Dodaj do ulubionych

Reakcja na psa

17.03.12, 15:48
Bardzo mnie zdziwila dzis reakcja Rudiego na psa.
Dotad Rudi byl niewychodzacy, podobno tez i w poprzednim domu.
Planowalam wypuszczac go za jakis czas, gdy juz bedzie po szczepieniach (to juz za nami) i zabiegu (jeszcze przed nami).
Dzis byla tak piekna pogoda (i nadal jest cieplo, z 18 czy 20 stopni), ze corka wyszla na taras, nie domknelysmy drzwi i Rudi wyszedl z domu.
Patrzyl dotad za Pyza, ktora codziennie rano smigala na spacerek. Dzis sam mogl pochodzic po ogrodzie i pozwiedzac z Pyza.
Najpierw, gdy wyczul (zobaczyl?) psa sasiadow, uciekl szybko do domu.
Sasiedzi maja labradora, sympatyczne psisko, jednak nie jest nauczony do przebywania z kotami.
Rudi wyszedl drugi raz i gdy zobaczyl psa szczekajacego przy plocie (ok 2 metrowy odcinek bez iglakow) to zamiast uciec, nastroszyl sie i podszedl do plota i przypatrywal sie szalejacemu psu. Trwalo to dluzsza chwile, pies malo nie wyskoczyl ze skory a Rudi nic.
Czy to mozliwe by pierwszy raz w zyciu widzial psa? Instynkt go zawodzi, czy jak? smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Reakcja na psa 17.03.12, 15:51
      Ja miałam wychodzącego kota.
      Raz zastałam go na podwórku. lezał, wylizując się, z brzuchem w górze. Dookoła niego ujadalo pięć sporych psów. Kot nawet nie mrugnął.
      Drugi raz zobaczyłam, jak przez podwórko w biegnie dobermat. Za nim nonszalancko leciał mój kot. Na pysku dobermana malowała sie autentyczna, niefałszowana panika. Na pysku kota - obojetność.
      • wladziac Re: Reakcja na psa 17.03.12, 17:57
        moje koty wypuszczane do ogródka widywały psy za siatką i też przyglądały się im z obojętnością całkowitą,skąd u licha mają wiedzieć że psy są groźne,samo ujadanie jeszcze o niczym nie świadczy
        • princy-mincy Re: Reakcja na psa 18.03.12, 14:30
          no wlasnie wydawalo mi sie, ze mniejsze zwierze zawsze ucieknie przed wiekszym, jesli nie ma pewnosci, ze nic mu nie grozi smile
    • babcia47 Re: Reakcja na psa 17.03.12, 20:11
      hmm..po prostu przeprowadzał obserwacje naukowe..widać chciał sie przyjrzec temu zaciecwierzonemy, ujadajacemu cudakowi..a co miał sie bać?..w końcu miedzy nimi był płot.. podczas pierwszego kontaktu pewnie zajarzył, ze pies przez niego nie przejdzie i nie jest tak szybki jak on..wazne tez jak zachowała się pyza..mógł sporo się dowiedziec z jej reakcji. Pozatym psy sa przereklamowane..moja malutka Kota (jest mniejsza od głowy psicy) pierze wiczyce po pysku i przez łeb, gdy uzna, ze ta za bardzo spoufala sie z jej Pańcią lub gdy konkuruje o jakis przysmak..zgadnij kto odchodzi z podkulonym ogonem?
      • princy-mincy Re: Reakcja na psa 18.03.12, 14:31
        Pyza unika tamtej czesci ogrodu, jesli pies sasiadow biega po ich ogrodzie.
        Jej reakcja nie jest wiec miarodajna smile
    • garraretka Re: Reakcja na psa 18.03.12, 01:36
      To jedynie potwierdza teze postawiona przez wloskich naukowcow dotyczaca zmiany zachowania kotow domowych na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Powiedzieli oni, ci naukowcy, ze koty staly sie leniwe, rozpieszczone i lekcewaza sobie psy!
      • maryshaa Re: Reakcja na psa 18.03.12, 09:09
        A ja myślę, że on się go jednak bał i go wybadywał. Instynkt podpowiada też, że jak zaczniesz uciekać to przeciwnik może wtedy rozochocić się do gonienia Cię? Tak mi się wydaje.
        Mój Koffi boi się suszarki do włosów, ale zawsze jak suszę włosy biegnie do mnie, siada w drzwiach nastroszony i patrzy... nie rusza się na krok jak chodzi suszarka, ale jest cały napięty i ją bacznie obserwuje. Może to była podobna reakcja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka