Dodaj do ulubionych

Trzeba na kazdym kroku uwazac

13.02.11, 02:21
Zawsze,jak mam tymczaski to mam oczy dookola glowy,zwlaszcza po dawnym przykrym wypadku gdy obraz zabil maluszka sad Wchodzac do pokoju,do garazu,lazienek zawsze patrze za soba czy nie przytrzasne kociaka,bo to takie szprotki co sie przeslizguja nawet nie wiesz kiedy. No i wczoraj dwa razy Jagusia zostala orzytrzasnieta drzwiami przez mojego meza uncertain
raz drzwiami do garazu(z domu do garazu) i wtedy kocia uciekla w kat i dziwnie sie zachowywala. Nic jej nie bylo,bo obmacalam,zprawdzilam. Chyba sie po prostu wystraszyla. Po godzinie,znow...tym razem Jaga wslizgnela sie za mezem do sypialni. Na szczescie tym razem dostrzeglam to i zatrzymalam drzwi.
Tak samo na schodach...Gdy wieczorem schodze do kuchni to tez bardzo uwazam,bo kociary uwielbiaja lezec na schodach jak dlugie wink
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Przepraszam za wszystkie bledy 13.02.11, 03:34
      a zwlaszcza "zprawdzilam" big_grin Nie wierze,ze to napisalam tongue_out Mam nadzieje,ze mi sie palec omsknal...bo jak nie to musze isc do polskiej szkoly sad
    • dwapsyikot Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 10:31
      z tej właśnie przyczyny, jeśli jeden z moich kotów leży na fotelu i ktoś wchodzi do pokoju, to kot głośno i dobitnie informuje osobę wchodzącą, że należy uważać przy siadaniu....... wink)
    • 0ffka Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 10:56
      Wiem... Wczoraj wychodząc do domu zamknęłam na klucz przymknięta szafę. Szczelina była tak mała, że nie pomyślałam iż do środka wszedł kot... Drzwi musiały się przymknąć same jak kotka tam weszła, kładąc spać na jednej z półek. Kicia tak przesiedziała w szafie nad 10 godzin nie licząc tych wcześniejszych, kiedy z własnej woli tam była. Inhalowała się środkiem zapachowych... Dobrze nie było tam jakiegoś antymola. Koteczka biedna zrobiła siusisu na ubrania. Jak wróciłam do domu bardzo cichutko płakała w środku tej szafy crying Zawsze liczę ogony wychodząc z domu. Widziałam, że jednej nie ma. Szukałam jej nawet, ale nie znalazłam i zbagatelizowałam śpiesząc się sad Pomyślałam że gdzieś sprytnie się ukryła obrażona na mnie, bo nie dostała odpowiedniej porcji głasków raniutko.
    • wadera3 Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 12:16
      Zamykając nawet kuchenne szafki, lodówkę, piekarnik i wszelkie inne drzwi, składając/ rozkładając wersalkę, liczę koty.
      Jedna szafa jest stale uchylona, bo koty tam sypiają, druga zawsze zamknięta, bo tam im wchodzić nie wolno, aaaa, a pralkę też sprawdzamsmile
      • 0ffka Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 12:32
        wadera3 napisała:

        > Zamykając nawet kuchenne szafki, lodówkę, piekarnik i wszelkie inne drzwi, skła
        > dając/ rozkładając wersalkę, liczę koty.
        > Jedna szafa jest stale uchylona, bo koty tam sypiają, druga zawsze zamknięta, b
        > o tam im wchodzić nie wolno, aaaa, a pralkę też sprawdzamsmile

        "Zawsze" tak robię...
        Wczoraj sprawdziłam łazienkę (łącznie z pralką) i WC. Niemniej drzwi tam zostawiłam otwarte wychodząc.
        Tym razem pomyślałam, że wlazło bydlątko do wersalki z której samo wchodzi i wychodzi...
        Nie chciało mi się tam zaglądać i mało kota nie udusiłam a na pewno lekko potrułam tymi zapachami! crying
        • wadera3 Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 13:27
          Dokładnie w taki sposób moja koleżanka spowodowała śmierć swojego kotasad
          Lata temu - wychodząc szybko z domu nie zauważyła, że wlazł do szafy, i zamknęła ja na klucz(jak to stare szafy), kot przerażony zamknięciem, zaczął widocznie szaleć, i zrzucił na siebie półkę, która go przygniotła. Jak koleżanka wróciła do dom, pozostało jej tylko wezwać weta i uśpić biedaka.
          • 0ffka Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 13:46
            Heh... Wadera! crying Heh.. wiem... Ukatrupiłam kota najukochańszego na Świcie!!!
            Kotka była w szoku. Nie miała siły głośno miauczeć. To chyba z nerwów się siusiała sad
            Później parę godzin myła futerko sobie sad Widać było, że walczyła, aby wyjść z szafy.
            Gdyby rano te drzwi były szerzej otwarte sprawdziłabym, czy cholery tam nie ma! A tak zaspana zamknęłam je. Ta cholera nie miauczała wtedy. Pewnie spała... Ja kręciłam się jakiś czas po domu szykując do wyjścia, jedząc śniadanie , etc...
            • 0ffka * ukatrupiłamBYM/ nt 13.02.11, 13:52

          • 0ffka Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 13:51
            Boże ona też mogła sobie zrzucić na siebie półkę pełną ubrań sad Mogła się przegnieść! Ubrania z górnej półki były po ściągane na dół.
            Kicia przeżyła horror crying Niedobrze mi się robi na samą myśl co tam działo się!
            • gacusia1 Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 16:32
              Jagusie tez ktoregos dnia znalezlismy w szafie po powrocie do domu ale kicia sobie grzecznie spala na butach i nie wygladala na przestraszona. Fakt,nie bylo nas w domu moze ze 2 h i kocia by sie nie udusila bo to taka szafa z suwanymi drzewiami i ma szpare u dolu. Gdy jednak kociaki sa malutkie to zawsze zamykamy je w pralni,gdzie maja spanie i jedzenie. Boje sie zawsze,ze maluchy moga sobie cos zrobic. Obsesyjnie zamykam klapy od kibelkow,przed wlaczeniem pralki czy suszarki,zmywarki i piekarnika upawniam sie,ze nie ma tam kociaka. Moje dorosle sa zbyt leniwe,zeby wlazic gdzie nie trzeba,chociaz Buddy tez sobie upatrzyl szafe z recznikami na gorze...tyle ze on mi po prostu dewastuje reczniki... Jak tylko ktos z domownikow nie domknie drzwi od szafy to on wlezie i haczy pazurami o reczniki. Potem taki recznik tylko do wyrzucenia sie nadaje sad albo jako wysciolka koszyka tymczaskow...
              • kasiak37 Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 17:25
                tez sprawdzam pralke/suszarke przed wlaczeniem czy sie ktoras nie zabunkrowala w srodku.Kiedys szukalismy koty 3 godziny bo myslelismy ze skorzystala z okazji i wymsknela sie na ogrodek.Malzon zlazil ogrodek i cala sasiednia okolice,wrocil i mowi ze kota nie ma.Ale Bianka siadla sobie przed jedna z szuflad z bielizna wiec sie zainteresowalismy co tez tam takiego ciekawego jest.No i bylo-jej siostra,ktora nawet nie raczyla miauknac tak jej tam fajnie bylo.Ja w miedzyczasie chowalam wyprasowane rzeczy i wtedy musiala tam wlezc po czym zamknelam szuflade.
              • 0ffka Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 17:30
                Heh.. właśnie włosy jeży... Kotka mogła się udusić. To pierwsze co pomyślałam.
                Widać ślady pazurków na drzwiach przy zamku i ścianach. Parę ubrań poszarpała . Siedziała tam około 10 godzin od mojego wyjścia. Dziś znowu chciała wejść do innej szafy. Niepoprawny kot!
                • estelka1 Re: Trzeba na kazdym kroku uwazac 13.02.11, 18:08
                  Moje obydwie panny namiętnie siedzą w szafie, więc swojej po prostu nie zamykam. Próbowałam, jeszcze za czasów kiedy Duża była jedynym futrzakiem w naszym domu. Ale ona sobie radziła z otwieraniem szafy. Jak otworzyła na tyle szeroko, żeby się zmieścić, to właziła po półkach na górę i spała. Jeśli szpara była za mała na jej gabaryty, to wywlekała mi swetry i szła sobie w diabły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka