k1234561
18.06.13, 18:19
Dziewczyny Wy wszystko wiecie.Doradźcie proszę i poinstruujcie mnie jak odrobaczyć dzikuska.Mały stołuje się u nas od zimy.Chodzi za mną jeśli przyjdzie krok w krok,pogłaskać się nie da,choć jak stawiam miseczkę z jedzeniem obok siebie,dokładnie obok swoich stóp,to pałaszuje aż miło.Niestety czujny jest jak spławik i mimo iż by się wydawało,że zajęty jest pochłanianiem jedzenia,to od razu wyczuje,że zamierzam go pogłaskać i odskakuje.Za chwilę przychodzi,ale bliższy kontakt jest niemożliwy.Ponieważ miałam jeszcze tabletkę po moim domowym,niewychodzącym kotku ,więc kupiłam trochę pasztetowej,aby jak najlepiej zabić smak i porobiłam kuleczki a wewenątrz włożyłam rozkruszoną na pył tabletkę.Po troszeczku do każdej kuleczki.Kot oczywiście rano,czekał już na wycieraczce na śniadanie,ale jak tylko podałam mu miseczkę to powąchał i nic nie ruszył.Pasztetowe kuleczki stoją więc do tej pory w misce i kot,choć wiem,że głodny,nic nie ruszył.Ponieważ jest przeraźliwie chudy,a karmię go od listopada bardzo dobrze i treściwie,więc myślę,że ma robaki.U mojej mamy dla porównania koty dzikuski grubiutkie i tłuściutkie na życzliwym wikcie.A ten mój chudy jak sznurówka.
Dlatego proszę powiedzcie jak go tu odrobaczyć,nie łapiąc z żadną klatkę.Może coś mu zakroplić.To chyba dałabym radę zrobić,kiedy będzie jadł....A może jeszcze coś innego można zrobić.Poratujcie mnie proszę.