Dodaj do ulubionych

Michele ma robale!

09.11.11, 14:00
Ta mała czarna Michele w klatce ma robale, wychodzą z niej w dużych ilościach, nawet rzyga nimi - przepraszam za obrzydlistwo. Wiem do weta po receptę...C o polecacie, domyślam się, że pozostałych też trzeba odrobaczyć. Sunia dopiero brała Drontal. w sumie sześć kotów smile
Obserwuj wątek
    • mrumru81 Re: Michele ma robale! 09.11.11, 14:18
      • mist3 Re: Michele ma robale! 09.11.11, 21:28
        pisałaś w wątku o odławianiu kotów (na marginesie - gratuluję i podziwiam!!!), że lekarz nie poleca kropli na kark (że niedobre) - ja muszę powiedzieć, że mam dobre doświadczenia. Moja kotka była straszliwie zarobaczona jak ją dostałam (również wymiotowała robakami) - nic nie działało, aż w końcu lekarz sprowadził mi krople na kark (wtedy w mojej mieścinie to była nowość) i w końcu sie udało. Wiadomo, że przy takim zarobaczeniu trzeba podać dodatkowo olej parafinowy (żeby martwe glisty nie zalegały w przewodzie pokarmowym i nie zatruwały organizmu) - ale ja od tego czasu wszystkie koty, które mam pod swoją opieką odrobaczam kroplami na kark i naprawdę, z pełnym przekonaniem musze napisać, że mam same dobre doświadczenia.
        Powodzenia!!!
        • mrumru81 Re: Michele ma robale! 09.11.11, 22:05
          Dziękuję, może już jutro będą to użyję. Przerażają mnie ilości...
          • salimis Re: Michele ma robale! 09.11.11, 22:22
            Przy większej liczbie zwierzorów dobrze jest zastosować Fenbenat.Tani jak barszcz,i łatwo go się podaje.Wystarczy dzień wczesniej np.wieczorem nie podawać kotom jedzenia,natomiast rano wymieszać ociupinkę smakowitej saszetki z proszkiem i koty bez mrugnięcia powieki wcinają.
            Przy silnym zarobaczeniu podaje się go trzy dni z rzędu.
            Stosowany jest nie tylko wśród kotów czy psów ale takze zwierząt w gospodarstwie.
            Szczególnie polecany dla dziczków wink
            • mrumru81 Re: Michele ma robale! 09.11.11, 22:36
              Zaraz jutro kupię i zastosuję smile
              • macarthur Re: Michele ma robale! 10.11.11, 03:30
                myślę że jeśli mała nie miała kontaktu z resztą stada to panika jest na wyrost ale jeśli już to gdzieś czytałem że można wziąć na receptę ludzki lek na robale i podawać odpowiednio do wagi tylko nie pamiętam nazwy ale lekarz na pewno będzie wiedział
                • marzena_gabi Re: Michele ma robale! 10.11.11, 07:25
                  ten ludzki lek to pewnie pyrantelum....jeśli nic nie pokręciłam
                  • wiesia.and.company Re: Michele ma robale! 10.11.11, 23:54
                    Aż kurczę, wpisałam się w wątku "co z tym małym czarnym na parkingu", ale że wpisałam się w temacie robali to teraz skopiuję moją wypowiedź:
                    Mrumru, przypomniałam sobie coś... sprawdziłam właśnie i tak, mam! Mam Profender (1 szt.) na karczek, na kota 2,5 kg - 5 kg. Mogę Ci go dać (rozumie się, że nieodpłatnie). Kupiłam z 4 m-ce temu dla Milusia, ale wykonałam badanie kału i Profender niepotrzebny. Tak więc mam.
                    Ale dla małych kotków lepszy będzie pyrantelum. No i dawka na wagę. Podawałam pyrantelum strzykawką moim małym kotom, naprawdę skuteczny i smakowo niestraszny. Bo tabletki to tfu, tfu, ftu, sama się zaśliniłam gdy polizałam.

                    Teraz dodam w temacie pyrantelum, że wystarczy pójść do weta, podać wagę każdego delikwenta i lekarz nabierze do strzykawek dawkę na trzy dni. Ale ja bym jednak nie panikowała co do trucia wszystkich zwierząt w domu. Moje koty wcale nie łapały jedno od drugiego. Dlaczego właściwie Michele, która jest odizolowana w klatce, miałaby przekazać robale (albo pchły, bo to głównie one przenoszą) pozostałym domownikom? Przez lizanie wzajemne odbytu? czy ubrudzenie pyszczka kupką w kuwecie? czy zjadanie świeżo zwymiotowanego (zdarza się że koty takie "świeżynki" zjadają pod zaprzyjaźnionym, ja muszę pilnować Frygi wink przed takimi bezeceństwami). Mrumru, nie sądzę, żeby się zwierzyniec miał zarazić od Michele. W razie czego możesz pobrać próbkę kału z trzech dni (torebka foliowa ze zbieraninką codziennie do lodówki) i dać sama do laboratorium. Podam Ci adres i podjedziesz - droga prościutka, łatwo znaleźć, całodobowo, nie musi to być "świeżutkie".
                    I jeśli znajdą w kale, to wtedy zaaplikujesz truciznę.
                    A na razie Profender masz do dyspozycji (1 szt.) na 2,5 - 5 kg ciała kota. smile
                    • mrumru81 Re: Michele ma robale! 11.11.11, 11:05
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/nd/6wrr/iBPqAJwDDxOvN5dGFX.jpg

                      Michele nie je od dwóch dni, wczoaraj liznęła whiskas junir, wiem że to świństwo, ale ma silną kocimiętkę. Jest u mnie od soboty. Pierwsze dni jadla, spała i syczała, i nie robiłaqupy. We wtorek zrobiła kłąb robactwa, zwymotowała robalami i przestała jeść. Więc trudno podać jej lekarstwo w jedzeniu. nie syczy, chyba wolła być tu być Charliego. Charli ją wpędza w deprechę...
                      Wczoraj, podpierając się nosem pobieglam po pracy do weta i kupiła PROFENDER SPOT-ON Bayer. Taką kropelkę na kark, muszę doczekać do jakiegoś gościa, bo sama nie zaaplikuję. Michele nie syczy, jest jakaś nieobecna.
                      Za to Charli kwitnie, dostał Cestal wczoraj, jest już odpchlony, odkurzony. Zobaczcie sami, czy to jest kot z parkingu ?

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/oa/nd/6wrr/cgP3SUgoNfYcteU1bX.jpg
                      • wiesia.and.company Re: Michele ma robale! 11.11.11, 19:14
                        Charlie śliczny, patrzy z zaufaniem. Martwi mnie Michele, żeby chociaż cokolwiek na żołądek przyjęła. Niech chociaż liże coś, masełko, mleko zagęszczone z kartonika, bo cokolwiek nawet zabronione jest lepsze niż nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka