barba50 18.03.13, 14:22 Wreszcie zdołałam zabrać bure na szczepienie. Trochę spóźnione. Z książeczek wynika, że termin (3 letni) minął we wrześniu 2011 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elzbieta.24 Re: Bure się nie wściekną 18.03.13, 19:42 Jak takie cuda z rudymi brzuszkami mogą się wściec.Chyba tylko na Pańcię że nie daje żarełka w takiej ilości jakiej by chciały.Czy termin trzyletni oznacza że futra szczepi się na wściekliznę raz na trzy lata. ? Odpowiedz Link
barba50 Re: Bure się nie wściekną 18.03.13, 19:54 Tzn. w ogóle nie ma (prawnego) obowiązku szczepienia kotów p/wściekliźnie. Szczepią ci, którzy chcą, których koty mogą mieć kontakt z zagrożeniem. Moje mogą mieć. Dlatego szczepię (choć jak widać w książeczki zaglądam rzadko ) I rzeczywiście szczepionka daje odporność na trzy lata. Tak samo zresztą jak szczepionka na kocie choroby. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Bure się nie wściekną 19.03.13, 17:54 A reszta też jest kłuta? Bure przynajmniej jeżdżą w tandemie, ale ze wszystkimi to nieźle musisz się najeździć. Gucio to chyba nie musi, bo nie wiem, czy jego organizm podołałby zwalczyć wszczepione jakiekolwiek wirusy. Przepraszam, że poruszam ten temat, tak się po prostu zastanowiłam, bo po prostu nie wiem... Buźka dla Guciaczka, buźki dla Zawady, ukłutych Burych, obrażalskich, ślepaczków, niewinniaczków.... Odpowiedz Link
barba50 Re: Bure się nie wściekną 19.03.13, 18:44 Wiesiula kłute są prawie wszystkie, rzeczywiście bez Gucia, bo w jego przypadku szczepionki mogą zrobić więcej złego niż dobrego. Również Gałeczka jest szczepiona jedynie na kocie choroby, bo takiej wyprawy jak ta w lecie ub. roku nikt przecież nie przewidział. To nie jest tak, że jeżdżą w tym samym terminie. Oprócz burych wszystkie mają różne terminy szczepień. Nie starczyłoby mi rąk i transporterów. I tak zimują u nas dwa transportery A59. Ona nie ma gdzie ich trzymać, a u nas może być tak jak wczoraj, że potrzebne są dwa, a na stanie został jeden po wyprowadzce Józi (razem z transporterem ) Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Bure się nie wściekną 21.03.13, 18:33 No, to niezły park transportowo-transporterowy (jak "park maszynowy" cokolwiek to znaczy ). Ja czasem jeżdżę z dwupakiem (wczoraj Grosia w dużym, brezentowym f-my Trixie) i Wikcia w mniejszym Trixie. W szafie nieco sponiewierany (bez jednego klipsa) plastikowy transporter, ten z którego uciekła mi Natalka. Mam do niego dwa expandery (dzięki, Basiu!) które w razie czego utrzymają szamotaninę. Na wszelki wypadek do plastikowego wkładam małą torbę Trixie z delikwentem nerwuskiem i jeszcze spinam expanderami. Ale ho ho ho, co się najeździsz, to najeździsz, no i trochę tych nerwów naszarpiesz! Ale dobrze, niech będą zabezpieczone, bo rzeczywiście życie pisze takie scenariusze.... co pokazał przypadek Gałeczki na gigancie... Odpowiedz Link