miriam_73 04.12.12, 12:59 Czy wy wiecie jak strasznie jest gdy wredna torba napadnie na małego kotka...???? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: Napad... 04.12.12, 15:32 Reklamowka jak reklamowka, ty daj tej swojej kocinie papierowa torebke. Moje głupki miały zabawe prawie na tydzien ( na noc torba wedrowała do ganku co bym ja i chłop mogli spac ) ale zabawa z reklamowka super Odpowiedz Link
lampka_nocna5 Re: Napad... 04.12.12, 15:57 tylko trzeba uważać, żeby się takim uchem od reklamówki zwierz nie udusił... Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Napad... 04.12.12, 16:47 Wiem, pilnuję Foliowe torebki tylko pod nadzorem. Melka uwielbia torby, tylko właśnie jak torba na kota "napadnie" (bo kot wsadzi łepetnkę nie tam gdzie trzeba) to wtedy jest płacz i panika A co do papierowych, haaa... Znam to, ostatnio miałam wielką papierową torbę z Home&You, w której Melka regularnie co wieczór gniazdowała. Teraz natomiast na topie mamy karton zakupowy z Piotra i Pawła, zaklejony od góry, w którym wycięłam niewielką dziurę. Mela się tam ładuje i broni swojego stanowiska przed Kicią jak niepodległości Całe 3.49 złocisza a zabawy tyle, że hej. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Napad... 04.12.12, 17:16 Najfajniejsze są proste zabawki Ja to sie smieje, ze wystroj mamy z lekka zulerski, bo w kazdym pomieszczeniu jakis karton na podłodze, bo zal nam zabierac jak kotki w nich spią. Ostatnio zrobiłam czystke i został jeden, ktory miesci 2 koty i drugi, w ktorym spi Chudzinka. Reszta poszła... Odpowiedz Link
pi.asia Re: Napad... 04.12.12, 19:21 Piękne, piękne! U mojej Koleżanki (tak, Szila-Tekila, o Tobie mowa!) w salonie stoi na środku budowla z chyba ośmiu kartonowych pudeł posklejanych ze sobą, z powycinanymi przejściami i otworami. Mąż ruszyć nie pozwala, bo to dla Inusi i Zoreczka Odpowiedz Link
karple Re: Napad... 05.12.12, 09:14 O rany Olinko- jak mnie podbudowała Twoja odpowiedź bo bałam się że tylko ja mam wystrój domu jak z meliny..... kartony, pogryzione gazety i stara wymemłana brudna bluzka z tym ostatnim juz nawet nie walczę bo Maja kocha tą moja starą bluzkę- sama ją sobie wyciągnęła z kosza i przywłaszczyła... Od tamtej pory ciora ją po całym domy, śpi na niej, gryzie, memła, udeptuje..... jak cudem uda mi się ją przechwycić żeby uprać ( mniej strasznie wygląda ) to Maja zaraz po jej zwrocie mamla ją tak długo aż uzyska pożądany efekt Cóż- kocham to futro tak mocno, że nie jestem w stanie zabrać jej tej szmatki- staram się tylko ja chować na przyjście gości ( gorzej jak ktos wpada niezapowiedziany a tam na fotelu taka "piekna" bluzeczka ) Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Napad... 06.12.12, 17:01 Olinka,nie tylko u Ciebie Ostatnia duza zawalidroga byl spory karton od piecyka gazowego, uj to sie dzialo Teraz maja go maluchy i tez ma powazanie. Kicia sie szybko nudzi kartonami ale kazdy nowy musi te kilka dni odstac. Ale domu jak w domu, ale w tu i w owdzie obejsciu da sterty poscinanych galezi, ktorych absolutnie ruszyc nie wolno, bo to ulubione miejsca Kici. Lezy a to tu, a to tam pod taka sterta i na cos czeka. Czasami sie kroliczek trafi, czasami przepiorka. Zarastaja te sterty trawa i za niedlugo trzeba je bedzie dzwigiem wyciagac Te na polu z tylu domu to jeszcze, ale ma taka jedna sterte z przycietych roz akurat na samym srodku podjazdu przed domem, daje fajny cien w dobrym miejscu obserwacyjnym a my wychodzimy przed sasiadami i goscmi na niechlujow co to maja balagan przed domem Reklamowek foliowych nie lubi, choc byla jedna, mala od czapeczki z nike, zabijala ja co wieczor przez miesiac. Uwielbia za to duze papierowe, szczegolnie pobutowe. Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Napad... 04.12.12, 19:26 O tak, torby są świetne! Różyczka też je lubi: Kiedyś wpadła w panikę, kiedy nie mogła uwolnić się z torby i biegała po mieszkaniu z furkoczącym workiem na plecach Odpowiedz Link
miriam_73 Porzekadło... 05.12.12, 11:53 o kupowaniu kota w worku (torbie) nabiera nowego wymiaru, jak ludź trochę poobcuje z Kotami Odpowiedz Link
fajnykotek Re: Napad... 05.12.12, 12:11 Mój Ciciek kiedyś o mało nie padł na zawał, bo go papierowa torba napadła, a nas w domu nie było. Zaplątał się w ucho torby tak, że miał je w pasie i cała torba nad nim . Nie wiem jak długo uciekał, ale jak przyszliśmy do domu to ledwo zipał. Podleciał ostatkiem sił do jakiegoś kąta i tam go uwolniłam. A miałam z tym problem, bo dostałam okropnego ataku śmiechu i ręce mnie nie słuchały . Tak podłam byłam, wiem, ale on wyglądał jak batman . Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Napad... 05.12.12, 21:32 Różyczkę spotkała taka sama przygoda A torba furkotała jak najprawdziwsza peleryna Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Seria z torbą i pudłem :) 05.12.12, 21:49 Innymi słowy - każdą torbę należy zasiedlić bo to fajna zabawa jest. No chyba że torba zechce napaść na kota... Co nie przeszkadza spróbować ponownie z każdą kolejną przyniesioną do domu torbą. Oczywiście jak dzisiaj przyszłam z zakupami torba po opróżnieniu stała się obiektem zainteresowań Melanii. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Seria z torbą i pudłem :) 06.12.12, 21:30 aankaa, skąd Ty masz moją Duszkę??? Odpowiedz Link
agnes-05 Re: Seria z torbą i pudłem :) 06.12.12, 23:02 Swietne zdjęcia z torbami..moje kocury tez chętnie właża do toreb, szczególnie Omar i wtedy wygląda identycznie jak .... Melka, bo w ogóle jest taki sam jak ona. Ale nie mam zadnych " torebkowych fotek " pod rękà. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Seria z torbą i pudłem :) 06.12.12, 23:17 No wiem, Omarek tez blekitnooki seal pointcik slicznosci i słodkości. Odpowiedz Link
agnes-05 Re: Seria z torbą i pudłem :) 06.12.12, 23:39 No, błękitnooczki to słodziaczki Odpowiedz Link
aankaa Re: Seria z torbą i pudłem :) 07.12.12, 13:20 pamiętasz zdjęcie Duszki w trakcie teleportacji ? no to już wiesz Odpowiedz Link
biedroneczka47 Re: Seria z torbą i pudłem :) 07.12.12, 19:46 A oto pudełko Pusi. Ukochana tekturowa skrzynka, którą kotecek pracowicie rozmontowuje już przynajmniej od miesiąca (a ja pracowicie sprzątam wyplute przez kotecka strzępy) Dziś dałam jej jeszcze pudełeczka po żarówkach. ciekawe z co z nimi zrobi Odpowiedz Link
babcia47 Re: Napad... 07.12.12, 15:24 oj tam, oj tam..zaraz napada..biega sie z nia az nie "zejdzie" a jak zaczyna przeszkadzać, to przychodzi sie do Pańci zeby ściągneła..a wczesniej żadna siła jej nie odbierze..cienkie torby (zrywki) wylizuje sie z dziwnym upodobaniem..katrony rządzą..czy maja otwory wyciete przez człowieka czy nie, kazdy wzbudza wielkie emocje u całej mojej trójki..na szczęście syn sporo zamawia przez net i sa stałe dostawy kartoników od firm kurierskich..mocno zdewastowane ida na rozpałke ale tylko pod warunkiem, że jest nowy egzemplarz..torby, torebki, pudełka, kartoniki..to jest to co tygryski lubia najbardziej!!! Odpowiedz Link
niutaki Re: Napad... 07.12.12, 15:45 tak z kartonami szalu mozna dostac, ostatnio stal taki u nas na wyposazeniu salonu, bo kupilismy koze (taki piecyk - nie zwierza) no i przeciez Rysiu musial tam wskakiwac, przewracac sie, wyskakiwac znienacka, no generalnie cwiczyl glupawke Odpowiedz Link