Dodaj do ulubionych

przed czy po

11.01.14, 06:49
Znajoma prosiła aby zapytać: Jej weterynarz powiedział, żeby jej kotkę sterylizować przed pierwszą rujką, bo tak lepiej. Generalnie weci chyba mówią, że po pierwszej, nie? Wiecie coś na ten temat? Napiszcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • elzet58 Re: przed czy po 11.01.14, 08:06
      Nasza Pani weterynarz powiedziała, że kotkę należy sterylizować po pierwszej pełnoobjawowej rui. Uzasadniła to tym, że kotka w tym momencie jest już w pełni dojrzała i sterylizacja nie wpłynie negatywnie na zdrowie kota. I tak też zrobiła.
    • annb Re: przed czy po 11.01.14, 09:41
      są dwie szkoły, ja wybieram jak najwcześniejszą kastrację/sterylizację
      Tymczasy, jak tylko moglam sterylizowałam przed pierwszą
      • niutaki Re: przed czy po 11.01.14, 10:58
        Czy kotka jest zupelnie niewychodzaca i jej pani wie ze na 100% ja upilnuje? Czy zniesie tydzien, albo lepiej wycia i plakania i posikiwania po katach? Jesli nie to ciachnelabym przed ruja. Moje koty bezdomne lapalam jak leci i ciachalam kotki i kocury, poza tymi zginely pod kolami samochodow crying maja sie swietnie i rozwiniete sa wg mnie ok.
        • ajaksiowa Re: przed czy po 11.01.14, 11:25
          Zawsze słyszałam że po rui i też byłam zdziwiona że są dwie szkoły:/ale moja kota ciachnięta,, po..
    • loola_kr Re: przed czy po 11.01.14, 11:52
      Nam weterynarz doradził przed, bo podobno po pierwszej riu niewychodząca kotka może mieć permanentna rujkę i wtedy trzeba farmakologicznie wstrzymac a potem ciąć.
      • pi.asia Re: przed czy po 11.01.14, 15:22
        Idealnie byłoby uchwycić moment gdy kotka jest tuż tuż przed rujką, ale to niełatwe. Trzeba kotkę bardzo uważnie obserwować - jest niespokojna, sama nie wie co się z nią dzieje, zaczyna miauczeć w inny sposób (taki jęcząco-wyjący).
        Z Duszką mi się tak udało. Ciachnięta w idealnym momencie - wetka powiedziała, że narządy były w pełni rozwinięte i następnej nocy bym nie przespała, bo by było wycie.
        Z Fraszką było gorzej - przegapiłam sam początek i musiałam dawać jej leki na wyciszenie. Zanim podziałały, miałam trzy noce z głowy - permanentny skowyt pod drzwiami.
        Słyszałam, że kotki miewają permanentną rujkę aż do chwili kopulacji. Podobno hodowcy jeśli akurat nie potrzebują kociąt, robią kotkom "zastępczą" kopulację termometrem, żeby przerwać rujkę. Ile w tym prawdy - pojęcia nie mam, ale brzmi intrygująco.
        • yenna_m Re: przed czy po 11.01.14, 21:17
          nieprawda big_grin pierwsze słyszę
          kopulacja z kocurem to co innego niz z termometrem (kocur ma na penisie haczyki, termometr nie)

          kotka ma rujkę tydzień, czasem dwa, czasem kilka dni
          i koty w trakcie potrafią rozrabiać przez te kilka dni


          miałam taką kotkę (obecnie szczęśliwa kastratka i mój domowy napleckowy darmozjadek wink ), która tak kochała seks, że przez całą rujkę (2 tygodnie) uprawiała ten seks z moim kocurem co chwila
          pół godziny bez seksu to było pół godziny totalnie zmarnowane wink
          po pierwszym tygodniu koty zrobiły sobie łykend (dwa dni odsypiały) i potem jeszcze zafundowały sobie kolejny upojny tydzień tongue_out

          kocur miał tak dość, że pod koniec drugiego tygodnia, gdy kotka nadstawiała się do krycia, przychodził do mnie na skargę tongue_out

          urodziło się potem 7 fajnych kociaków big_grin
          • stacie_o Re: przed czy po 11.01.14, 22:42
            ahahaha, to wcale nie tak dużo, jak weźmiesz pod uwagę że te amory miały starczyć na całe życie
            • yenna_m Re: przed czy po 11.01.14, 22:55
              tamta kotka to wywłoka nianasycona wink była
              do pierwszego krycia jechała na prowerze
              i odkąd tylko dojrzała, to żyła jak żona z kocurem pomimo antykoncepcji wink

              i tak do sterylizacji tongue_out
              potem jej przeszło wink

              to się zdarza
      • arim28 Re: przed czy po 11.01.14, 21:54
        loola_kr napisała:

        > Nam weterynarz doradził przed, bo podobno po pierwszej riu niewychodząca kotka
        > może mieć permanentna rujkę i wtedy trzeba farmakologicznie wstrzymac a potem
        > ciąć.

        Mam dwie kotki, jedna ciachnieta po trzeciej rujce, druga przed i niestety ta druga ma czasami zachowania typowe dla rujki. Jest przy tym niespokojna , druga kotka ja goni sad
    • yenna_m Re: przed czy po 11.01.14, 21:12
      przed
    • mysiulek08 Re: przed czy po 12.01.14, 14:00
      U nas (znaczy na koncu swiata) jest przyjete, ze przed pierwsza rujka, jak tylko kotka zaczyna pokazywac zwyczaje przedrujkowe (slowa wet) po czym nastapilo bardzo sugestywne krecenie pupa przez wetka wink

      Patent z termometrem nie dziala, sprawdzone na Padme/Klusce tongue_out
    • zaba_300 Re: przed czy po 12.01.14, 20:53
      Dzięki wszystkim, przekazałam informacje.
      • mist3 Re: przed czy po 12.01.14, 21:19
        Na zachodzie Europy (np. w Holandii) sterylizuje się przed, u nas jest raczej opinia że po - ale ja sterylizowałam kotki przed i po - (nie ukrywam, że ta druga opcja - jak nie zdążyłam przed) i nie widzę różnicy ani w zachowaniu ani w życiu zdrowotnym
    • wladziac Re: przed czy po 12.01.14, 21:57
      w przypadku domowej nie wychodzącej kotki nie ma potrzeby się śpieszyć,zrobi sterylkę kiedy będzie jej pasowało a najlepiej skorzystać z marcowej akcji sterylek w całym kraju kiedy to ceny w niektórych gabinetach są tańsze o połowę,weci też uprawiają marketing i baaaardzo im zależy żeby jakiś klient im nie odpadł bo zdają sobie sprawę że klient może wybrać inną lecznicę dlatego pewnie twierdzi że lepiej przed,w przypadku kotki wychodzącej pośpiech jest wskazany chociażby ze względu na dość ciepłą zimę a to sprzyja wcześniejszym amorom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka