10.09.13, 21:39
jestem w delegacji i brakuje mi kocich łapek po mnie chodzących, i tych przebiegów po mnie o 4 nad ranem. I przypomina mi się taki dokument z tv, że gdzieś w Anglii, jest hotel, z kotami, i można sobie brać do pokoju jakiegoś, żeby nie czuć się samotnym. Wiadomo, obcy kot, ale zawsze kot. Jak wygram w totka, to taki hotel otworzę
Obserwuj wątek
    • animus_anima Re: znowu... 10.09.13, 23:21
      a długo jeszcze w delegacji będziesz?
      • saga55-5 Re: znowu... 10.09.13, 23:29
        Ja tam jak służbowo wyjeżdżam, to odpoczywam poniekąd.
        Nie martwię się o kota, córkę, lekcje, obiady itp. co nie znaczy że o nich nie myślę i nie dzwonię.
        Czasami fajnie pobyć chwilę bez codziennych obowiązków.
    • saga55-5 Re: znowu... 10.09.13, 23:34
      A tak w ogóle, jeśli Twoje koty lubią jeździć, możesz je zabierać ze sobą.
      Dopłacasz i masz przy sobie.
      Nie każdy hotel jest przyjazny zwierzętom, ale jak jadę na urlop czy ferie, zabieram ze sobą.
      Przy rezerwacji zawsze pytam o kota.
      • karple Re: znowu... 11.09.13, 10:59
        Ja tez zawsze zabieram koty ze sobą a szukając miejsc do spania, szukamy takich gdzie koty są mile widziane i nie trzeba dopłacać smile
        • aankaa a' propos dopłacania 11.09.13, 11:10
          wynajęłam kiedyś samodzielną chatynkę na pojezierzu brodnickim i okazało się, że "wczasowanie kota" obłożone było stawką 10 zeta za dzień. Dobrze, że opłaty klimatycznej (ekstra) nie zażądali big_grin
          • saga55-5 Re: a' propos dopłacania 11.09.13, 12:01
            Mnie tylko raz nie udało nie płacić.
            Zawsze jest to właśnie 10 a porywach 15
            • wiesia.and.company Re: a' propos dopłacania 11.09.13, 18:49
              To doceniaj, doceniaj swoje koty, bo jak wrócisz do domu i o 4.00 rano przebiegną po Tobie łaputki i coś gruchnie w kuchni, to Ci nie będzie tak tęskno do radosnych harców wink
    • lampka_nocna5 Re: znowu... 11.09.13, 22:14
      nie ma mnie od poniedziałku, wracam w piątek.
      I nie napisałam, że mi te przebiegi przeszkadzają... ja to - uwierzcie lub nie - bardzo lubię. I dlatego mi brakuje.
      I już tylko parę godzin do powrotu, tralalalasmile
      I wracam, a tam fochy strzeliste, przekupić towarzystwo trzeba, że się zostawiło same, samiuteńkie, tylko z mężem.... I tak myślę, że chyba mnie trochę lubią, bo tak to by im było obojętne, czy jestem, czy niesmile
      • kotapsota Re: znowu... 12.09.13, 21:30
        I jak tam przebiegi? Odbyły się jużsmile
        • lampka_nocna5 Re: znowu... 13.09.13, 13:42
          Przed chwilą wróciłam. Tośka mnie najpierw nie poznała, a potem zwinęła w kłębek i zaczęła ciućkać i ugniatać mrucząc. Lucek wszedł za mną do łazienki i wspinał mi się na kolana rozciągając, a Szatan wydrapywał pazury na drapakubig_grin
          Kocham powroty do domusmile
          • wiesia.and.company Re: znowu... 13.09.13, 18:09
            I wtedy się wie, jak bardzo jest się oczekiwanym i kochanym smile Taki koci dom - to jest dopiero dom, żadne tam powroty do pustego, cichego, sterylnie czystego mieszkania - Się wraca do domu! smile
            • lampka_nocna5 Re: znowu... 13.09.13, 20:01
              O, to to tosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka