Zawsze,jak mam tymczaski to mam oczy dookola glowy,zwlaszcza po dawnym przykrym wypadku gdy obraz zabil maluszka

Wchodzac do pokoju,do garazu,lazienek zawsze patrze za soba czy nie przytrzasne kociaka,bo to takie szprotki co sie przeslizguja nawet nie wiesz kiedy. No i wczoraj dwa razy Jagusia zostala orzytrzasnieta drzwiami przez mojego meza
raz drzwiami do garazu(z domu do garazu) i wtedy kocia uciekla w kat i dziwnie sie zachowywala. Nic jej nie bylo,bo obmacalam,zprawdzilam. Chyba sie po prostu wystraszyla. Po godzinie,znow...tym razem Jaga wslizgnela sie za mezem do sypialni. Na szczescie tym razem dostrzeglam to i zatrzymalam drzwi.
Tak samo na schodach...Gdy wieczorem schodze do kuchni to tez bardzo uwazam,bo kociary uwielbiaja lezec na schodach jak dlugie