mitta 08.01.12, 19:00 Wchodzę ci ja do kuchni i co widzą cudne me oczęta? Najwyraźniej przeszkodziłam w drzemce. I co ja mam teraz zrobić, wziąć czwartego kota? Zdziwione? Jedynie Migotka się zmitygowała i pokazała minimum dobrych manier, bo zlazła sama. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:07 Hahahah. Wiesz, albo likwidujesz jedną podkładke, albo musisz sie dokocic, nie ma wybacz Odpowiedz Link
wilim1 Re: To się już w głowie nie mieści 15.01.12, 10:39 Jak się ma Kołek Kołecki? i co na to reszta zwierzyńca? Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:08 I żeby to pierwszy raz, ale tu są dowody: Żadnego poszanowania tradycji Stoły są u nas dwa, więc zawsze można zmienić miejsce No i gdzie moje talenta pedagogiczno - wychowawcze, chyba muszę zmienić zawód Odpowiedz Link
olinka20 Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:17 Ja dzisiaj jak wstałam i poszłam do pokoju to zastałam zrzucone podkładki i przewrócony fotel. Nikt sie nie przyznał, a przesłuchiwalam chwilę podjerzanych Odpowiedz Link
yoma Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:18 Rozkładasz jakieś makaty i się dziwisz Kot zawsze się położy na tym, co lezy, a nie obok Odpowiedz Link
kasiak37 Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:41 wez czwartego.To zadna juz roznica miec trzy czy cztery Moje 4 uwielbiaja spac na krzeslanych poduszkach ale krzesel jest 8.Mam sie dokocic do osmiu???;D Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 19:54 Cztery podkladki, cztery krzesla, koty trzy, hmmm cos tu nie gra Odpowiedz Link
niutaki Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 20:02 czwartego koniecznie haha bo tak to wiesz... jakos razi u mnie to Piszczalka by zlazla pierwsza i sama, Ryszard by w ogole nie wiedzial o co chodzi?? Jest miejsce jest kotek, zelazna logika, nie do obalenia. Nowa bluzka panci, torebka, dokument cokolwiek polozone jest dla kota, chyba to jasne Odpowiedz Link
esimona Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 22:33 Koty wyraźnie dały ci do zrozumienia, że trzeba uzupełnić puste miejsce. A wstawać i uciekać ? poco , bez sensu. Migotka się niepotrzebnie czegoś przestraszyła i nie wiadomo po co uciekła psując całą konstrukcję. Znam to dobrze; u mnie śpi się na wszystkich dostępnych meblach i położonych przedmiotach. Skorzystałam z tego i kiedy chcę zważyć kotkę - przynoszę wagę i stawiam na stole. Już po chwili kotka siedzi na niej a ja widzę rezultaty odchudzania. A więc - wracając do sprawy - już wiesz jakie są wobec ciebie oczekiwania ze strony kotów. Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 08.01.12, 23:17 Uświadomiłam sobie, że jeszcze dwa miesiące temu Migotka w ogóle by na ten stół nie wlazła, a więc sprawy idą w złym kierunku - zamiast wychowywać to demoralizujemy te grzeczne dziewczynki. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 07:43 ja na moich kotach testuję znajomych jak komuś włażą na kolana,to ok jak sikają do butów,hmm Odpowiedz Link
hanka20074 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 11:37 mama.rozy napisała: > ja na moich kotach testuję znajomych > jak komuś włażą na kolana,to ok > jak sikają do butów,hmm Robię dokładnie to samo Odpowiedz Link
fajnykotek Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 13:36 Jakie piękne futra! głaski dla nich . Mój rezydent zeskoczyłby czym prędzej, zanim weszłabym do kuchni, nowy kocurek był bezstresowo wychowywany w swoim tymczasowym domku, ale nad nim pracuję . Też byłam przekonana o moich talentach pedagogicznych (na stół kot NIGDY nie wchodzi, bo przy nas nie wchodzi), aż znalazłam na tymże stole sporo futra . Akurat w miejscu gdzie słoneczko świeci. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 13:38 Nie zapominaj, ze to Ty mieszkasz u kota a nie kot u Ciebie Wszelkie zakazy dla kotow sa nieludzki i powinny byc potepione Odpowiedz Link
yoma Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 13:48 U nas jest kompromis. Kota nie ma na stole, kiedy na stole jest ludzkie jedzenie, w innych wypadkach kot może być na stole Bardzo wiele rzeczy można załatwić kompromisem... Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 14:37 Tylko jak osiągnąć kompromis - spisać umowę, czy jak? I czy moje koty na to pójdą, bo one rzeczywiście myślą, że domek jest ich. I ja też powoli przyzwyczajam się, że mieszkam kątem u kotów. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 14:46 Przyzwyczaic sie i zaakceptowac to jest chyna najlepsze wyjscie Odpowiedz Link
yoma Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 19:09 Można spisać, po ostatnich świętach wiem na pewno, że koty umieją czytać A poważnie, zaczęłam się zastanawiać, jak myśmy to zrobiły i wyszło mi, że konsekwencją. Jest ludzkie żarcie na stole - jest stanowcze ZŁAŹ. Nie ma żarcia - nie ma ZŁAŹ, a niech sobie siedzi. Po paru razach kojarzy Ale też: jest słońce na stole - nie ma ludzkiego żarcia na stole, któż by miał serce zganiać biednego kotka zażywającego słonecznej kąpieli... Odpowiedz Link
annb Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 15:47 tak jest u mnie z rezydentami Niestety tymczasy mają inne zdanie na temat przebywania na stole. Usiłuję je wychowac, żeby nie było iż "co to za DT że koty nie wychował" ale idzie mi opornie Nawet bardzo opornie Odpowiedz Link
andy3458 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 15:59 Podobna sytuacja jest u mnie.Kiedy Kicia była jeszcze małą przytulaską pozwalaliśmy jej prawie na wszystko, wychodząc z założenia że na taką drobinkę to aż grzech podnieść głos. Teraz pannica ma już ponad rok i jest szefową kuchni. Przy każdej kuchennej czynności musi być obecna i z wysokości lodówki lub szafek dogląda wszystkiego. A stół poza krótkimi okresami , kiedy my jemy - oczywiście też należy do koty. Pozwala nam wspaniałomyślnie dokończyć jedzenie nie przeszkadzając, a potem... a może coś zostało na stole co da się zjeść - i kota już na stole obecna. Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 18:41 Niedługo przyjdzie nam powiedzieć: Ja tu tylko sprzątam. Odpowiedz Link
pi.asia Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 18:42 Cha cha cha Bo to jest tak: Jak psu czegoś zabronisz, to tego nie robi. Jak kotu czegoś zabronisz, to nie robi tego przy Tobie Odpowiedz Link
mama.rozy Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 19:26 a -jeszcze chciałam dodac-moje koty są już tak wytresowane,że w tym roku same rozebrały choinkęmetodą prób i błędów,w sumie nawet nie wszystkie bombki stłukły gwiazda z czubka znalazła się za szafą tak naprawdę to tylko z łańcuchem sobie nie poradziły,ale pewnie w następnym roku to nadrobią Odpowiedz Link
arim28 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 20:56 U nas choinka rozebrana w sobote a jeszcze dzisiaj odkrylam zapasy ozdob z choinki. Gdzie? W roku pomiedzy drapakiem a oknem balkonowym - sztuk 10 bylo. A mowilam malzowi, ze nie wszystko z choinki zdjal Odpowiedz Link
andy3458 Re: To się już w głowie nie mieści 10.01.12, 16:32 Miejsca zabronione dla kota są jak czarne dziury - podobno istnieją. Odpowiedz Link
arim28 Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 20:57 Pieknie wygladaja na tym stole. Moje tez nauczone nie wchodzic na stoly - jak patrze!!! Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 09.01.12, 22:29 Tylko, że moja Bliźniaczka to już się w ogóle nie krępuje, Lisiczka lekko zaskoczona, jedynie Migotka ma trochę wstydu. Odpowiedz Link
pamama Re: To się już w głowie nie mieści 11.01.12, 11:04 Podpisuję się pod petycją - dokocić i to szybko, biedne sierotki aż się proszą o uzupełnienie braków. Pozdrawiam kocie śliczności, piękne zdjęcie Odpowiedz Link
macarthur Re: To się już w głowie nie mieści 11.01.12, 17:34 nie napiszę moje cudne oczęta bo to byłby niesmaczny żart ale to co cudne to widzę właśnie na zdjęciach - bo i mieszkanie cudne i koty w nim też - niestety ze zdjęć nie możemy ocenić właścicielki Odpowiedz Link
mitta Re: To się już w głowie nie mieści 11.01.12, 19:00 Dzięki w imieniu kitek, właścicielce daleko do ich urody, więc nie będzie się udzielać Odpowiedz Link
kr_ka_11 Re: To się już w głowie nie mieści 13.01.12, 09:50 mitta, mam nadzieję, że wybaczysz tą prywatę, ale czy mogłabyś mi zdradzić gdzie kupiłaś tą czaderską lampę którą masz w salonie? jest po prostu genialna! Odpowiedz Link
mitta Do kr_ki 13.01.12, 13:57 Bedę szukać, bo kupowałam przez net. Dam znać, jak znajdę. Odpowiedz Link
mitta Re: Do kr_ki 13.01.12, 14:12 Znalazłam po nazwie - lampa chopstick, ale w sklepie deco24, w którym zamawiałam już nie mają w ofercie. Myślę jednak, że znajdziesz w innym: www.google.pl/search?hl=pl&q=lampa%20chopstick&gbv=2&gs_sm=c&gs_upl=1750l3609l0l6063l2l2l0l0l0l0l250l453l2-2l2l0&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi Odpowiedz Link
manekineko Re: To się już w głowie nie mieści 13.01.12, 10:31 Lunisław ma w nosie moje zakazy blatowe i próbuje ciągle wchodzić:p. Na tyle jest jednak przyzwoity, że jak mu każę: złaź, to zeskakuje, niechętnie, no ale jednak. Odpowiedz Link