Miseczka dla kotka

25.03.14, 10:12
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/aCQb28ZPsLRTSkVX6X.jpg

Kotka najbardziej lubi takie żarełko. Kiedy brakło nam "naszego" jedzenia, a Dzidzia dostała jakąś karmę z torebki, a potem z puszki, to bardzo szybko głodniała i ciągle krążyła koło miejsca gdzie stawiam jej miseczkę z jedzeniem. Mam wrażenie, że te kupowane karmy są "puste". Kot je więcej, a i tak wygląda na głodnego. Jak zje to co widzicie na zdjęciu (oczywiście nie wszystko), to karmienie odbywa się dwa razy - ok. godziny dziewiątej rano i drugi raz ok. dwudziestej. I to nie zawsze zjada wszystko.

Porcja dzienna. Waga Dzidzi ok. 5 kg.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/cjrbuHdak21ZFfdzpX.jpg

Wyszło tego 30 porcji, czyli na miesiąc mam spokój. Wystarczy sięgnąć wieczorem do zamrażalnika, przełożyć danie do lodówki i na rano jest!

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/sVZazqUT17OPyHjNTX.jpg

Zawsze miło popatrzeć, jak Dzidzia to zasysa i na końcu pozostaje czysta miseczka smile
    • menard44 Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 10:49
      Już kiedyś cos wspominałeś o tym ze mielisz mieso razem z kościami. Nie wiem czy dobrze kojarze ale chyba tak. Napisz proszę co i jak mielisz, nie wiem czy maszynki elektrycznej nie zajade na smierc. Moje koty tez luba surowizne, starsza tylko kurze serca (niestety crying) a młodsze Lucyferki wszystko jak leci... wołowinę, podroby drobiowe, serce wieprzowe..
      • menard44 Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:06
        chyba jednak ma bycz z koścmi a nie z kościami... ech... człowiek coraz mniej pisze to zaczyna głupie błędy robic..
        • aankaa Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:17
          z kosteczkami tongue_out
          • menard44 Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:25
            o to to to...
            • mitta Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:46
              Jacku, podaj nam skład mieszanki. Ja też takie robię: na 2 kg mięsa, głównie filetów z kurczaka biorę 1 kg podrobów i obowiązkowo na każdy kilogram - szklankę wody. Na forum "barfny swiat" (o karmieniu takimi mieszankami) przeczytałam, że koniecznie powinno się dodawać do tego taurynę i sól. Najwięcej tauryny ma mięso indycze, ale moje nie lubią go, w kurczakowym jest jej niewiele, więcej jest w wątróbce.
              Podaję przydatne linki, bo może ktoś chciałby poczytać. Ja tam żadnych przepisów nie stosuję, moje koty jedzą jeszcze dobrej jakości suche, więc uzupełniają jadłospis, ale nad tą tauryną się zastanawiam.
              www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=139
              www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=13
              • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:59
                Nie szukaj tauryny w sklepach dla kotków. Pierwszy z brzegu na liście Googla KLIK >> Wejdź i popatrz na ceny. Ja kupiłem czystą taurynę na portalu A... wpisując w wyszukiwarkę "czysta tauryna 500 g" KLIK >> Również sprawdź cenę.
                Masz dużo więcej, za dużo mniej. Po co przepłacać smile
                • yoma Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 16:10
                  Wedle mojej wiedzy mięso z definicji zawiera taurynę i nie ma potrzeby dodawania jej.

                  W naturze drapieżnik też nie zamawia tauryny w sklepie...
                  • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 19:26
                    yoma napisała:

                    > Wedle mojej wiedzy mięso z definicji zawiera taurynę i nie ma potrzeby dodawani
                    > a jej.

                    Oczywiście zawiera, ale drobiowe ma jej stanowczo za mało. Mięso myszy zawiera jej siedmiokrotnie więcej.

                    > W naturze drapieżnik też nie zamawia tauryny w sklepie...

                    Pozyskuje ją w lesie lub na polu.
      • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 11:51
        Zwykle kupuję dwa duże ponad 2 kilogramowe kurczaki, ok. 25-30 dag żołądków, tyleż serc i kilka (dosłownie kilka) wątróbek.
        Kurczaki kroję na części. Skrzydełka idą w całości do zmielenia, z ud odkrajam większe miękkie części i odkładam na bok, gnaty lecą do zmielenia, piersi do krojenia.
        Pozostały korpus kroję na takie kawałki, aby weszły do maszynki.


        Korzystam z elektrycznej maszynki do mięsa m-ki Zelmer.
        Do mielenia kości mam sitko do kiełbas nr 8-8 KLK >>
        Podroby mielę razem z kośćmi, a wszystkie kawałki mięsa z kurczaka kroję na szarpaku nr 8. KLIK >>Sprawdza się bardzo dobrze, bo kawałki mięsa są wielkością w sam raz dla kota. Podczas "szarpania" trzeba się sprężać, bo maszynka tak szybko to przerabia, że ledwo nadążam z podawaniem dwiema rękami smile Gdyby trzeba było pokroić na większe kawałki, można zmodyfikować nożyk obcinając dwa naprzeciwlegle ostrza, aby uzyskać nożyk dwuramienny KLIK >>

        Żona nie lubi słuchać mielenia kości, bo wrażenie jest średnio przyjemne. O zarżnięciu maszynki raczej nie ma mowy. O to zadbał producent, tak projektując maszynkę, aby w razie przeciążenia łamał się element za 2 złote.KLIK >> Wymiana tego sprzęgła trwa minutę. Mam go w zapasie, ale jeszcze nigdy mi nie pękło. Na wszelki wypadek, można sobie kupić drugi nożyk specjalnie do łamania kości, aby mieć bardzo ostry tylko do mięsa. Ja korzystam cały czas z jednego i nie zauważyłem, aby gorzej mielił miękkie kawałki. W razie czego sobie dokupię.

        Do tej mieszaniny dodaję 5-6 żółtek od jajek, 2 płaskie łyżeczki soli, ok. 4-5 gramów czystej tauryny, dwie łyżki oleju, 2 szklanki wody i całość dokładnie mieszam, aby równo rozprowadzić taurynę i sól.

        Dalej, wiadomo, dzielę na porcję, wkładam do zamrażalnika i cieszę się lenistwem przez cały miesiąc smile
        • mitta Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 12:27
          Zastanawiałam się właśnie nad szarpakiem, na razie mam sitko nr 13, a z tym nożykiem to fajny trik. Za taurynę oczywiście nie mam zamiaru przepłacać, link podałam, aby zainteresowani mogli poczytać, jak jest ważna.
        • menard44 Re: Miseczka dla kotka 25.03.14, 12:52
          Dzieki tez mam maszynke tej firmy więc mnie uspokoiłeśwink Będę to tylko musiała robic pod nieobecność męza bo jego tak łatwo nie przekonam ze nie uszkodze maszynkiwink Na początku poeksperymentuje z mniejsza iloscia bo te moje małpiszony podwórkowe strasznie rozpuszczone. Jedna tego nie będzie zżarła, druga tego, trzecia by jeszcze suche skubnęła po "daniu głownym" ... masakra jakie te dzikuny moje rozpuszczone. Z puszek tylko animonda wchodzi.
          • wiesia.and.company Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 11:38
            To bardzo dobra metoda. Kiedyś kupowałam dla wolno żyjących na Filtrowej (było ich 13) mięso na bazarze, takie okrawki wołowe i prosiłam o zmielenie na sicie o grubych oczkach. Też to wyglądało jak siekane, a nie jak mielone. Drobno mielone kotom ucieka z pyszczka, bo tak mają zbudowane zęby.
            Teraz mam w obsłudze tylko moje domowe pieszczochy. Codziennie kroję mięso (tańsze, z bazaru, naprawdę w atrakcyjnej cenie), teraz idzie 85 dkg i trochę ścięgien do wycięcia (na tym gotuję wywar dla siebie i zamrażam do dalszego wykorzystania). Za to macham ostrym nożem prawie zawodowo, ciach ciach i nie kroję sobie palców. Taka umiejętność bardzo mi się przydaje wink za to siekanie warzyw gorzej mi idzie (może opanuję technikę). Ćwiczenie czyni mistrza smile
            • yoma Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 16:12
              > siekanie warzyw gor
              > zej mi idzie

              Wiesia

              odkąd widziałam w "chińskim" barze Wietnamkę krojącą w powietrzu pomidor na plasterki, nawet nie próbuję nic opanowywać smile
        • peonka Re: Miseczka dla kotka 31.03.14, 21:56
          Jacku, napisz proszę, jaką moc ma Twoja maszynka Zelmer, ew. jaki to typ, bo widzę różne. Ja dziś eksperymentalnie wrzuciłam mięso do blendera, i widzę że koteckom będzie szło, więc rozważam zakup maszynki. Też będę miała takie ładne, zdrowe, mięsne pakieciki, a co! smile
          • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 31.03.14, 22:22
            peonka napisał(a):

            > Jacku, napisz proszę, jaką moc ma Twoja maszynka Zelmer, ew. jaki to typ, bo wi
            > dzę różne.

            Zelmer Typ: 886.84 Taka jak TU >>
            Jeśli chodzi o moc, to IMO piszą brednie. Na obudowie ma napisane 1400W (moja też). Nie wiem o co chodzi, ale to wymyślił jakiś durny marketingowiec.
            Na tabliczce znamionowej jest napisane
            Moc nominalna: 250 W
            Moc maksymalna: 500W
            I to IMO jest prawda. Gdyby pobierał 1400 W, to z maszynki leciało by mielone pieczone smile

            Słowo na temat mocy urządzeń. Stoją przede mną na stole dwa blendery. Jeden markowy o deklarowanej mocy 1200 W, a drugi chinol - 2200 W. Pomierzyłem faktyczną moc pobieraną przez oba blendery i są znacznie niższe i wynoszą podobnie, czyli ok. 550-570 W. Jest to moc nominalna, pobierana podczas "normalnej" pracy urządzenia.

            >Ja dziś eksperymentalnie wrzuciłam mięso do blendera, i widzę że kot
            > eckom będzie szło, więc rozważam zakup maszynki. Też będę miała takie ładne, zd
            > rowe, mięsne pakieciki, a co! smile

            Jeśli w blenderze chcesz rozdrabniać mięsko, to potnij je na duże kawałki, jak na "duży" gulasz, połóż na tacę i wsadź do zamrażarki na pół godziny. Miksuj krótkimi impulsami przez bardzo krótką chwilę, bo inaczej zetrzesz mięso na gładką masę.

            Do tej maszynki kup sobie koniecznie to sito o otworach w kształcie nerek. Kawałeczki z tego idą w sam raz dla kotków.
            • peonka Re: Miseczka dla kotka 31.03.14, 23:20
              Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź, przynajmniej wiem, o co chodzi z tą mocą, bo na All właśnie rozrzut wielki - od 500 do 1500 W.
              Mój blender na dłuższą metę się nie nadaje, bo robi z serc i wątróbek miazgę, a żołądkom nie daje rady. Chciałam tylko spróbować, czy kociny będą to jadły, i widzę, że będzie dobrze. Od puszek ich nie chcę odzwyczajać całkiem, bo to jednak wygodne, zwłaszcza że czasem karmi je ktoś inny, ale widzę, że w cenie kilku zł za kilogram mogą jeść czyste żywe mięso, a nie kukurydzę!
              Dzięki za inspirację!!! smile
              • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 31.03.14, 23:30
                Moja Dzidka chętnie je żarcie z puszek, bo widocznie ten zapach wzmacniaczy smaku ją nęci. W związku z tym, że na co dzień je dobrze, to specjalnie się nie martwię, co tak naprawdę jest w puszkach. Puchy wsuwa tylko awaryjnie.
    • menard44 Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 19:37
      Zrobiłam dzisiaj taka "mielonkę" z jednego kuraka z dodatkami, nawet tak strasznie nie było przy mieleniu, poszło gładkismile czyste mięso kroiłam na drobno nozem ale przy najbliższej okazji zakupie ten szarpak. Póki co mięsko się przemraża, za 2-3 dni będzie pierwsza "degustacja" i zobaczymy..
      • mitta Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 21:14
        Ja dzisiaj po raz pierwszy, na próbę, do swojej mieszanki dodałam zmielone kości (3 skrzydełka) i moje koty to olały. Na szczęście zrobiłam niedużo i mam w rodzinie kociego żarłoka, więc się nie zmarnuje, ale będę musiała powrócić do swojego przepisu. A już myślałam, że trochę zaoszczędzę.
        • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 21:55
          mitta napisała:

          > (...) moje koty to olały. Na szczęście zrobiłam niedużo (...)

          Spokojnie... Tak piszesz, jakbyś nigdy kota nie miała smile
          W większości przypadków koty do "nowego" podchodzą, jak pies do jeża. Trzeba zacząć od dodanie malutkiej ilości "nowego" do "starego". Powolutku, powolutku, aż do skutku. Ze zmianami nie trzeba się spieszyć. Chyba każdego kotecka da się przeprowadzić przez trudną dla niego zmianę karmy, byle nie była to zmiana gwałtowna. One po prostu nie lubią zmian. To samo dotyczy żwirku.
          Moja Dzidzia kiedyś jak wyczuła w karmie podroby, to był w tył zwrot i brała mnie na przetrzymanie. Gdyby nie żona, to by pewnie nie żarła ze trzy dni. To samo było z wołowiną. Systematycznie zwiększałem dawkę podrobów i wołowiny i teraz wciąga aż miło patrzeć.

          Jak ją pierwszy raz przywiozłem do domu, to nie chciała zrobić siusiu do kuwety, zrobiła obok. Nie znała żwirku, więc na wszelki wypadek zrobiła koło kuwety. Przyzwyczajona była do piachu z działki, a że nie miała, to zrobiła gdzie popadnie. Dokładnie tego się spodziewałem, więc zabrałem z działki wiaderko działkowej ziemi, którą od razu podmieniłem. Poszło jak z płatka. Przed drugim siusianiem dosypałem na wierzch piachu odrobinkę żwirku, nie za dużo, aby jej nie zniechęcić. Poszło. W kuwecie było coraz więcej żwirku, a coraz mniej piachu. Po dwóch dniach był już sam żwirek.
          Z jedzeniem tak bym się nie spieszył, ale spróbować możesz.
          • mitta Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 22:48
            Popróbuję jeszcze. Wymieszałam stare z nowym, ale nie wiem w czym problem - w zapachu, czy w konsystencji.
            • lysy-jack Re: Miseczka dla kotka 26.03.14, 22:58
              IMO we wszystkim smile
              Jeśli kładę się w dzień na kanapie głową na wschód, Dzidzia natychmiast włazi mi na nogi, troszkę się pomyje i zasypia. Jeśli czasem położę się głową na zachód, wtedy Dzidka staje przed kanapą i gapi się, jak by nóg jej brakło. Nie wejdzie, bo nie jest "jak zwykle" smile
              • ajaksiowa Re: Miseczka dla kotka 27.03.14, 13:54
                Przyznam się ze wstydem że zazdroszczę ci Jacku zaangażowania w szykowanie żarcia/najzdrowszego jakie można sobie wyobrazić/,ja niestety jestem leń kulinarny i gotowce muszą starczyć mojej drużynie.A przy okazji to mam wymówkę że moja lodówka nie pomieściłaby takiej ilościwink smile
    • zielistka00 Re: Miseczka dla kotka 27.03.14, 15:59
      Wygląda podobnie jak u nas przy przygotowywaniu zapasów dla Mamby. Tyle, że jej porcje są mniejsze, ok. 120g dziennie i złożone głównie z pokrojonych serc. Dawniej dostawała więcej, ale fałda dobrobytu rośnie...Faktycznie jest to bardzo wygodna metoda.
      Oprócz tego dostaje też trochę suchego na przegryzkę.
    • menard44 Re: Miseczka dla kotka 28.03.14, 22:21
      Dzisiaj był test i oczywiście małpy futrzane strzeliły focha na takie jedzeniesmilesmile Jedna cos tam skubnęła ale tak na "odwal się" wszystkie zgodnie pochrupały suchego i oddaliły się w sobie tylko znanym kierunku. Miedzyczasie doczytałam ze Mitta radziła dodac więcej tego co lubia. popędziłam do sklepu kupiłam 1 kg serc, podzieliłam na porcje i będę dodawać w proporcjach 1:1 z mięskiem kurzecym. wieczorem oczywiście nie omieszkałam poeksperymentować i POOOOSZŁÓ... wszystko wymiecione co do joty. Teraz przy kolejnych "produkcjach" będę stopniowo zmniejszała ilość serduszek, może się uda. Nie ukrywam ze bardzo mi się ten patent podobasmile
      • esimona Re: Miseczka dla kotka 01.04.14, 00:28
        Bardzo podobają mi się porcje jedzonka przygotowane w porcjach na długi okres. Niestety moja Milka nie zaakceptowała takiego menu. Dla niej podstawą są puszki i saszetki a mięso traktuje tylko i wyłącznie jako dodatek. Nie sprawdziły się żadne moje podchody, kotka musi mieć gotowce i już. Żadne karmy weterynaryjne też nie są uznawane; wtedy następuje głodówka łakomczucha. Widocznie co kot - to obyczaj.
Pełna wersja