Dodaj do ulubionych

Właściciele futerków wychodzących

06.03.12, 09:59
doradźcie jak to wszystko ogarnąć żebym każde wyjscie futra na podwórko nie przypłacała "stanem przedzawałowym"?
dzis np futerko próbowała się zaprzyjaźnić z dzikuskami które przezimowały obok naszego bloku i też są spore, niby nie są agresywne ale licho je tam wiesad
No a później 20 minut spędziłam na gonitwie diabła bo musiałam iśc do pracy a jej sie nawet nie śniło żeby wrócić do domusad
Nie chcę Melce zrobic krzywdy trzymaniem w domu ale jak tak dalej pójdzie to ogrodzę balkon siatką(mieszkamy na parterze) i będe miala spokój.
Co radzicie? Melka ma 11 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 10:11
      przede wszystkim nie wypuszczac kota rano, gdy sie spieszysz do pracy
      moja kotka juz jest nauczona, ze rano moze wyjsc na chwile, zazwyczaj wraca w ciagu 20-30 min
      ja balabym sie wypuszczac kotke mieszkajaca w bloku- ze wzgledu na jej bezpieczenstwo, ze moze ja potracic auto, dostac manto od kotow bezdomnych itp
    • wadera3 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 10:16
      Żadna siła nie zmusiłaby mnie do "wychodzenia" kota z bloku, no a przed wyjściem do pracy w szczególności - tu bym nawet nie puściła kota we własnym ogrodzie.
      (Zakładając, że kot jest domowy, nie ogrodowo-domowy).
      Żadne zwierzę, najbardziej mądre nie jest w stanie "zapamiętać", że pani idzie do pracy, więc musi wrócić za parę minut do domusmile
      • hanka20074 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 10:57
        Wiem ze nie powinnam jej wypuszczać kiedy mi sie spieszysad
        Ale ona tak ładnie prosiła, te powiększone źrenice, te oczka...no serce mi sie kroiłosad
        Mam za swoje....
        Melka nie boi sie obcych kotów natomiast nie wiem czy nie lepiej ograniczyc jej wychodzenie do "spaceru" tylko po balkonie?
        • wadera3 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 11:44
          W tej kwestii jestem (i byłam wobec swoich dzieci) niewzruszonawink
          No, bo ja zła kobieta jestembig_grin
          • hanka20074 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 11:49
            Ja tez jestem zła kobieta ale...te oczka maślane,jak u kocura ze Shreka.
            Dałam sie wrobićsad
            • zew-is Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 11:57
              ja też bym nie wypuściła. za dużo nerwów smile) jestem co prawda z tych nadopiekuńczych i od razu widzę więcej zagrożeń niż korzyści. na osiatkowany balkon za to bardzo chętnie (gdybym go tylko miała wink)
              • mitta Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 12:59
                Wiem, co czujesz, przeżywam to samo. Najpierw te proszące oczęta i błagalne miauuu, ulegam, wypuszczam, a potem stoję w oknie i wypatruję. Jestem w lepszej sytuacji, bo mam wielką wolierę na ogrodzie, ale zimą nie chcę je tam zamykać i pozwalam im na chwilę swobody. I powiem ci, że nie ma dobrego rozwiązania. Kiedy nie wypuszczałam w ogóle, miałam kompletnie zsikany dom. Moje Bliźniaczka potrafiła wleźć na mikrofalówkę, by tam nasikać, nie mówię już o zasłonach, podłodze i innych. Wiedziałam, gdzie leży przyczyna, ale dla pewności zrobiłam badania moczu i wszystkie inne i nie było przyczyn zdrowotnych. Odkąd pozwalam im trochę wychodzić - wszystko się skończyło. Za to ja mam nerwy, jak struny.
              • andy3458 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 13:01
                Ja również mieszkam na parterze i mam osiatkowany balkon, który całkowicie zastępuje Kici wychodzenie na dwór. Na dworze była może ze 2-3 razy ze mną i w szelkach + smycz, ale po chwili chciała już wracać do domu. Samej bez opieki nigdy bym na dwór nie wypuścił.
            • aniak68 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 12:55
              ja też z tych nadwrażliwych, w oknach siatka na balkonie siatka i wieczne zastawianie drzwi balkonowych, bo już w wyobraźni czuję ból kota któremu drzwi przytrzaskują ogonek ,więc sztorcuję całą rodzinę o zabezpieczanie choćby gazetą, Daszka siedzi na balkonie a ja nie mam stanu przedzawałowego.Na dwór ? A w życiu, bym zeszła na zawał smile
            • wadera3 Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 15:59
              Ja jednak źlejsza jestemwink
              Żadne maślane oczka nie robią na mnie wrażenia, no może robią, ale nie na tyle żeby ulegać.
        • princesswhitewolf Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 13:33
          a jak lekko potrzasniesz workiem z karma i uderzysz w miseczke to nie przylazi szybciutko?

          Trzeba wyrobic u niej odruch Pawlowa czyli jak dajesz jej jedzonko to zawsze wolaj jej imie i uderzaj lyzka w miske by przywyczaila sie do dzwieku. Potem jak nie ma jej to wychodzisz na dwor i to samo robisz i momentalnie przybiega.Chyba ze wypuszcza sie z kumplami na odlegle lowy- no to slyszec nie bedzie....
    • princesswhitewolf Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 13:29
      Halo, tu zglasza sie wlascicielka wychodzacych futrzakow.

      No ale problem z poczatkowym etapem przywyczajania maluchow do wychodzenia czy w ogole jakis problem?

      Moje maluchy wylaza kiedy chca do ogrodu.Moje koty maja 10 miesiecy.
      Hasaja sobie i wracaja. Teren do wybiegu wyznaczaja jak zauwazylam chyba siki kotow sasiadow czyli dwa ogrody w prawo i jeden w lewo bo bezposredni sasiedzi nie maja kotow. Mieszkam na przedmiesciach wielgachnego miasta ( Londyn) ale tu jest maly ruch i masy kotow bo Brytyjczycy to kociarze i kazdy ma przynajmniej jedno zywe futro w domu. Jak kota w domu nie ma a lobuz ma byc przesluchany przeze mnie bo cos narozrabial to otwieram drzwi do ogrodu i wolam Saaaphi! Meeeerlin! i przylaza zaraz.

      Zalozylam klapke- drzwiczki otwierana na podczerwien. Zowie sie Pet Mate Elite. Futrzaki maja na szyi breloczek jaki otwiera im klapke. Klapka owa ma czasowe oprogramowanie. Czyli automatycznie sie otwiera od godziny 10tej rano ( wczesniej nie bo matki z dziecmi jada do szkoly samochodami i jest ciut wiekszy ruch), a zamyka sie ok 8mej wieczorem bo jak ciemno to lisy o koty maja bitwy na pazury. Klapka owa pokazuje rowniez czy dany kot jest w domu czy wylazl.
      https://www.feedem.co.uk/images/products/zoom/1246894453-35251800.jpg
      • princesswhitewolf Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 13:30
        jezu jakie wielkie to zdjecie sie wkleilo! soorka, mialo byc nieco mniejsze.
        • mitta Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 14:01
          Moje kity tak kochają wolność, że zawsze ją wybiorą niż żarcie i żadne wołanie, stukanie nie pomaga. Urządzenie fajne, ale niczemu nie zapobiega sad Problem jest inny: wypuszczać, czy nie.
          • princesswhitewolf Re: Właściciele futerków wychodzących 06.03.12, 14:21
            zapobiega wylazeniu o nieodpowiednich porach.

            Moje maja inna byc moze Maslowa piramide wartosci
            glaski i pieszczoty=> zapasy i zabawa=> zarcie=> wybieg na dworze
            wydaje sie byc to na ostatnim miejscu. I wlasciwie to chyba najbardziej lubia wspinaczke po palmie w moim ogrodzie. Czasami mysle, ze to wspinajace sie malpki a nie koty

            Ale wracajac do tematu: Zalezy od okolicy. Ja jestem ZA wypuszczaniem. No chyba ze ruch samochodowy jest duzy to wtedy nie ryzykowalabym.
        • hula-gula36 princess 06.03.12, 17:45
          w ktorym sklepie dostalas to cudo?
          rowniez mieszkam w UK. Moj kot ma to do siebie, ze uwielbia wyc w nocy, blagajac o wyjscie i budzi mi dzieci...
          • super-kinia Re: princess 06.03.12, 18:11
            Witam,mam trzy futrzaki,mieszkam na parterze,moje kocuchy są wychodzace,kochają wolność,i dlatego zainstalowałam w oknie balkonowym takie małe okienko,które tylko jest zamknięte jak jest bardzo zimno,albo jak wiem ,że nie będzie mnie w domu bardzo długo,a tak wchodzą i wychodzą kiedy chcą,jak chcą to są na balkonie,jak chcą to brykają po trawniku,czasami oddalą się trochę dalej,ale mają się super,osiedlowi kociarze mówią,że moje kocuchy to mają super miejsce.Dodam,że balkon mam zarośnięty pod balkonem mini ogródek,tak że mają też fajne kryjówki,a takie okienko to naprawdę super rozwiązanie,ja też jak chcę je zwabić do domu to używam dzwonka w postaci pudełka z chrupkami ,to działa i jak wychodzę na dłużej towarzystwo dla własnego spokoju zamykam w domu.
          • princesswhitewolf Re: princess 06.03.12, 23:23
            w necie na amazon.co.uk bylo najtaniej PetMate Elite szukaj

            sa tez teraz jakies na microchip. tzn nr mikroczipa twojego kota otwiera klapke i obywa sie bez breloczka na szyjce

            a czy Twoj kotek wykastrowany? Moze wyje bo teskni za plcia przeciwna? tez bym wyla gdyby mnie zamkneli za moim chlopemuncertain
          • hula-gula36 Re: princess 08.03.12, 17:23
            Zostal wlasnie wykastrowany, 2 tygodnie temu wink Mam nadzieje, ze sie uspokoi. Ja za swoim chlopem tak glosno nie wyje haha
    • sylhans Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 08:09
      Jak chcesz wypuszczać koty, to przyzwyczaj się do stanu przedzawałowego smile Ja z tym żyję od 11 lat, bo tyle ma moja najstarsza wychodząca kotka. Chyba nie da się nie martwić, bo jednak na zewnątrz bywa niebezpiecznie.
      Znalazłam ją na podwórku naszej kamienicy (przylega do niego klasztorny ogród, ogromna dekoratornia teatru, itp. - jest gdzie pobiegać) jak miała około trzech miesięcy i była praktycznie dzika - było jasne, że trzeba ją będzie wypuszczać, bo w zamknięciu byłaby nieszczęśliwa. Udało się nam jednak wypracować pewne reguły:
      1. kot wraca na wołanie i wraca z radością - kluczem do sukcesu było chyba robienie przez całą rodzinę wielkiej fety jak pojawiała się w domu (czyli wiele razy dziennie) - chwalenie, głaskanie, karmienie i w ogóle okazywanie radości, a po drugie wypuszczanie kiedy chciała iść znowu, żeby wiedziała, że jak przyjdzie to nie zostanie uwięziona smile Polecam wołanie "na kęsa", jak przyjdzie, trzeba dać coś dobrego i pozwolić iść z powrotem.
      2. na noc kot zawsze w domu - zanim się ściemniło zawsze była wołana do skutku, czyli na początku było łażenie za nią po podwórkach i nudzenie, że już czas, potem przychodziła sama
      3. jeśli wiadomo, że musimy wyjść z domu (np. do pracy) to nie wypuszczamy i kot to rozumie - widzi, że zbieramy się do wyjścia i spokojnie idzie spać. Twój kociak tez po jakimś czasie zrozumie, że rano się nie wychodzi smile
      Koty z wiekiem coraz chętniej i częściej przebywają w domu. Nasza niedotykalska, szalejąca dzikuska z czasem zmieniła się w domową przytulankę, z rzadka wychodzącą na zewnątrz smile
      • hanka20074 Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 11:00
        dzisiaj futro nie wyszło. Oj miziała się do mnie żałosnie ale ja nie...styka mi nerwicy.
        Mąż na hasło "siatka na balkonie" zaśmiał mi się w twarz bo powiedział że z takimi kłami jak ma Melka to taka siatka długo nie posluży. Prawda to? Z czego jest ona zrobiona?
        Dodam ze Melka ma bzika na punkcie gryzienia wszystkiego co popadnie, jak piesek leży nieraz na podłodze i gryzie np plastikowe zabawki.
        • wadera3 Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 11:16
          Siatka ze stalowego cieniutkiego drutu powleczonego pvc, czy czymś innym "plastikowym".
          Nie mów, że kot przegryzie drutsmile

          • wladziac Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 11:33
            ja mam zabezpieczenie z siatki ogrodniczej jednej z najdrobniejszych oczek tak chyba 1cm ale są różne a płasko rozciągniętej siatki i napiętej nie da się ugryźć,siatka jest upięta na palikach drewnianych które dałam co szerokość siatki,natomiast jak kocurek był mały to wspinał się po niej aż do sufitu bo to jest loggia ale jakoś wytrzymała i mam ją już ponad sześć lat,jest odporna na warunki atmosferyczne
    • lianis Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 11:03
      wypuszczam, co prawda dom a nie blok, ale stanu przedzawalowego nie przechodze, tyle ze moje diable to wygladajaca na kota tchorzofretka i trzyma sie blisko domu, spoglada na swiat z wysokosci plota, albo dachu szopki sasiadki, odkad owa sasiadka wyciela drzewo, ktore bylo fajniejsze, innych kotow boi sie jak ognia i trzyma z dala, nie mieszkamy w okolicy ruchliwych ulic, wypuszczam tylko za dnia, wraca co chwile sie zameldowac, poocierac, dac buzi i idzie dalej.
      • hanka20074 Re: Właściciele futerków wychodzących 07.03.12, 12:16
        Czyli musze pomysleć o tej siatce.
        dziekuje Wam za wszystkie cenne informacjesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka