Dodaj do ulubionych

Zazdrosna kotka

05.01.11, 10:44
Moja kotka robi się bardzo o mnie zazdrosna.
Myślę, że to o to chodzi.
Chodzi za mną, wskakuje mi na kolana, kładzie się na biurku, gdy siadam, itp pieszczoty i oznaki miłości.
Niestety, gryzie i drapie resztę domowników. Najpierw były to niewinne chapnięcia, i muśnięcie łapką, teraz już gryzie porządnie i potrafi mocno drapnąć. Tak po prostu. Podchodzi, gryzie i ucieka. Mąż jakoś sobie radzi, ale dzieci nie za bardzo. Szczególnie syn. Coraz częściej płacze, że boli. Staje się to już uciążliwe, gryzie i drapie do krwi.
Nikt Zuzi w drogę nie wchodzi, nie straszą jej, nie zaczepiają.
Mieszka u nas niemal od urodzenia (była wzięta ze schornu jako tygodniowy osesek, wraz z jej mają i rodzeństwem- i została). Nic w jej życiu się nie zmienia.
Ma jeszcze kolegę MCO.
Karmi ją córka, kuwetę czyści mąż, nie wiem skąd ta miłość do mnie smile
Poproszę o jakieś rady, pomysły.
Obserwuj wątek
    • annb Re: Zazdrosna kotka 05.01.11, 12:19
      Nie jestem kocim behawiorystą . Moje opinie są tylko moje.
      Do głowy mi przyszło że kota Ciebie wielbi bo ty jąwyciągnęłas ze schroniska.
      Dlatego się tak do Ciebie klei.
      jesli chodzi o Twoje dziecko to nie wiem czy kota nie traktuje je jak kogos rownego sobie, kociaka, którego należy ustawic
      Kup spryskiwacz do kwiatów i jak tylko zauważysz niepokojące symptomy czyli-kota się będzie czaic na dzieciaka-psikaj i mow-nie wolno
      koty głupie nie sa, i wyciągają wnioski.

      Jesli chodzi o mco to sąto, wybacz za szczerośc takie kocie pierdoły, więc kota na nim sparingów uskuteczniac nie będzie.
      No i obcinajcie jej pazurki
      • coronella Re: Zazdrosna kotka 05.01.11, 14:18
        dzięki za rady
        mco pierdołami nie sa, przynajmniej nie mój big_grinDD to raczej on na niej sparingi urządza big_grin
        kotka jest z nami już 3 lata, momentu wyciągnięcia ze schronu pamiętać nie może, miała wtedy 4 dni. Dzieciaki też małe nie sa, mają 5 i 7, więc nie ma biegania, krzyków, z resztą oni są razem zawsze.
        Spryskiwacz mam, ale te momenty są nie do upilnowania, bo ona to robi po kryjomu smile i z nienacka smile
        pzurki oczywiście, chociaż obcięte i tak bolą- to drobna kotka i pazurki ma cieniutkie.
        Strasznie ją wszyscy lubimy, jest taka wdzięczna, ale ta zazdrość zaczyna być męcząca. I niestety nasila się.
        • annb Re: Zazdrosna kotka 05.01.11, 14:59
          U mojego Srebka się tez z wiekiem zazdrosc pogłebia . Z tym że on atakuje inne koty.jak to widzę to reaguję, jest chwyt za kark, do ziemi, przytrzymac chwilę, puscic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka