Dodaj do ulubionych

adopcyjne dylematy

30.01.12, 10:41
Mieliśmy kiedys kota teściowej - miało być na stałe ale tesciowa zmieniła zdanie i kota zabrała a nam się ckni za kociskiem.
Warunki mamy takie:
1. Dom z ogrodem - w otoczeniu lasu i pól uprawnych , szosa w odległości około 400-500 m (pytanie czy kot powinien w takich warunkach wychodzić, zostać w domu - ale czy to w ogóle możliwe np latem przy otwartych oknach, tarasie itp, czy też jest w stanie polubić wynalazek w postaci szelek)

2. Towarzystwo psa - 1.5 roczny whippet

3. Towarzystwo 2 chłopców w wieku 5 i 7 lat.

4. O sprawach oczywistych typu weterynarz, karma itp nie wspominam


Nie wiem jakiego kota przygarnąć. Kociaka czy takiego w kwiecie wieku? smile Wiadomo że maluchy są słodziaste ale z drugiej strony chyba nie mam cierpliwosci na totalną demolkę firan i kanap.
Dorosły kot chyba bardziej umiarkowany jest w zapędach, co?


Jeszcze jedna kwestia - obecnie do konca marca mieszkaja z nami jeszcze dodatkowe 3 osoby. Czy lepiej zaczekać na ich wyprowadzkę czy dla adopcji i aklimatyzacji kota nie ma to znaczenia?

Pomóżcie podpowiedzcie bo oprócz kilku tygodni z kotem teściowej zupełny laik ze mnie.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: adopcyjne dylematy 30.01.12, 11:17
      Jeśli zdecydowana jesteś na adopcję, to ja polecałabym adoptowanie kota w kwiecie wieku, kociaki łatwiej wyadoptować, więc siłą rzeczy trudniej znaleźć dom dla dorosłego kota.
      Poza tym niejako możesz wybierać, wystarczy kontakt z jakąś fundacją gdzie wolontariusze "wychowują" koty i mają o nich (upodobaniach, charakterach, zdrowiu) jakieś pojęcie.
      • wladziac Re: adopcyjne dylematy 30.01.12, 11:45
        ja też tak myślę,w schroniskach pracują wolontariuszki które prowadzą domy tymczasowe i można od nich zaadoptować "gotowca"czyli kota już wysterylizowanego,zaszczepionego,odrobaczonego co bardzo polecam ze względu na brak doświadczenia z kotami,wolontariuszka mając kota u siebie jest w stanie określić też charakter kota i wtedy zadecydujesz kiedy kotka wziąć czy teraz czy po wyjeździe innych osób,a najlepiej brać dwa koty już ze sobą zaprzyjaźnione,widok tulących się do siebie kotów i brykających bezcenny,co do wychodzenia do ogrodu to chyba większość będzie Ci odradzać bo można okna i drzwi zabezpieczyć siatką chociażby moskitierą a na kota uciekiniera czyha wiele niebezpieczeństw ale z drugiej strony kot moze jednak czmychnąć niepostrzeżenie z domu i zagubić się więc można próbować z szelkami,sama mam dwa koty wychodzące ale one trzymają się znanego terenu i są to koty już dziesięcioletnie i zabrane z podwórka więc po prostu włóczęgi od samego początku obeznane z otoczeniem
        • verdana Re: adopcyjne dylematy 01.02.12, 17:37
          Zaczekałabym na wyprowadzkę - po co kort ma się przyzwyczajać do obcych osób.
          Co do malego czy dużego mam mieszane uczucia. Dorosły ma wiele zalet - przede wszystkim znany charakter, raczej nie zdemoluje miszkania, ale...
          Ale o wiele bardziej przywiązałam się do kota, ktorego miałam "od małego".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka