
      niej straszną słabość i ją uwielbiamy smile

      https://img404.imageshack.us/img404/1575/dju3.jpg

      https://img85.imageshack.us/img85/4333/dju4.jpg

      https://img12.imageshack.us/img12/5137/djuii.jpg
      • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.07.10, 22:44
        Mądrość i inteligencja Djuny widoczna jest w oczach. To kotka
        dojrzała z wyraźnie ukształtowanym charakterem. Nie jest to kot-
        pluszak. Kotka przychodzi do człowieka kiedy sama tego chce i oddala
        się, kiedy chce pobyć sama. Podobna jest moja kotka. Ona też kiedyś
        utraciła dom i znalazła się sama na podwórku. Może dlatego wyraźnie
        określiła sobie swój rejon - mieszkanie kończące się balustradą
        balkonu a dalej jest świat oglądany z jej miejsca widokowego. To
        jest jej telewizja, w któerj uczestniczy wyłącznie wzrokowo.
        Taki kot to pełnoprawny mieszkaniec domu; trzeba umieć go poznać,
        żeby go zrozumieć i nawiązać kontakt oparty na zaufaniu.
        Wiem coś o tym, bo uczyłam się tego 6 lat i wciąż się dokształcam
        • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.07.10, 23:20
          esimona napisała:

          > Mądrość i inteligencja Djuny widoczna jest w oczach. To kotka
          > dojrzała z wyraźnie ukształtowanym charakterem. Nie jest to kot-
          > pluszak. Kotka przychodzi do człowieka kiedy sama tego chce i
          oddala
          > się, kiedy chce pobyć sama. Podobna jest moja kotka. Ona też
          kiedyś
          > utraciła dom i znalazła się sama na podwórku. Może dlatego
          wyraźnie
          > określiła sobie swój rejon - mieszkanie kończące się balustradą
          > balkonu a dalej jest świat oglądany z jej miejsca widokowego. To
          > jest jej telewizja, w któerj uczestniczy wyłącznie wzrokowo.
          > Taki kot to pełnoprawny mieszkaniec domu; trzeba umieć go poznać,
          > żeby go zrozumieć i nawiązać kontakt oparty na zaufaniu.
          > Wiem coś o tym, bo uczyłam się tego 6 lat i wciąż się dokształcam

          Dziękujemy Ci za te słowa, esimono, są piękne. Właśnie kogoś
          takiego jak Ty szuka Dju. Kogoś, kto będzie chciał ją poznać i dać
          szansę...

          Wyjeżdżamy na tydzień, Dju zostaje z mamą.

          https://img203.imageshack.us/img203/3134/dsc0240.png
          • marta_i_koty Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 24.07.10, 05:37
            Bardzo, bardzo wzruszająca historia. Mam nadzieję, że komuś serce
            zmięknie na tyle, że zechce zamieszkać z tak cudownym i nieszczęśliwym
            stworzeniem. Bo na prawdziwą milość nigdy nie jest za późno - wierzę, że
            Djuna taką znajdzie.
            I dodam jeszcze, że w takich wypadkach czuję się fatalnie - gdybym mogła,
            bez wahania przygarnęłabym te kotkę.... Gdybym mogła....
            • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 24.07.10, 15:15
              marta_i_koty napisała:

              > Bardzo, bardzo wzruszająca historia. Mam nadzieję, że komuś serce
              > zmięknie na tyle, że zechce zamieszkać z tak cudownym i
              nieszczęśliwym
              > stworzeniem. Bo na prawdziwą milość nigdy nie jest za późno -
              wierzę, że
              > Djuna taką znajdzie.
              > I dodam jeszcze, że w takich wypadkach czuję się fatalnie - gdybym
              mogła,
              > bez wahania przygarnęłabym te kotkę.... Gdybym mogła....

              Djuna jest cudowna, to fakt.
              Może wolałaby mieszkać w domu bez psa i mieć balkon do dyspozycji
              (my mieszkamy na parterze i nie mamy), ale nie jest szczególnie
              nieszczęślwa u nas smile Dużo ludziów do głaskania, opieka, ciepły
              kąt... Jest w naszym dt. Kochamy ją strasznie.
              • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 02.08.10, 23:02
                Witamy ponownie
                https://img135.imageshack.us/img135/3331/djj.png
                https://img829.imageshack.us/img829/1347/djjj.png
                Piękna Dju pozdrawia
                https://img228.imageshack.us/img228/92/69380624.png
                • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 03.08.10, 22:31
                  http://img828.imageshack.us/img828/396/ddddddc.jpg
                • katikot Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 14:28
                  Piękna, fotogeniczna kicia smile Oby jak najszybciej znalazła dobry domek!
                • fettinia Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 15:32
                  Djuna jest piekna!Taka dostojna..smile
                  I piekna historia.
                  Zawsze jak czytam takie watki to zaluje,ze mieszkam tak daleko..
                  Ale..gdybym mieszkala blizej to pewnie koty juz nie miescilyby sie w domubig_grin
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 17:10
      Serce nie zna granic. Nasza Zojka pojechała do ds w Szczecinie - ze
      Śląska to kawał drogi. Benia mieszka w Łódzkim, Lenka i Milly w
      Warszawie.... smile To tak ogólnie. Transport zawsze się znajdzie jak
      to mówią.
      • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 17:11
        DJU KOT KOCHANY
        www.youtube.com/watch?v=69CxdEh4lOY
        • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 17:11
          https://img812.imageshack.us/img812/5616/38326432.jpg
          • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 18:27
            Djuna jest kotem bardzo wyrazistym, o czym świadczą zdjęcia. To jest
            kot zmieniający się, miejący się świetlistymi refleksami.
            Futerko błyszczące, oczy myślące i pełne wyrazu.
            Dzielny kot o pięknym wyglądzie i bardzo pięknym wnętrzu.
            To wierny przyjaciel, czy każdy człowiek zasłuży na taką kotkę?
            To musi być ktoś niwzwykle wyjątkowy i odpowiedzialny.
            Powodzenia kiciuniu w poszukiwaniach.
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 04.08.10, 21:46
      Tak przepięknie poopisywaliście Dju, że pozwoliłyśmy sobie na
      wklejenie Waszych cytatów tu

      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112885&p=6272244#p6272244
      dziękujemy
      • wiesia.and.company Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 05.08.10, 21:42
        Ja się ciągle muszę w wątku Djuny wpisywać, po prostu muszę... jakbym widziała
        moją Wikcię. A Wikcia moja to jest, no, ach, no... nieprawdopodobnie mądra i
        piękna, i w ogóle!
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 05.08.10, 21:51
      Wiesiu smile

      • lauralay Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 05.08.10, 21:58
        Ja już nawet bym dojrzała, ale wyczytałam, że nie toleruje innych
        kotów... Podobnie jak Kropka...
        Kciuki za piękną Dju.
        • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 05.08.10, 22:16
          Eh, nie - niestety, nie toleruje.

          Pojechałyśmy dziś do schroniska i wrócił z nami kociak (5 tyg., na
          tymczas).

          Są izolowani, Dju jest zaszczepiona.

          Djuna już kręci nosem...
          • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 06.08.10, 11:34
            Djuna jest kotem zupełnie wyjątkowym.
            Czyta się o wierności i przywiązaniu zwierząt do ludzi.
            Po raz pierwszy spotykam kotkę o takiej sile i determinacji. Myślę,
            że to kot wyjątkowo wyjątkowy. Takie przywiązanie to wielkie uczucie.
            To prawdziwy skarb, zdecydowany na wszystko w imię miłości i
            przywiązania.
            Tylko ktoś wyjątkowo wyjatkowy jest godny takiego KOTA.
            Gdybym nie miała mojej koteczki, z którą jestem związana silnymi
            emocjami, to już dawno Djuna mieszałaby u mnie.
            Powędrowałaby za nią na koniec świata, żeby tylko ją mieć i
            zastanawiałabym się, czy jestem jej godna.
            To jest KOT nad KOTY.
            • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 06.08.10, 18:26
              Patrzę na zdjęcia Djuny i nie mogę się napatrzeć. Ta kotka-burska ma
              w sobie jakąś szczególną magię.
              Pisałam już o jej oczazh i futerku, ale jej pozy są zupełnie
              niezwykłe.
              Emanuje z niej jakaś magiczna elgancja: białe łapeczki ułożone
              prostopadle obok siebie, wyciagnieta kicia w pozornir niedbałej, ale
              jakby kontrolowanej, przygotowaqnejdo zdjęcia pozie ...
              I ten wzrok, bystry i przenikliwy, nie tracący nadziei - do tego
              bure a jednocześnie mieniące się futerko.
              Jak można było wywieźć takiego kota do schroniska?
              Do tego aż dwa razy?
              Takiego niezwykłego kota?
              Spójrzcie na Djunę; jeśli chcecie wzbogacić się o kota
              nietuzinkowego, zupełnie niezwykłego - to Djuna jest właśnie takim
              kotem.
              To nie jest kot-pluszak, nie kot-mruczanka.
              To kot myślący, delikatny, wrażliwy i bezgranicznie oddany.
              Czy nikt nie szuka takiego przyjaciela?
              • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 06.08.10, 20:41
                esimona napisała:

                > Patrzę na zdjęcia Djuny i nie mogę się napatrzeć. Ta kotka-burska
                ma
                > w sobie jakąś szczególną magię.
                > Pisałam już o jej oczazh i futerku, ale jej pozy są zupełnie
                > niezwykłe.
                > Emanuje z niej jakaś magiczna elgancja: białe łapeczki ułożone
                > prostopadle obok siebie, wyciagnieta kicia w pozornir niedbałej,
                ale
                > jakby kontrolowanej, przygotowaqnejdo zdjęcia pozie ...
                > I ten wzrok, bystry i przenikliwy, nie tracący nadziei - do tego
                > bure a jednocześnie mieniące się futerko.
                > Jak można było wywieźć takiego kota do schroniska?
                > Do tego aż dwa razy?
                > Takiego niezwykłego kota?
                > Spójrzcie na Djunę; jeśli chcecie wzbogacić się o kota
                > nietuzinkowego, zupełnie niezwykłego - to Djuna jest właśnie takim
                > kotem.
                > To nie jest kot-pluszak, nie kot-mruczanka.
                > To kot myślący, delikatny, wrażliwy i bezgranicznie oddany.
                > Czy nikt nie szuka takiego przyjaciela?
                Esimono.............. smile

                Djuna - kot kochany - szuka domu...
                https://img291.imageshack.us/img291/9909/dsc6319x.jpg
                • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 06.08.10, 20:43
                  Jeszcze kilka zdjęć
                  https://img36.imageshack.us/img36/2830/dsc6261p.jpg

                  https://img339.imageshack.us/img339/1808/dsc6248.jpg

                  https://img231.imageshack.us/img231/3319/dsc6242l.jpg

                  https://img37.imageshack.us/img37/5121/dsc6259a.jpg

                  https://img401.imageshack.us/img401/2287/dsc6282.jpg
                  • korciaczki Djuna i jej nowy kolega... 06.08.10, 20:48
                    Pojechałyśmy wczoraj do schroniska dwie, wróciliśmy we trójkę.
                    Przedstawiamy Wam nowego Ktosia, który od około 28 godzin jest
                    naszym drugim tymczasem.

                    : )))

                    Oto MałeBure, jeszcze Bezimienne. "Pręgowane pingwiniątko".
                    Jeden z katowickich niekochanych (schroniskotków). Teraz Tygrys
                    Tymczasowy.
                    https://img338.imageshack.us/img338/2943/mayi.jpg

                    5 tygodniowy kocurek całym sercem kochający ludzi, mruczący bez
                    przerwy traktorek i koci rzep-przylepa, ugniatający nawet podczas
                    jedzenia : ) Wszędzie go pełno, chodzi, zwiedza, jest tam gdzie
                    człowiek. Narazie zwie się roboczo MałeBure. Szukamy imienia.

                    Jest tymczasem, będzie szukał domu.

                    będzie szukał domu.
                    • korciaczki Re: Djuna i jej nowy kolega... 06.08.10, 20:49
                      Jeszcze jedno zdjęcie
                      https://img835.imageshack.us/img835/6342/dsc0170y.jpg
                    • aniesa imie dla MalegoBurego 07.08.10, 01:07
                      skoro to Tygrys Tymczasowy to moze Titi?
    • mysiulek08 Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 07.08.10, 01:28
      Korciaczki, chyba juz pisalam, ale..

      Wrzuccie wybrane zdjecie Dju do galerii gazety, wtedy latwiej z komentarzami.Tygrysa tez oczywiscie smile
      • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 08.08.10, 17:23
        mysiulek08 napisała:

        > Korciaczki, chyba juz pisalam, ale..
        >
        > Wrzuccie wybrane zdjecie Dju do galerii gazety, wtedy latwiej z
        komentarzami.Ty
        > grysa tez oczywiscie smile
        >
        >

        Mysiulku, Djuna jest już na FotoForum, dzięki smile
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 08.08.10, 17:19
      www.djuna.xt.pl zapraszamy!
      • korciaczki www.djuna.xt.pl 08.08.10, 17:22
        Dzięki za propozycje na imię - narazie myślimy smile
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 09.08.10, 15:47
      WciążBezimienny BuryKotek pozdrawia:

      https://img155.imageshack.us/img155/8789/dsc0271.png

      https://img808.imageshack.us/img808/3584/dsc0287.png

      https://img190.imageshack.us/img190/9866/dsc0338w.jpg

      I mówi dobranoc, tak nastrojowo:

      https://img827.imageshack.us/img827/2082/dsc0332n.jpg

      I Djunka też mówi dobranoc:

      https://img7.imageshack.us/img7/8682/dsc0334jm.jpg

      Może jej się w końcu ten domek wyśni : )
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 09.08.10, 22:33
      Djunn Niebieski Kruk - Kod nad Koty - kto dostrzeże jej urok... kto
      zaprosi pod swój dach...
      https://img153.imageshack.us/img153/3088/33004888.jpg

      Dju: Nieustannie szukam domu...
      https://img40.imageshack.us/img40/7011/anigifdju.gif
      • korciaczki Śmiech i humor ponad wszystko, czyli Mały u wet... 09.08.10, 22:35
        Piątek. Pierwsza wizyta u weterynarza.
        Nasz malutki już nie-pchlarzyk w czasie półtorakilometrowej drogi do
        weterynarza za sprawą swojego uroku osobistego zawiązał ulotną
        znajomość z kilkoma przechodniami, którzy zachwycając się małą gapą,
        słali pod jego adresem mało oryginalne ochy i achy. Mijając grupę
        pięciu osób, pasiasty łamacz serc, bezgłośnie miaucząc i wisząc na
        kratach transporterka, upodobniając się do tytułowej postaci z
        Uwolnić Orkę, marzącej o wolności, zyskał sympatię kolejnych osób,
        zachwalających jego lukierkowatość, zupełnie jak gdyby nie
        zauważyli, że tenże słodki kotek wówczas wcale nie był rozkoszny, a
        skrajnie niezadowolony, ze zmierzwioną sierścią, o oczach, ryjących
        w sobie rozpaczliwy apel: „Ratunku! Jestem niewinny!” Za guzik
        podobny był do sympatycznej kupki puchatego futra w kokardce i o
        błękitnych oczach, godnej udziału o tapetach komputerowych.
        Przemierzając z kolei ostatnie metry prowadzące do lecznicy -
        miejsca o nazwie, na dźwięk której niektóre koty, na przykład Fufu,
        z pewnością ukochana pacjentka tejże lecznicy, wydrapałaby
        najchętniej oczy komukolwiek, kto stanąłby najbliżej niej - jakaś
        pani z dzieckiem wpatrywały się w kontenerek jak zaczarowane. Choć
        widziały tylko pasiasty ogon gościa z pudła, który wbił się z
        nadmiaru wrażeń w kąt transporterka, oglądały go z takim błyskiem w
        oku, jak gdyby ich oczom ukazał się zielony kot w niebieskie groszki
        wielkości trzech fortepianów. Tymczasem ów futrzany gościu otoczony
        kilogramem tworzyw sztucznych, nie był wcale duży i na szczęście nie
        wyglądał jak bożonarodzeniowa choinka. Nasz lukier-z-cukrem
        dowiedział się, że tychże pań, że - a jakże i oczywiście - jest
        słodki i śliczny. Chwilę zaraz, grzeczniś w skarpetach zapytany
        został przez kolejną oczarowaną nim, czy przypadkiem nie chciałby
        mieć przybranego brata, albo siostry. W samym gabinecie, ta
        mikroskopijna wersja standardowych rozmiarów kota zachowywała się
        anielsko grzecznie. Wizyta u weterynarza zachwyciła i zaciekawiła
        małego, zupełnie jak gdyby ktoś wsadził go w tym momencie do rakiety
        i wysłał w kosmos, mówiąc mu, że tylko tam pozna dinozaury, swoich
        bliskich krewnych. Bliskich krewnych, ponieważ – jak żartujemy - w
        swoich genach być może zapisane ma cechy tychże gigantycznych,
        równych wysokości wieżowca istot skrzeczących za młodu. Małemu, nie
        wiedzieć dlaczego, podobało się nawet psikanie odpchlaczem.
        Najlepsza kosiarka na największych obrotach silnika kosząca w
        niedzielę o siódmej rano, usłyszawszy możliwości małego stwora w
        śliniaku, schowałaby się do szafy pod wpływem trawiącej jej
        świadomości przegrania z traktorząca konkurencją. Pani Julia, chcąc
        osłuchać płuca skarpeciaka, po długiej i wyczerpującej próbie
        usłyszenia w słuchawkach wszystkiego poza mruczeniem, oznajmiła
        krótko, że "jest nieosłuchiwalny", ponieważ niedobry traktorzy
        wydawało się, że nawet brzuchem, ogonem i uszami. Zapoznawanie się
        naszego lekkoskórnego dinozaura i pani doktor zakończyło się
        słowami, że „to będzie naprawdę grzeczny, przyjacielski i radosny
        kot”. Z lecznicy wyszliśmy trzy czwarte lżejsi za sprawą
        świadomości, że nasza rozbrajająca mrówka, wielkością porównywalna
        do mikro muchy w gigantycznym muzeum, jest zdrowa i że ów pchła nie
        ma już ewentualnych pchłów. Powrotna droga minęła głównie na
        rozmyślenia jak to jest, że ta mała gapa jest równie ciężka co Dju -
        wielka niczym szafa wypchana wełnianymi swetrami, mimo, że fizyka i
        matematyka stanowczo temu zaprzeczają. Bo jak niby półkilowe
        chucherko wartością ciężkości ma się równać pięciokilówce, biorąc
        pod uwagę, że przecież oboje żyją na tej samej planecie i ulegają
        tej samej grawitacji?!
        • bietkadd Re: Śmiech i humor ponad wszystko, czyli Mały u w 09.08.10, 22:49
          Uśmiech nie opuszcza mojego pyszczycha za sprawą Korciaczku Twojego opisu wizyty
          u weta i po obejrzeniu zdjęć Malucha. Podglądam i ściskam kciuki za Djunkę i
          Małego ale mam już dwóch łobuzów smile
          Rzucam wokół temat ale odbierają...kociarze obarczeni.. hmmm może w końcu trafię !
          Powodzenia !
          • esimona Re: Śmiech i humor ponad wszystko, czyli Mały u w 15.08.10, 18:29
            Co na to wspaniała Djuna?
    • korciaczki Mały Dżo szuka domu 18.08.10, 16:17
      Mały nazywa się Mały Dżo smile

      Ogłoszenie: Mały Dżo - tylko mnie kochaj. Kwistesencja
      radości życia. Domek stały poszukiwany.

      Mały Dżo w kilku słowach. Wiek: 7-8 tygodni, zdrowy, odrobaczony,
      niezaszczepiony (za mały na szczepienie), z własną książeczką
      zdrowia. Buro-biały z cętkami na brzuchu i śmiesznym malunkiem na
      bokach. Obecnie przebywający w domu tymczasowym w Tychach na Śląsku,
      przybyły ze schroniska w Katowicach, gdzie groziła mu choroba lub
      nawet śmierć; teraz szukający nowego domku i kawałka podłogi dla
      siebie. Najlepiej u Ciebie. Do adopcji w każdej chwili, tylko w
      odpowiedzialne ręce dobrego człowieka, któremu nie straszne
      przebywanie z niestrudzonym podróżnikiem po mieszkaniu, poznającym
      świat i kociakiem pełnym energii. Jedzący wszystko, niewybredny
      nawet w najmniejszym stopniu, pożeracz kocich chrupków i zawzięty
      łowca ludzkich dań, kuchnia to jego ulubione pomieszczenie.
      Korzystający z kuwety, choć bywa jeszcze że czasem nie zdąży. Pełen
      radości, optymizmu, kociej miłości przytulak, kochający ludzi i
      dobrą zabawę. O tak, zabawa to jego powołanie. Wiadomo - kociak to
      energia. Kot o wrodzonym talencie do mruczenia, znawca kanap,
      koneser poduszek z uwielbieniem oddaje się głaskaniu, Urok, spryt,
      inteligencja Kubusia Puchatka - mały rozumek, ale wielkie serce. A
      przy tym rozbrajająca ciapowatość i nieporadność. Bardzo rozmowny
      (zwłaszcza na widok miski z jedzeniem), wydający z siebie
      najróżniejsze dzięki, ostatnio głównie skrzeczenie. Porusza się z
      turbo doładowaniem, w trakcie gonitwy i zabawy - jego ogon przebiera
      kształt nastroszonej szczotki. Po prostu: szalony, przekochany,
      wesoły rozrabiaka, małe kociątko poszukujące nowego domu i miejsca w
      Twoim sercu.

      Mały Dżo zostanie wydany do adopcji tylko po podpisaniu umowy
      adopcyjnej (zoobowiązującej również do kastacji po osiągnięciu
      odpowiedniego wieku) oraz spełnieniu wymagów - Mały Dżo szuka domku
      tylko naj naj naj. Może zamieszkać zarówno z psem (obecnie wychowuje
      się z owczarkiem niemieckim), jak i kotem. Domku, przybywaj, mały
      agent czeka...

      Konkakt w sprawie adopcji: 606 789 274 ; basiatwince@wp.pl
      • korciaczki Re: Mały Dżo szuka domu 19.08.10, 22:24
        Dju nadal bez domu...
        https://img713.imageshack.us/img713/86/dsc8455.jpg
        • korciaczki Re: Mały Dżo szuka domu 19.08.10, 22:25
          Mały Dżo również...
          https://img824.imageshack.us/img824/2429/dsc0264jx.jpg
        • esimona Re: Mały Dżo szuka domu 20.08.10, 00:19
          Djuna nie ma jakoś szczęścia. Pytam różne osoby i nie wychodzi.
          Żal mi tej wspaniałej koteczki, mam nadzieję, że po wakacjach ktoś
          wypatrzy tę jedną jedyną zupełnie wyjątkową mądrą i śliczną istotkę.
          Że poczuje potrzebę nawiązania więzi i przyjaźni z Djuną.
          • korciaczki Esimono, dzięki! 20.08.10, 14:59
            esimona napisała:

            > Djuna nie ma jakoś szczęścia. Pytam różne osoby i nie wychodzi.
            > Żal mi tej wspaniałej koteczki, mam nadzieję, że po wakacjach ktoś
            > wypatrzy tę jedną jedyną zupełnie wyjątkową mądrą i śliczną
            istotkę.
            > Że poczuje potrzebę nawiązania więzi i przyjaźni z Djuną.

            Przeserdecznie dziękujemy razem z Dju, esimono smile
            Też mamy nadzieję, że po wakacjach coś ruszy...

            https://img237.imageshack.us/img237/4677/dju.jpg
            Dju i Dżo pozdrawiają
      • korciaczki Re: Mały Dżo szuka domu 19.08.10, 22:26
        https://forum.miau.pl/adopcje/foto/7215/1.jpg

        https://forum.miau.pl/adopcje/foto/7215/2.jpg

        https://img186.imageshack.us/img186/4651/dsc0360h.jpg
        • korciaczki Re: Mały Dżo szuka domu 19.08.10, 22:27
          Wątek na miau
          http://img22.imageshack.us/img22/3348/banereu.jpg
          • wladziac Re: Mały Dżo szuka domu 20.08.10, 16:06
            takie piękne koty i nic,jeju jak mi przykro,mam nadzieję że niedługo się uda
            znaleźć domek dla koteczków,trzymam kciuki,pozdrawiam
    • korciaczki Mały Dżo ma dom :))) 20.08.10, 21:50
      Mały Dżo został dziś adoptowany przez bardzo fajną rodzinę z Zabrza.
      Będzie miał kolegę, czteroletniego kocurka Rudego i towarzystwo psa
      labradora.
      Będzie miał dobrze i będzie szczęśliwy
      Powodzenia Mały Dżo, bądź szczęśliwy w swoim domku smile

      Więcej szczegółów następnym razem smile
      • aniesa Re: Mały Dżo ma dom :))) 20.08.10, 22:31
        aaaaaaaaaaaaaaaa jakie swietne wiesci
        a mzoe ta rodzina, skoro to dobrzy rodzine, zna kogos dla Djuny?
        • wladziac Re: Mały Dżo ma dom :))) 21.08.10, 20:14
          radosna wiadomość,młodsze kotki szybciej są adoptowane,gdzie ten domek dla tak
          cudnej kotki Djuny?
      • fettinia Re: Mały Dżo ma dom :))) 21.08.10, 20:18
        smilejak fajnie czytac takie pozytywne wiadomoscismile
    • korciaczki Dżo w domku - kilka zdjęć. 23.08.10, 13:17
      Dżo ma prześwietny dom - naprawdę prześwietnysmile)))

      http://img810.imageshack.us/img810/2434/dsc01132y.th.jpg
      http://img822.imageshack.us/img822/7038/dsc01135u.th.jpg
      http://img411.imageshack.us/img411/9827/dsc01140fm.th.jpg
      http://img686.imageshack.us/img686/3936/dsc01142l.th.jpg
      http://img251.imageshack.us/img251/5112/dsc01143p.th.jpg
      http://img844.imageshack.us/img844/9762/dsc01144n.th.jpg
      http://img90.imageshack.us/img90/8072/dsc01145j.th.jpg
      http://img594.imageshack.us/img594/3063/dsc01149a.th.jpg
      http://img178.imageshack.us/img178/2531/dsc01150h.th.jpg
      http://img695.imageshack.us/img695/1955/dsc01152ox.th.jpg
      • korciaczki Nowy tymczasik - pingwiniątko. 23.08.10, 13:24
        A u nas nowy tymczasik. Schronisko w Katowicach i Fundacja SOS dla
        Zwierząt co miesiąc (i właśnie w ten weeken była) organizują akcje w
        Silesii City Center, przywożone są koty i psy i szukają domu. A my
        jako ze jesteśmy bardzo związane z Katowickim schroniskiem
        ("niekochanymi"), też na nie jeżdzimy. W sobotę przywiozłśmy do domu
        ze sobą pingwinkę, na którą nie było chętnych i miała spowrotem
        trafić do klatki w schronisku. Teraz jest u nas jako tymczasik.

        Oto Brożka zwana Brońką, 7 tygodniowa koleżanka Dżo smile
        https://img256.imageshack.us/img256/6586/dsc9893j.jpg
        będzie szukała domu
      • wladziac Re: Dżo w domku - kilka zdjęć. 25.08.10, 21:55
        cudne zdjęcia ale to trzecie od góry z pieskiem ogromnie mi się podoba ukazując
        proporcje zwierzątek
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 23.08.10, 13:51
      Archiwalne zdjęcia Dżo - jeszcze u nas...

      http://img838.imageshack.us/img838/5453/dsc0367q.th.jpg
      http://img685.imageshack.us/img685/1052/dsc0369u.th.jpg
      http://img836.imageshack.us/img836/1870/dsc0372c.th.jpg
      http://img842.imageshack.us/img842/227/dsc0374d.th.jpg
      http://img715.imageshack.us/img715/4468/dsc0375i.th.jpg
      http://img826.imageshack.us/img826/3435/dsc0379y.th.jpg
      http://img525.imageshack.us/img525/8084/dsc0385h.th.jpg
      http://img826.imageshack.us/img826/5668/dsc0389n.th.jpg
      http://img833.imageshack.us/img833/4434/dsc0390k.th.jpg
      http://img716.imageshack.us/img716/7375/dsc0393m.th.jpg
      http://img251.imageshack.us/img251/7744/dsc0396d.th.jpg
      http://img507.imageshack.us/img507/8641/dsc0400z.th.jpg

      http://img529.imageshack.us/img529/4205/mal2.th.jpg
      http://img823.imageshack.us/img823/9295/malke.th.jpg
      http://img821.imageshack.us/img821/8875/malk3.th.jpg
      http://img832.imageshack.us/img832/1994/malk4.th.jpg
      http://img90.imageshack.us/img90/9335/malk6.th.jpg

      A tu pingwinka jeszcze w schronisku
      https://img84.imageshack.us/img84/7296/obraz007rv.jpg
      fot. Mała1 z miau
      • korciaczki Djuna szuka domu............... 24.08.10, 10:40
        http://img706.imageshack.us/img706/1756/djju2.th.jpg
        http://img163.imageshack.us/img163/3302/djju3.th.jpg
        http://img842.imageshack.us/img842/8787/djum.th.jpg
        http://img44.imageshack.us/img44/5872/dju2.th.jpg
        http://img411.imageshack.us/img411/3688/djuu.th.jpg
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 25.08.10, 21:35
      Broszka
      https://img137.imageshack.us/img137/6724/35361741.jpg
      • wladziac Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 25.08.10, 21:57
        ależ elegancka piękność,mam nadzieję że szybciutko znajdzie cudny i kochający domek
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 26.08.10, 19:34
      tracimy nadzieję na dom dla Djuny
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 27.08.10, 13:17
      Djuna - 7 letnia, spokojna, mądra, wierna i kochana kocia jedynaczka
      szuka domu. Tel.: 606 789 274
    • korciaczki Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 28.08.10, 11:12
      Czy ktoś mnie pokocha?
      https://img27.imageshack.us/img27/1465/73302756.png
      https://img375.imageshack.us/img375/4096/89820596.png
      https://img808.imageshack.us/img808/774/111jr.jpg
      • esimona Re: Djuna - Kot nad Koty - jeśli kochasz, sercem 29.08.10, 19:48
        Dzielna kotka straciła domek - kiedy znajdzie nowy?
        Takie koty spotyka się rzadko w życiu, znacznie częściej w
        powieściach.
        Czy bohaterstwo i wierność to wartości niemodne? Nie wierzę.
        Wierzę, że domek się znajdzie dla Djuny, bo człowiek może więcej niż
        kot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka