Dodaj do ulubionych

Golab pod pierzyna ;D

14.01.11, 22:03
Wczoraj wieczorem siedzimy z Panciem opatuleni kotami. Ja czytam, Pancio cos tam grzebie w laptopie.
Ja: co tak dziwnie grucha?
Pancio: a cos grucha?
Ja: no grucha.
Pancio: moze golab za oknem?
Ja: po 23h w zimie? zglupiales?
Pancio: mowie ci, ze golab.
Wstrzymalismy oddechy ....i wybuchnelismy smiechem. Toz to nasze Czarne Diable Arturo Kocuro zasnelo slodkim snem i tak chrapalo surprised
Obserwuj wątek
    • gosiownik Re: Golab pod pierzyna ;D 14.01.11, 22:32
      Pokazalabys jakas nowa fotke tego golabka, Kromisiu smile
      • kromisia Re: Golab pod pierzyna ;D 14.01.11, 22:48
        www.garnek.pl/kromis/12721864/a-co-tam-rozdaja
        • wiesia.and.company Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 00:31
          Piękne! smile smile smile Wiem, jaka duma rozpiera człowieka, który nagle usłyszy po raz pierwszy coś takiego! Ja tak spuchłam z dumy, gdy Leosia zaczęła w zeszłym roku mruczeć. Po trzech latach od czasu gdy jesteśmy razem, tak się odważyła! Nagrałam to "pierwsze mruczenie Leosi" na komórkę i powysyłałam smsy z tym nagraniem wszystkim znajomym oczekując gratulacji smile
          Jak mamusia dumna z pierwszego kroczku swojego dziecka smile
          Więc niniejszym składam Wam gratulacje z udanego mruczenia Diabełka. Znaczy - nie udało mu się ukryć, że jest mu fajnie wink Odsłonił się smile Nie taki to czarcik, tylko po prostu słodki dzieciak smile Całuski w nosek Arthurrra słodkiego Kocurra. smile
          • kromisia Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 09:30
            Wiesiu on CHRAPAL smile smile ale dziekuje za gratulacje gdyz Diabelek non-stop czyms nas zaskakuje i robi duze postepy. Jeszcze troche, a bedzie czysciutkim, mruczacym nakolankowcem smile
            Pozdrawiam sobotnie
            • mama.rozy Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 11:20
              moja Kleo tak mruczy,na sam widok człowieka.jak silnik w samochodziesmile
              ale mam też staruszkę-kundelkę,którą czasem zabieramy w mrozy z podwórka do domu,która przez sen sapie,chrapie,cmoka i prawie gwiżdżewink
    • sundry Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 15:26
      Ale on urósł! Super jestsmile
      • barba50 Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 17:37
        Pooglądałam sobie zdjęcia kociejstwa na garnku (przeokropnie brak mi choćby dalszego ciągu wątku na fotoforum crying ) i stwierdzam, że: moim niezmiennym faworytem jest oczywiście Caracas i tego nic nie zmieni, cieplutko mi się robi w sercu jak patrzę na Cessnę - taka jest podobna z wyglądu i osobowości do mojej Ksiki, Arthur jest ślicznym małym czorcikiem, ale każdej zimy zachwyca mnie Malina shock Jak to możliwe, żeby miała TAKIE futro wink Boskieee....
        • wladziac Re: Golab pod pierzyna ;D 15.01.11, 22:42
          nie dosyć że diablątko to jeszcze chrapie,ależ Arthurro jest piękny,wszystkie Wasze kotki są super a zdjęcia na garnku zachwycające
          • wiesia.and.company Re: Golab pod pierzyna ;D 17.01.11, 01:00
            Aaaaa, chrapał... to tak czy inaczej dobrze mu było i pozwolił sobie poczuć się tak bezpiecznie pod okiem ludzi, że sobie pozwolił na efekty dźwiękowe (w przyrodzie to trochę niebezpieczne tak się zapomnieć podczas snu) smile Ja to lubię, gdy któryś z moich kotów chrapie podczas snu, jakieś to swojskie i uspokajające, mnie też usypia smile
            • wiesia.and.company Re: Golab pod pierzyna ;D 17.01.11, 01:19
              Ach, tęsknię za komiksem (historyjka w trzech zdjęciach) kromisi na fotoforum Koty. Bardzo mi się podobają teksty i zdjęcia na garnku, ale tamta fotoforma to cuuuuudo, nie do pobicia. Nie ma lepszych historyjek z życia domowego kotów. Tęsknię wink Ta wyrazista fizjonomia Caracasa, nadobna Malina, stateczna Cessna zniesmaczona zachowaniem młodzieży i teraz pomysłowy Arthurek, wracam do tego wątku na fotoforum i ciągle się śmieję i podziwiam zdjęcia kromisi i komentarze kromisi pod zdjęciami. Ach!
              • kromisia Re: Golab pod pierzyna ;D 17.01.11, 23:47
                mnie tez sie teskni za gazetowym komiksem i ostatnio rozmyslam o powrocie ( juz nie przypominam sobie jak to bylo, ze odeszlam ), ale troszke mi glupio, bo blog zaniedbalam i jeszcze pewna inna rzecz, o ktora najwytrwalsi fani mojej trzodki mnie "nudza" od lat...odkad Czarne pojawilo sie w rodzinie, dom stanal do gory nogami! Ale juz sobie obiecalam, ze w 2011 musze to wszystko ogarnac smile

                Tak Wiesiu, Arthur ma momenty, ze czuje sie bezpiecznie kolo nas. Nawet dzis wieczor wtulil mi sie pod pache i lapke polozyl na czytanej przeze mnie ksiazce i tym samym zasnelismy razem smile Ale w chrapaniu nikt nie przebije ani Cessny ani mnie ;D

                Pozdrawiam Was serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka