elzbieta.24 03.09.12, 09:05 W sobotę trafił do nas kolejny maluszek. Tym razem znaleziony przez grzybiarzy w lesie .Straszna bieda- skóra i kostki. Maluszek waży całe 67 deko i ma max.6 tygodni . Dostał imię Chochlik. Mila i Lea zachwycone że znowu moją kogo pilnować i uprawiać szalone gonitwy. Maluszek najedzony i napojony zapadł w sobotę w tak twardy sen że przyprawił nas prawie o zawał. Spał z otwartymi ślepkami a wzięty na ręce zareagował po kilkunastu sekundach które wydawały się wiecznością. Niedziela była dużo lepsza .Chochlik zajada za trzech, pięknie maszeruje do kuwety i nie boi się ani psa ani kotów. Zaczynamy szukać kochającego domu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salimis Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 09:13 To ci Chochlik, aż ciśnie mi się na usta Borowik. Wszak znaleziony w lesie Odpowiedz Link
olinka20 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 09:31 Jejku ale cudo! Ze tez ja takich grzybkow w lesie nie znajduje Odpowiedz Link
arim28 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 10:46 Sliczna bida. Elu czy Ty kiedykolwiek liczylas ile kotow przeszlo i wyszlo przez Twoje rece? Odpowiedz Link
karple Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:02 Przesłodziak.... aż szkoda że mój mąż pyskuje że albo kolejny kot albo on choć jak patrzę na takie futrzaste cudeńka to zawsze pojawia się myśl: "możeby tak spakować mężowatego???" ha ha ha Odpowiedz Link
barba50 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:10 Rzeczywiście słodki do schrupania Powiedziała to ta co twierdzi, że nie lubi kociąt A propos wpisu Karple przypomniała mi się czyjaś sygnaturka (tak mniej więcej): "Mąż powiedział: kolejny kot lub ja! Czasami za nim tęsknię..." Odpowiedz Link
elzbieta.24 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:12 Nie liczyłam ,najwazniejsze to znależć dobry dom.Zastanawiam się tylko czy nie robię moim kotom krzywdy.One się przywiązują do tych maluchów.Jak przyniosłam Chochlika to się natychmiast zleciały i widać było zaskoczenie że to nie maluch Lampki. Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:29 Ela, ty masz ogromne, dobre serducho. Ja ci tu proponuję Koci Order Uśmiechu wręczyć za to co robisz dla tych kociaków. A swoją drogą to jadę w przyszłym tygodniu na grzyby.... Już się boję. Co prawda jak na razie to tylko pewnego śpiącego pod drzewem o 7 rano "grzybiarza" znaleźliśmy ale kto wie. A i tak wolę moje znalezisko od znaleziska mojego ojca... śniło mu się potem po nocach. A kociak drogą dedukcji- skoro znaleziony w lesie i komuś się tu Borowiki nasunął to może Borowik szatański czyli Szatanek bis Odpowiedz Link
karple Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:30 Barbo- ta sygnaturka faktycznie genialna Ja to jednak mam nadzieję, że jakby przyszło co do czego to by się złamał i pokochał nowe futro- przecież zawsze mówił- " w naszym domu kotów nie będzie" po czym zwariował na punkcie Niulki. Potem mówił "ani jednego więcej" i przyszłą Maja- pomarudził jakieś 10 minut po czym pokochał wypłosza tak jak Niulkę więc teraz to jego gadanie też tak tylko strasznie brzmi i cos mi się zdaje że jak nasza sytuacja finansowa się ciutkę poprawi to znowu go pomęczę o kociaka Przecież przelotnie mieliśmy już więcej kotów- bo była Prezeska zabrana z mojej starej pracy- tyle że ona nie umiała żyć w bloku i koniec, końców mieszka u mojej mamy na wsi i Szczerbatko- Szczerbinka która była u nas tylko jedną noc bo znalazła domek u mojej psiapsióły...... więc istnieje szansa, że nie będę musiła pakować mu walizek ha ha ha Odpowiedz Link
wadera3 Re: Sobotni Chochlik. 03.09.12, 11:39 Ja pitolę, jak skóra zdjęta z mojej Tośki, te same skarpetki i buźka, ale cudny chochliczek. Odpowiedz Link