02.11.11, 21:13
Jesteśmy kobietami na skraju załamania nerwowego,pomóżcie!
Kot imieniem Loko,4 miesięczny,od 3-4 tygodni daje strasznie popalić.Zaczęło się od sikania na dywanik w łazience,potem sikanie i kupkanie(rzadko na szczęście,teraz prawie wcale)do wanny i na podłogę w łazience.Raz,może dwa razy wysikał sie na łóżko.Poza tym:zjada patyczki higieniczne,papier,wszystko targa,próbuje zrywać wykładzinę(ma drapak i jego też nie oszczędza),drapie szyby,odrywa listwy i kable przymocowane do ścian,wysypuje śmieci,zrzuca wszystko z półeczki w łazience,uff..
Poza tym jest cudownym kociakiemsmile.
Miał robione badanie moczu,coś było nie w porządku i przez tydzień dostawał antybiotyk i jakieś leki od weta.Teraz mocz i krew w porządku,córka ma z nim iść na usg nerek,żeby wykluczyć wielotorbielowatość(?),ale wet zasugerowała,że to może być behawioralnesad.
Macie jakieś rady?Przechodziliście coś podobnego?
Pomocy!
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:26
      Drugi kot, młody się ewidentnie nudzi.
      • salsadura Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:29
        Nie da rady,za małe mieszkanie,kot nie wychodzi na pole,nie damy rady z dwomasad.
        • kasikk_29 Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:42
          kocik po prostu się nuuuudzi i to przeraźliwie
          to małe, żywe dziecko kocie
          może zabrać z "pola rażenia" newralgiczne rzeczy
          wybawić małego i dać mu jakieś zabawki
          co do załatwiania potrzeb fizjologicznych w nieodpowiednich miejscach - upewnij się, że z kuwetą jest wszystko w porządku
          może miejsce mu nie odpowiada, albo czyścioch jest i potrzebuje 2, bo rozumiem, że z kuwety też korzysta
          obserwuj i się okaże
        • wladziac Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:46
          kociak w tym wieku musi się wyszumieć,trzeba się zabawić w kota do towarzystwa skoro nie może być drugiego kociaka dużo zabawy i umęczyć kota tak żeby padał,ale jednak rozważ towarzystwo drugiego kota będziecie zwolnieni z obowiązku zabawiania kota i wieeelki cyrk w domu,dla dwóch kotów wcale nie potrzeba dużo więcej miejsca niż dla jednego,mozna też zamontować na ścianach półeczki dla powiększenia powierzchi dostępnej dla kota,niestety wszystko w waszych rękach
          • macarthur Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:55
            co do sikania i kupy to trzeba go nauczyć - pilnować kiedy się zaczyna nadstawiać do załatwiania
            i nieść szybko do kuwety - tak jak pisałem w innym wątku - czasami kot kuwetę ma w genach czasami trzeba mu wyrobić nawyk - jak już załapie że tylko do kuwety można nie powinno być problemu
            ewentualnie zamykać na małej powierzchni z kuwetą np. łazienka lub duża klatka w której zmieści się kuweta

          • salsadura Re: Pomocy!!! 02.11.11, 21:57
            A załatwianie się w wannie i na podłodze?
            Rozumiem,że może szaleć z nudów,ale czemu to siusianie gdzie popadnie?
            • macarthur Re: Pomocy!!! 02.11.11, 22:08
              niektóre koty tak mają tak jak pisałem tak dokładnie to nie wiadomo dlaczego być może zapominają przy zabawie a może boją się podejść do kuwety jeden z moich kotów Krecik jak był mały to też mu się to zdarzało do wanny albo miski z wodą - niestety potrzeba trochę czasu aby go tego oduczyć - co do drugiego kota mam odmienne zdanie co do sikania drugi kot mógłby jeszcze pogorszyć sytuację
              • salsadura Re: Pomocy!!! 02.11.11, 22:14
                Na początku nie było problemów z kuwetą,był nauczony czystości i korzystał tylko z kuwety.Najpierw zaczął sikać na ściereczkę przed kuwetą,potem na dywanik przed wanna,a potem do wannysad.
                Drugi kot nie wchodzi w rachubę,więc nie ma sensu rozważać takiej sytuacji.
                Myślicie,że z biegiem czasu może "znormalnieć"?Że dorośnie i się uspokoi?
            • wladziac Re: Pomocy!!! 02.11.11, 22:16
              w czasie amoku zabawowego mały kot zapomina gdzie jest kuweta szczególnie jak ma daleko od miejsca gdzie się znajduje,nie nabrał jeszcze nawyku że tylko w kuwecie nalezy się załatwiać,trzeba go pilnować co praktycznie jest nierealne kiedy się pracuje ale w tym czasie mozna zabezpieczyć jego pobyt na mniejszej przestrzeni i odizolować od pościeli,u mnie praktycznie wszystki małe koty które miałam na tymczasie robiły do poscieli w ferworze zabawy w pokoju,trzeba nad tym zapanować bo jak kot raz zesika się do poscieli to nawet po dokładnym wypraniu zapach moczu dla człowieka jest niewyczuwalny a dla kota tak i znów tam sika,każdorazowo w momencie złapania kota na uczynku wsadzać do kuwety,kota też trzeba wychować i nauczyć pewnych zachowań wymaganych w przestrzeni domowej
              • macarthur Re: Pomocy!!! 02.11.11, 22:53
                z czasem się nauczy i będzie się załatwiał tylko do kuwety to pewne pytanie tylko ile czasu zajmie mu to żeby nabrać takiego nawyku
    • uwazna Re: Pomocy!!! 03.11.11, 08:32
      Niestety tę wzmożoną aktywność kota trzeba przeczekać. 4-miesięczny kot to nie jest już nieporadne kocię. To w pełni sprawny odkrywca, którego rozpiera energia. Moja kotka spoważniała w wieku ok. 2 lat, więc jeszcze sporo przed Wami. Nie ma wyjścia. Dom trzeba trochę przystosować. Pochować rzeczy, które kot może zwalać czy rozwlekać, odkładać od razu wszystko na miejsce, zabezpieczyć ziemię w doniczkach, jeśli masz kwiaty itp. Trzeba też znaleźć czas na zmęczenie zwierzaka zabawą. Prawda jest taka, że jak ktoś ma za małe pokłady cierpliwości, powinien brać kota dorosłego. Powiem Ci też, że moja kotka przez całe swoje życie nie mogła oprzeć się pokusie nasikania na dywanik lub szmatkę leżącą na podłodze. Musiałam więc zlikwidować wszelkie dywaniki. Łazienkowy po kapieli trzeba było chować. Normalnie załatwiała się grzecznie do sedesu, ale jakakolwiek szmatka na podłodze podlegała "oznakowaniu", choć kotka była oczywiście sterylizowana. Koty miewają swoje dziwactwa. Jeśli nie możemy tych dziwactw zwalczyć, trzeba im zapobiegać.
      • arim28 Re: Pomocy!!! 03.11.11, 08:46
        Mam dwie kotki (1 rok i 6 miesieczna) Starsza sikala na dywanik przed kuweta i zdazalo sie walnac kupe - i z perspektywy czasu, po obserwacjach wiem, ze nie pasowal jej zwirek, nie dzazylam posprzatac kuwety na czas i bylo jej zle (smutno). Miala 6 tygodni gdy ja kupilismy. Teraz wiem, ze to bylo za wczesnie ale jesli nie my to ktos inny by ja kupil. Wlasciciele koniecznie chcieli sie jej pozbyc - to sie odczuwalo sad
        Wzielismy drugiego kota i zaczely sie inne problemy dfrapie wszystko i wszedzie. Mlodsza kotka zaczyna dojrzewac a starsza z dnia na dzien coraz intensywniej obciera nam tapety. Mam nadzieje, ze po kastracji mlodszej troche sie uspokoi.

        I tak jak pisza dziewczyny obserwowac, jak szukuje sie do sikania zanisc do kuwety.
        Poprobuj tez moze z innym wypelnieniem kuwety. Moze tez miejsce nie pasuje - za glosno, zimno???
        Jeszcze niedawno sama szukalam wszystkiego na ten temat, przy piatym kocie bede ekspertem smile



        Powodzenia.
        • salimis Re: Pomocy!!! 03.11.11, 11:54
          Przeszliśmy taki "ostry" chrzest przy pierwszej w życiu kotce.
          Z naszej strony zero doświadczenia a ona sobie folgowała na lewo i prawo.Nie raz budziliśmy się z obsikaną kołdrą.Pomimo że swoje potrzeby załatwiała w kuwecie to czasami strzelała focha i sikała gdzie popadnie.Któregoś razu dorwałam ją jak klękała na dywaniku w korytarzu.Klasnęłam wtedy w dłonie, Sali się wystraszyła i w te pędy do kuwety.Jeśli chodzi o kołdrę to przeszło jej samo nawet nie wiem kiedy.Powróciło podczas rujek ale sterylizacja zatrzymała ten niecny proceder.Misia jej późniejsza psiapsiółka także uparła się na dywanik.Nawet to samo miejsce sobie obrała.Zmówiły się czy co wink
          Oduczyłam ją w kilka dni,za każdym razem gdy szła na korytarz ja cichaczem za nią i gdy widziałam że się szykuje,brałam na ręce i wkładałam do kuwety.
          Większy problem był z synkami Sali którzy kupiszona zostawiali ... na kanapie.Taki sam problem był z kociakiem zgarniętym z piwnicy.Nota bene też chłopak.
          Nie wiedziałam wtedy że jednym z problemów może być np.żwirek zapachowy którego kocurki nie lubiły.Nie wiedziałam także że jest coś takiego jak problemy zdrowotne.Przyczyna może leżeć także w kuwecie (wielkość,rodzaj ) .Stres również może się przyczynić.Jednym słowem musisz obserwować i po kolei wykluczać coś co być może stanowi problem dla kota.
          Jeśli chodzi natomiast o brojenie to jedynym wyjściem jest ograniczenie kotu dostępu lub usunięcie z pola widzenia rzeczy które go prowokują wink
          Począwszy od kwiatków,poprzez wazony,kosmetyki, i inne rzeczy które nie dają spokoju.Nasza Miśka na przykład uwzięła się na drewnianą półeczkę z przyprawami.Zrzucała je na podłogę i patrzyła jak się turlają.
          Z kociakiem jak z dzieckiem,dorasta i cały świat go interesuje.Nie wspominając o energii która go rozpiera..Na pocieszenie mogę tobie powiedzieć ze do dzisiaj mam kasetę na której nagrałam dwójkę kocich braci kołyszących się,wspinających i drapiących firanki. Były to ciężkie dni ale myślę że chrzest bojowy przeszliśmy na piątkę.
          Tak więc uzbrój się w cierpliwość,wybaczaj i kochaj.
          To jest początek waszej wspólnej drogi do poznania kociego świata który na początku jest trudny lecz w efekcie piękny. smile
    • salsadura Re: Pomocy!!! 03.11.11, 18:25
      Serdecznie dziękuję za wszystkie radysmile.
      Wniosek główny:czekać,a w zasadzie...przeczekać.
      Na razie sprawa wygląda tak,że córka jest sama z kotem,ja wracam do domu w grudniu.Na grudzień wet wstępnie wyznaczył termin kastracji,zobaczymy jak będzie do tego czasu.
      Prawdę mówiąc nie spodziewałyśmy się aż takich atrakcji z kotkiemwink.Miałyśmy naście lat temu kota,który też nie wychodził z mieszkania i było całkiem ok.Bawił się,był bardzo żywy,ale mieściło się to jakichś tam naszych wyobrażeniach o kocim zachowaniu..No cóż,imię zobowiązuje,Loco to po hiszpańsku "szalony"big_grin
      Zabawne jest to,że imię zostało wybrane zanim mały tyran u nas sie pojawił,więc może to córka,jako osoba wybierająca imię,jest za wszystko "odpowiedzialna"wink?
      • salsadura Re: Pomocy!!! 03.11.11, 18:32
        Jeszcze chciałam zapytać:myślicie,że feromony mogłyby pomóc w tym przypadku?Uspokoiły się trochę?
        • wladziac Re: Pomocy!!! 03.11.11, 19:02
          możesz spróbować z felivajem nie zaszkodzi a czy pomoze to się okaże i sami stwierdzicie po pierwszym opakowaniu i moze uda się "dociągnąć"do kastracji,u mnie po kastracji kocury zdecydowanie "wyhamowały" nie było już sikania w miejscach niedozwolonych,jak tylko mocz kocura zmieni zapach na ostry,nieprzyjemny trzeba odjajczyć żeby nie zaczął już znaczyć terenu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka