22.11.11, 19:51
Kicia od rana waruje niczym psiak przy jednym krzaku przed domem. Siedzi i wrzeszczy, zmieniajac miejsce tak w okolicy metra. Do domu przyszla tylko na siusiu, przekaske i mala drzemke.

Okazalo sie, ze w krzaku jest gniazdo z pisklakami! Mam nadzieje, ze miauki Kici nie przestrasza pticy i pisklat nie zostawi.

Kicia nie wspina sie na krzak, nie wlazi, tylko siedzi. Proby przesienienia kota sila w inne miejsce koncza sie porazka.

Obawiam sie, ze jednak ktorys z przychodzacych kotow nie bedzie taki laskawy jak Kicia.
Obserwuj wątek
    • animus_anima Re: No, zesz 22.11.11, 19:58
      no mogę sobie wyobrazić jej upór,
      moim wystarczy, jak widzą ptaka za oknem, potrafią czaić się zza szyby i przebiec całą chałupę od jednego do drugiego okna smile przy tym, tak śmiesznie zawodzą, zupełnie inny rodzaj gadania, uszy w poziomie, czają się tak fajnie, u mnie w poprzednim mieszkanku były gniazda jaskółek, też były bardzo zaciekawione
      • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 20:02
        Kicia zwierzyny ma tyle, ze juz nawet przepiorki i kroliki po niej laza smile
        Na ptaki sie tylko czai ale nie lapie (raz przyniosla jednego, w pycholu, zywego, dostala glaski ale i reprymende smile). W zeszlym roku pogonila rodzine gryzoni z innego krzaka. Najbardziej lubi bawic sie z jaszczurakami smile
    • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 19:58
      Kicia przy swoim krzaku ze swoimi pisklakami

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/NHYF1khyG4XiTsNY4X.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/ShWalyn5UsDpXk6bjX.jpg
      • animus_anima Re: No, zesz 22.11.11, 20:00
        Jejku, to ta piękna Kicia, nie skojarzyłam jeszcze smile
        On wygląda, jakby pilnowała tych maleństw!!
        • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 20:06
          Tak to wyglada, teraz spi pod tym krzakiem smile
          • animus_anima Re: No, zesz 22.11.11, 20:16
            bosko smile
      • agazuchwa Re: No, zesz 23.11.11, 13:01
        o mamusiu jakie zdjęcie ptaka.....szoooookkkkk
    • animus_anima Re: No, zesz 22.11.11, 20:31
      Mysiulek, a gdzie mieszkacie z Kicią? to świeża fotka sprzed chwili? Która u was godzina? smile
      • pi.asia Re: No, zesz 22.11.11, 20:54
        Ojejku, mam nadzieję, że nie pożre maluszków. A może stare ptice ją, hmmm, przekonają do odejścia od krzaka ?
        • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 21:01
          No wiesz co! pozre! Kicia? A w zyciu! Ona nawet na krzak sie wspiela smile ani lapa nie ruszyla tylko siedziala i wrzeszczala.

          Za inne koty i drapiezne ptaszystka reczyc nie moge.

          Niestety zadnej pticy nie widzialam (siedze na tarasie i patrze). W niedziele na tym krzaku suszylismy szmatki po myciu auta sad gniazdo juz tam musialo byc, ale nikt z nas nie widzial. Moze dopiero wczoraj sie wykluly?
          • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 21:02
            nie wspiela !
            • pi.asia Re: No, zesz 22.11.11, 21:30
              Przepraszam, juz nie będę...
      • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 20:58
        W Chile smile Teraz mamy 17.00 czyli cztery godziny roznicy i lato pelna para smile
        • animus_anima Re: No, zesz 22.11.11, 21:02
          czad!!! big_grin
          • wladziac Re: No, zesz 22.11.11, 21:13
            ale zazdroszczę lata i spacerów z kicią na trawce
            • mysiulek08 Re: No, zesz 22.11.11, 21:33
              bywaja meczace smile zreszta Kicia najczesciej sama spaceruje, tzn lezy pod jakims drzewem albo w nieskoszonej bujnej trawie w cieniu.

              www.meteochile.gob.cl/reg05m.html
              po najechaniu myszka na sloneczko pokaza sie temperatury smile

              a jeszcze wiosne mamy smile
              • animus_anima Re: No, zesz 23.11.11, 13:04
                no jak tam dzisiaj?
                Jak ptice?
                • mysiulek08 Re: No, zesz 23.11.11, 23:09
                  Niestety, pisklakow nie bylo rano sad
                  Jak nic na polowanie wybral sie jakis kot, bo Kicia w nocy szalu dostala, biegala od okna do okna, warczala przy drzwiach.

                  Pticy wczoraj do wieczora nie widzialam, zreszta w poniedzialek czy w niedziele tez nie bylo ptasiego ruchu przy tym krzaku. Pewnie porzucila gniazdo, pisklaki krzyczaly i Kicia je uslyszala.

                  Jak nic dzisiaj nasza kota szukala mamuski pisklat, co chwile wlazila na inne drzewo.
                  • wiesia.and.company Re: No, zesz 24.11.11, 19:57
                    Biedna Yoda, tak się zaangażowała, a jednak jakiś drapieżnik bezczelnie wszedł na jej teren pozbawił ją możliwości odpowiedzialnego zaopiekowania się przychówkiem.
                    • pi.asia Re: No, zesz 24.11.11, 20:23
                      Od momentu złożenia jaj ptak nie porzuci gniazda chyba że go coś zeżre. A jak są pisklaki to nie ma bata - potrafi odciągać wroga jak najdalej od gniazda, sam ryzykując życie.
                      Czuję tu jakąś tragedię sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka