Dodaj do ulubionych

kot zniknął

19.01.11, 09:01
Ludzie, kot zniknął, wczoraj. Nie ma mnie w domu, mąż obleciał wszystko 50 razy, obkleił osiedle (zamknięte) ogłoszeniami, kota nie ma!!! Wracam dzisiaj wieczorem i będziemy dalej szukać razem...
Ma ktoś pomysł, gdzie w okolicy Bemowa można kota odwieźć, mam na myśli schronisko, albo wet, od zmysłów odchodzę!!! Mały czarny kotek z długim cienkim ogonkiem!!!!
Obserwuj wątek
    • nioma Re: kot zniknął 19.01.11, 10:18
      Nasza kotka jak raz zniknela to siedziala w piwnicy, w ciemnym kącie przerazona...
      A z kolei sasiadow z klatki obok kotka przyszla do nas na klatke i siedziala pod strychem. Znalazlam ją i powiadomilam wlascicieli.
    • wadera3 Re: kot zniknął 19.01.11, 10:23
      Może zachomikowała się w domu w jakimś kącie? Jak mogła sama wyjść z mieszkania?
      • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 13:23
        z tego co wiem, to najprawdopodobniej przez balkon, mnie w domu nie ma od poniedziałku, mąż nie wie, kiedy kot zniknął, bo jest ich trzy sztuki, więc zawsze się jakiś kręci, a balkon był otwarty praktycznie przez cały czas, w sensie od poniedziałku wieczorem!!!!
        Ale się zdematerializował, nikt go nie widział... o rany, moje kociątko biedne, małe, pewnie się teraz trzęsie ze strachu, zimna i głodu, a mnie przy nim nie ma!!!!! Zupełnie jakby go porwali kosmici
        • wadera3 Re: kot zniknął 19.01.11, 13:44
          No, to faktycznie problem, ja mając 3 koty i osiatkowany balkon i tak je wciąż przeliczam.
          Najgorsze, że nie wiadomo kiedy zniknęła i gdzie mogła iść, a może siedzi gdzieś w jakim kącie?
          • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 13:48
            to w końcu by z głodu wylazł, a jeśli by się zaklinował gdzieś, to by się tłukł i miauczał...
    • edytkus Re: kot zniknął 19.01.11, 15:16
      Moze jest, ale maz niedowidzi? Nie na darmo mowia ze pod latarnia najciemniej. My tez mielismy podobna sytuacje w zeszlym roku, maz z corka szukali kota po calej ulicy a ten obserwowal ich z tarasu lezac na widoku, tyle ze kot i deski tarasu maja podobny odcien i w pelnym sloncu sie nie odrozniali.
      Czy z Twojego balkonu kot moze wejsc wyzej albo przejsc do sasiadow? I czy kot mial obroze?
    • katikot Re: kot zniknął 19.01.11, 18:57
      Kot zginął na Bemowie? Możesz mi napisać na pw gdzie dokładnie? Mam rodzinę na Bemowie, też mieszkają na zamkniętym osiedlu, jak to tam, to powiem im, żeby się uważnie rozglądali i zajrzeli do piwnicy (osobiste pogonienie zadziała lepiej niż ogłoszenie).
      • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 19:10
        Okolice Górczewska róg Lazurowa
        • esimona Re: kot zniknął 19.01.11, 19:36
          Moja kotka zniknęła latem. Osiedle - otwarte blokowisko, kotka bojąca się wszystkiego.
          Została znaleziona w suszarni sąsiedniej klatki. Było tam okienko uchylone od góry, weszła i położyła się na parapecie. Odnalazł ją sąsiad i zawiadomił moją zaprzyjaźnioną sąsiadkę, myśląć, że to jej kotka (ma podobną trikolorkę).
          Kotka szła wzdłuż budynku i ukryła się wchodząc przez najbliższe okienko do pomieszczenia.
          Była w wielkim stresie; kiedy weszłam w ogóle nie reagowała i musiałam użyć siły żeby ją z parapetu zdjąć.
          Obejrzyj wszystkie okienka w osiedlu, może Twoja kotka też się ukryła.
        • katikot Re: kot zniknął 19.01.11, 19:38
          No to niestety kawałek od mojej rodziny sad
    • gacusia1 ggggggggggggrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.01.11, 20:06
      Nie bede sie powtarzac..... uncertain Gdyby kot nie byl wychodzacy to by nie "zniknal" ...
    • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 20:56
      Obleciałam wszystko. Zadzwoniłam do okolicznych przychodni wet - nie przywieziono takiego kota na obdukcję. Zadzwoniłam do straży miejskiej - było zgłoszenie o martwym kocie w okolicy, którego kazano właścicielowi posesji sprzątnąć. Poszliśmy do człowieka - kota zutylizował w śmietniku. Był czarny i sztywny. Pogrzebałam w śmietniku - to na pewno nie Szatanek - brak białego podbrzuszka, ogon nie ten.
      JEŚLI KTOŚ WIDZIAŁ CZARNEGO, MŁODEGO - ROCZNEGO - KOTA, Z USZAMI NIETOPERZA I NIENATURALNIE DŁUGIM, CIENKIM OGONEM, GŁADKIE (NIE PUCHATE) FUTRO W OKOLICY LAZUROWEJ RÓG GÓRCZEWSKIEJ - NIECH DA MI ZNAĆ. PRAWIE CAŁY CZARNY, PARĘ BIAŁYCH WŁOSKÓW NA KRAWACIE I PODBRZUSZEK TEŻ BIAŁY. Ufny do ludzi. Ogłoszę się też na Miau. Może reagować na imię Szatanek...
      • katikot Re: kot zniknął 19.01.11, 21:10
        Wrzuć jakieś zdjęcia.
        • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 21:19
          nie mam takiego, na którym go dobrze widać... albo w towarzystwie, albo odwrócony tyłem... załamana jestem
          • wladziac Re: kot zniknął 19.01.11, 21:26
            trzymam kciuki za szybkie odnalezienie kotusia,trzymaj się
      • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 21:25
        nawet nie wiecie, jakie to uczucie, oglądać kota wyciągniętego sztywnego ze śmietnika, czy to aby nie WASZ.... normalnie piję właśnie
        • jarka63 Re: kot zniknął 19.01.11, 21:30
          Sprawdziłaś piwnice?
          • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 21:37
            nie ma piwnicy, jest garaż, oblatywany pięcset razy przez męża i ochroniarzy. I przeze mnie. Nie ma go tam. Nie ma okienek przez które mógłby się przecisnąć. NIE MA KOTA. ZDEMATERIALIZOWAŁ SIĘ
      • mysiulek08 Re: kot zniknął 19.01.11, 22:19
        Wrzuc jeszcze na gumtre.

        Oby sie szybko znalazl.
    • robaczekzwierzaczek Re: kot zniknął 19.01.11, 22:25
      Sprawdziłaś w szafach ? Na pewno się znajdzie nie poddawaj się.
      • lampka_nocna5 Re: kot zniknął 19.01.11, 22:42
        nie ma go. Tęsknię za nim. Gdzie jest mój Szatanek? Taki ufny, taki kochany, całym sobą się przytulał na drapanki... jestem rozklejona
        • robaczekzwierzaczek Re: kot zniknął 19.01.11, 23:23
          Rozumiem Ciebie bardzo dobrze. Ale teraz usiądz i pomyśl na spokojnie bez emocji (wiem to trudne) jeżeli wyszedł (wypadł -nie wiem które to piętro) to jeżeli był niewychodzący to raczej szukał kryjówki gdzieś blisko.Są niedaleko jakieś zarośla,kępy krzaków,śmietniki i sprawdz pod samochodami oraz w miejscach gdzie widujesz inne koty.Pomyśl na spokojnie bo go znasz najlepiej gdzie by się schował i w jakie miejsce poszedł,co by go przywabiło,jakiś mocno pachnący smakołyk.Spróbuj porozkładać takie smakołyki w pobliżu,może przyjdzie.Szkoda,że nie ma śniegu bo po śladach na śniegu pod balkonem byś go znalazła.Będzie dobrze.
    • lampka_nocna5 JEST!!!!!!!!!! 19.01.11, 23:30
      Znalazł się, mąż wyszedł na balkon na faja i w lesie naprzeciwko zobaczył zwierzątko. Powiedział - o, kot, ale to nie nasz, to chyba ten bury co jest zawsze. Ja - kici, kici, i zaczęło miauczeć przeraźliwie, w te pędy wskoczyliśmy w to, co było pod ręką - i mąż poleciał, ja za nim, on (mąż) przeskoczył ogrodzenie - łapał miauczące dwa razy, takie było przerażone - podał mi - i wniosłam do domu, a tam rzut na miskę i powitanie od reszty kotów - bajka....

      ---Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
      Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
      • robaczekzwierzaczek Re: JEST!!!!!!!!!! 19.01.11, 23:50
        No widzisz daleko nie odszedł.big_grinbig_grinbig_grin Cieszę się ze szczęśliwego powrotu wagabundy do domku.big_grin
        • 0ffka Re: JEST!!!!!!!!!! 19.01.11, 23:56
          Happy End smile
      • ewik1976 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 00:00
        Ufffff
        Też to raz przeżywałam, brrrr
        • lampka_nocna5 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 10:49
          nauczyło go tyle, że się do balkonu nie zbliża, i od rana mi opowiada, jak to było na wagarach. Nic mu nie jest, nic złamane, żadnych ran, moj stary, wesoły Szataneksmile
          • garraretka Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 10:58
            A wiesz, ze z kotami jest tak, ze one nie znaja rozumowania przyczynowo-skutkowego? To znaczy, ze kot, ktory wypadl przez okno czy balkon w pogoni za ptakiem, mucha, piorkiem czy czymkolwiek nie zapamieta, ze upadek i bol byl spowodowany tym, ze wskoczyl na parapet przy otwartym oknie i spadl. Dlatego tak czesto zdarzaja sie takie wypadki.

            Zabezpiecz okna i balkon albo nie zostawiaj ich otwartych zanim stanie sie cos naprawde groznego.
            • lampka_nocna5 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 11:04
              na dodatek nie mają pamięci długoterminowej i jak jeszcze pamięta, że chodził po parapecie i się ześlizgnął, a potem bolało, to po trzech miesiącach znowu wejdzie na ten parapet.
      • gacusia1 Mam nadzieje,ze to cie czegos nauczylo n/t 20.01.11, 03:15

        • lampka_nocna5 Re: Mam nadzieje,ze to cie czegos nauczylo n/t 20.01.11, 14:40
          mnie to najwyżej mogło nauczyć, żeby nie wyjeżdżać w delegację i zostawiać chłopa samego w okolicy balkonusmile i to na dwa dni
          ale on to się nauczył, ho ho! Chodzi i tylko liczy zwierzaki, chociaż teraz musiałyby się przez szybę teleportować
          • gacusia1 I tak trzymac :) 20.01.11, 21:46

      • kena1 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 11:16
        Bardzo się cieszę smile Bałam się zaglądać na ten wątek - nienawidzę historii o zagubionych kotach, bo od razu wyobrażam sobie to biedne przerażone i zmarźnięte zwierzątko crying
        Nauczka jest jedna, nie otwieraj balkonu jak koty są w tym samym pomieszczeniu. Ja się nauczyłam jakoś żyć bez wietrzenia balkonowego (mieszkam na 6. piętrze i na samą myśl co mogłoby się stać, słabo mi...).
        • opium74 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 11:23
          a swoją drogą fakt "utylizacji" kocich zwłok w śmietniku należałoby zgłosić.... przecież to nie jest dozwolony przepisami sposób!
          • lampka_nocna5 Re: JEST!!!!!!!!!! 20.01.11, 14:38
            też o tym pomyślałam, ale dopiero dzisiaj, na spokojnie. Chociaż z drugiej strony dla mnie dobrze, że nie zakopał, bo bym musiała przeprowadzać ekshumację...
    • moninia2000 Re: kot zniknął 20.01.11, 13:26
      Uffff, wlasnie przeczytalam cala historie....Boze, cale szczescie...
      Juz balkon otwarty przy kotach to chyba zabroniony, cosmile?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka