Dodaj do ulubionych

Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!!

29.11.11, 17:29
Właśnie odwiozłam ostatnie kocię ze stacji benzynowej w Powsinie do lecznicy na zabieg big_grin Trochę to trwało, problemem były (i są cały czas) pieniądze. Udało mi się załapać na dwa skierowania z gminy, resztę jakoś rozliczymy inaczej.
Tylko kocina jest prawdopodobnie fajnym materiałem na domowego kota w bardzo ładnym futerku suspicious Trochę go szkoda wypuszczać, ja jak wiecie nie mogę wprowadzić do domu żadnego futrzaka, no i czasu mało. Jutro kastracja, pobyt w lecznicy maksymalnie 3 dni i do domu... czyli na stację. Ehh sad

https://wstaw.org/m/2011/11/29/chopak1.JPG
Obserwuj wątek
    • macarthur absolutnie :( 29.11.11, 20:48
      że użyję cudzych praw autorskich do tytułu smile - absolutnie ta piękność ze zdjęcia nie może wrócić na stację - chociaż osobiście nie wiele mogę pomóc ale tak myślę że gdyby każdy z forumowiczów zrobił jedno ogłoszenie jakiebądź papierowe albo w internecie to szanse na domek wzrosłyby bardzo
      ???
      • animus_anima Re: absolutnie :( 29.11.11, 23:56
        ale jak po zabiegu na stację? w zimno? mróz sad on musi dojść do siebie, jejku, a najlepiej gdyby mógł poczekać na nowy dom, aż mi ciało zdrętwiało,
        plisss
        • estelka1 Re: absolutnie :( 30.11.11, 13:40
          To są patowe sytuacje. Serce mówi, że należałoby przygarnąć stwora choćby na czas szukania mu domu stałego, a możliwości ku temu nie ma. Wiesz, sama po sobie wiem, jak trudne są takie decyzje. Mam tu na myśli moją Misię. Zaczęłam ją wpuszczać do domu na karmienie, żeby już nie ściągać w okolice domu innych kotów i żeby mieć kontrolę nad podawaniem jej antykoncepcji. Misia przychodziła, zjadała co dla niej i szła sobie swoimi ścieżkami. Ale zrobiło się zimno i z coraz mniejszą chęcią wychodzi z domu. Owszem załatwić się i najlepiej zaraz wrócić do ciepłego. I tak niechcący mam nowego domownika, na którego nie do końca mam ochotę i możliwości. No ale jak ktoś mądry powiedział, że należy być odpowiedzialnym za to, co się oswoiło, więc opiekuję się nią. Szukam oczywiście domu dla Misieńki, ale nie jest to takie łatwe, bo panna już dorosła. I co z tego, że koteczka jest śliczna i bardzo spokojna sad Tyle wokół kociej bezpańskiej biedy, że prawdziwi kociarze są zakoceni na maksa.
    • wadera3 Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 30.11.11, 10:32
      Ogromna praca - gratuluję.
    • zew-is Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 01.12.11, 14:52
      i co z tym białaskiem, już wypuszczony? ma taki ujmujący pysio.
      • barba50 Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 01.12.11, 18:50
        Nie. Jeszcze siedzi w lecznicy. Byłam dzisiaj i głaskałam. Zero agresji, ale strach ogromny. Jak by się udało ten strach przezwyciężyć to będzie z niego wspaniały miziak. Kombinujemy co z nim zrobić, ale pomysłów brak. Gdyby ktoś go mógł przygarnąć na tymczas, gdyby był czas na oswojenie i szukanie domu... Pewnie wróci na stację sad

        Zrobiłam zdjęcie komórką przerażonemu futerkowi, ale nie mam do tego telefonu kabla suspicious
        • wiesia.and.company Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 01.12.11, 23:43
          Barba, gratuluję udanej akcji! I tego, że jeździsz, i doglądasz, i miziasz, nie zostawiasz dziewczynki samej sobie. Wiadomo, że bardzo bym chciała, żeby koteńka trafiła w dobre ręce i do dobrego domu. Może bogini Bastet będzie przychylna i zdarzy się szczęśliwy przypadek?
          Wszystkie moje koty (a pewnie i większość na forum) to dzieło przypadku. Trzymam kciuki!
          • barba50 Historii białaska cd. 16.01.12, 21:29
            Białasek wrócił na stację i niestety nie wiedzieć czemu stan jego się pogorszył. Nastąpił po pobycie w lecznicy jakiś spadek odporności, oczy zaropiałe, kociak powolny, bez apetytu. Zostawiłam transporter, kazałam złapać z myślą o leczeniu w lecznicy. Długo nie miałam żadnego sygnału, kiedyś podjechałam i dowiedziałam się, że kotek wydobrzał, nie ma konieczności łapania i leczenia. Następny kontakt miała Alus59, która którejś soboty zawiozła dla kociej trzódki jedzenie. Dowiedziała się, że kot został przygarnięty przez rozmówcę (p. K pracownika stacji), ma na imię Kuba, zaliczył weta, ma się znacznie lepiej i na czas dyżurów na stacji przyjeżdża czasem z p.K na swoje stare śmiecie. Będąc kilka dni temu spotkałam Kubka, zrobiłam zdjęcie. Porównałam je z tym wcześniejszym i oto efekt:

            https://wstaw.org/m/2012/01/16/kub.jpg
            • olinka20 Re: Historii białaska cd. 16.01.12, 21:33
              Ale sie wypasiony teraz białasek zrobił!!
              Super, ze ma nowy dom!
              • pi.asia Re: Historii białaska cd. 16.01.12, 21:44
                Przekaż Rozmówcy wyrazy szacunku i uznania od całego Zakątka!

                PS. Chyba wybaczycie, że piszę w imieniu Was wszystkich, a nie tylko za siebie, zresztą po co pytam, to pytanie retoryczne a w ogóle nie na miejscu, bo sugerowałoby, że uważam, iż ktoś z Was byłby zniesmaczony decyzją Rozmówcy (ale zamotałam, matko jedyna)
                • mitta Re: Historii białaska cd. 16.01.12, 22:30
                  Co to znaczy mieć swój domek! A więc kolejna historia z happy endem, budujące.
                  • wladziac Re: Historii białaska cd. 16.01.12, 22:34
                    ale miał Białasek szczęście,normalnie piękna kuleczka śniegowa z niego
                    • k1234561 Re: Historii białaska cd. 17.01.12, 05:43
                      Ale szczęściarz.Dobrze trafił.Z tego jak wygląda teraz, widać,że jego Pan bardzo dba i troszczy się o niego.Wspaniała historia.
            • arim28 Re: Historii białaska cd. 17.01.12, 09:52
              Jej alez wypiekniala!
              Co znaczy DOM - Barba gratuluje tez Tobie - zwrocilas uwage na te koty i staly sie widoczne dla innych. Tez zagmatwalam smile
              Czasami przechodzimy obok kogos, czego i nie zauwazamy, dopiero inni pomagaja nam w tym.
              ;*
    • pamama Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 17.01.12, 11:55
      Barbo robisz wiele dobrego, chwała ci za to! Kubuś śliczny i mam nadzieję, że już na zawsze domowy. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i pana ze stacji smile
      • 3-mamuska Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 18.01.12, 20:23
        Swietnie sie czyta takie historie ktore tak sie koncz i widziec kociaka tak zmienionego.Super!!!
        • macarthur Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 19.01.12, 12:00
          na pierwszym zdjęciu widać że kotek jest trochę zalękniony a na tym drugim już bardzo spokojny
          ogromna przemiana - Nowy Rok się dobrze zaczął oby cały był taki

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ci/rb/aexa/yiajAcyidSF6q7m6eX.jpg
          • wiesia.and.company Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 25.01.12, 19:12
            A właściwie, to można poznać białaska po "wyrazie twarzy", bo figurka się zmieniła. Oczywiście, rozumiem, że i szata zimowa swoje robi, bo napusza, ale to w ogóle nie ten chudzinek, tylko puchatek Kubatek. Słowa uznania dla jego nowego opiekuna ze stacji, gratulacje, i tak trzymać - dobrze to pokazuje czarna łapa "od macarthura" smile
            • barba50 Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 05.02.12, 15:28
              Odwiedziłam w piątek stacyjne kociaki wink Pełna obaw jak sobie radzą na taki mróz.
              Dzielne futrzaki, pod troskliwym okiem panów mają się niezgorzej suspicious

              Zbliżała się pora obiadowa, poganiały mnie głośnymi miaukami big_grin

              https://img688.imageshack.us/img688/2135/zimasj.jpg

              https://img850.imageshack.us/img850/8182/zima1x.jpg
              • barba50 Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 21.04.12, 16:56
                Zajrzałam na stację. Kotów jest czwóreczka. Wiodą spokojny, syty żywot. Dwa wylegiwały się nieopodal, dwa coś załatwiały w terenie suspicious

                https://wstaw.org/m/2012/04/21/2stacja.JPG

                https://wstaw.org/m/2012/04/21/11stacja.JPG

                widać, że ciachnięte, nie? big_grin
                • uleczka_k Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 21.04.12, 17:41
                  Spokojne, zrelaksowane kocurki. Serce rośnie smile
                • estelka1 Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 21.04.12, 22:16
                  Loża szyderców big_grin Już widzę, jak obserwują, co się dzieje, a potem sadzą złośliwe komentarze. Są cudne. A już ponad wszystko uwielbiam u kotów te podwinięte łapki.
                  • saraanna Re: Koniec wieńczy dzieło czyli HURRAA!!! 22.04.12, 22:35
                    panowie na wlosciach smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka