Goły brzuszek

12.01.15, 21:20
Mia ma goły brzuszek. Od pasa w dół, czy może raczej - od połowy kota w tył -brzuszek ma łysy, to samo wewnętrzną stronę ud. Skóra jest szara, nie podrażniona, no może nie całkiem łysa, bo włoski jej rosną długie, ale bardzo rzadkie. Weterynarz widział, ale nic nie powiedział.
Moja teoria jest taka, ze sobie w schronisku ze stresu wyrywała futerko - Sammy też się tak kiedys ze stresu oskubał, w tych samych miejscach, ale zajęlismy się nim odpowiednio i sierść odrosła. Może na wiosnę, kiedy naturalnie zacznie wymieniać futerko, brzuszek Mijusi też porośnie? Nie wypuszczam jej na dwór, siedzi w cieple, to może nic jej się nie stanie?
Z drugiej strony, nie chciałabym niczego zaniedbać, czy myślicie, że może to być objaw czegoś poważnego?
Pcheł nie ma, miała w uszach świerzbowca, ale już prawie wyleczony - jeszcze tylko trzy razy ma mieć zapuszczane krople. W sobotę idziemy do weterynarza na drugie szczepienie i kontrolę uszu, myślicie, żeby poprosić go o jeszcze jakieś badania?
    • circa.about Re: Goły brzuszek 12.01.15, 21:36
      Mój Kicuś miał właśnie taki goły brzuch cyklicznie - co kilka miesięcy łysiał, potem odrastało, czasami przez rok było wszystko ok, a potem znowu nagle świecił łysiną.
      Nie miał śladów choroby, ani przesadnego wylizywania, po prostu goła zdrowa skóra.
      W pewnym momencie wet pobrał zeskrobiny do badania, ale nic nie wyszło, więc uznał, ze powód jest hormonalny a tego się nie leczy (przynajmniej tak mi powiedziano) i taka jego uroda.
      Kocur dożył wieku 16 lat z czego łysina pojawiała się przez 12 i odszedł na przewlekłą niewydolność nerek.
      • dzedlajga Re: Goły brzuszek 12.01.15, 22:30
        Jak to się nie leczy problemów hormonalnych? Może nie wszystkie (jeszcze) ale Kota miała podobny problem i dostała hormon tarczycy, który brała do śmierci. Futerko ładnie odrosło i schudła. Możesz pójść tym tropem, choć Kota dostała ten hormon tylko po objawach, bez badań.
        • aankaa Re: Goły brzuszek 12.01.15, 22:42
          Sońka też dostawała hormony tarczycowe (objawy: żarła i chudła, futro bz) - miała zrobione (i kontrolnie robione) badania w kierunku tarczycy
          więc z tym leczeniem wyłącznie objawowo to bym uważała
          • sonrisa06 Re: Goły brzuszek 12.01.15, 23:37
            Nie straszcie dziewczyny, bo mój Bursztynek też łysy. Wetka pytała czy się nie wylizuje - nie wylizuje się, na pewno. Myślałam, że tylko kocury tak maja, bo coś wetka wspomniała właśnie o problemach hormonalnych w związku z kastacją. Że za mało testosteronu chyba? Ale gdyby to o tarczycę chodziło to już poważniejsza sprawa. Kurcze, może warto badania zrobić? Myślałam też, że to może mu się z otyłości tak wytarło, ale teraz schudł wyraźnie, a futro nie odrasta uncertain
            A że ciągle głodny i się drze to objaw tarczycy może być?
            • aankaa Re: Goły brzuszek 12.01.15, 23:43
              weź kota na krew + badanie w kierunku poziomu hormonów

              leczenie nie jest dokuczliwe, ot, pół tabletki dziennie dodane do żarła smile
            • circa.about Re: Goły brzuszek 13.01.15, 09:19
              No właśnie mi wet mówił, ze to hormony po kastracji i mam się nie przejmować uncertain.
              Młoda byłam i głupia, wiec ślepo ufałam w to co mówił.
              Kicek niestety już za TM, więc jemu już nie pomogę.
    • jehanette Re: Goły brzuszek 13.01.15, 09:48
      Moja znajoma wet na pewno pobrałaby zeskrobinę na początek.
      • wiesia.and.company Re: Goły brzuszek 14.01.15, 20:30
        A oto moja łysawa na brzuszku i na podudziach Natalka smile

        Tu uczciwie pracuje nad wylizaniem sobie łysiny
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/rAjutbTEiQuvrag6KX.jpg

        Tutaj już spoczęła na laurach, zadowolona chyba z efektu
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/QutY6kXeB6SWGVqA3X.jpg

        A tak w ogóle to bardzo ładna i staranna panienka
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/qRTaZoVMzJNCR9ZgFB.jpg

        Gdzieś tam miałam jeszcze zdjęcie od tyłu wink gdzie widać wyłysiałe fragmenty nóżek, ale nie mogę teraz znaleźć. Robią wrażenie wink

        W każdym razie ja przestałam się niepokoić. Natalka jest wysterylizowana od 2010 r (po jej ucieczce z transporterka). Czyli już jakiś czas temu. A jednak to, co ma jest hormonalnym łysieniem kotów. Została przebadana na hormony tarczycy, oczywiście krew na różne strony, ostatnio też (przy okazji czyszczenia zębów w lipcu) i wszystko jest w największym porządku. Sierść jej odrasta a potem znów łysieje. Nie wylizuje sobie sierści kompulsywnie, nic złego się nie dzieje, nie jest to nerwowe. Widziało ją trzech lekarzy (w tym jedna lekarka z zupełnie innej kliniki) i spokojnie orzekli, że to hormonalne łysienie kotów. Mija i wraca. Więc się nie niepokoję, chociaż przy następnej wizycie zapytam o co chodzi z tymi hormonami. O ile pamiętam to brak pewnych hormonów (progesteron, testosteron czy estrogen) i można by podawać tabletki w celu uzupełnienia ale nie jest to konieczne za to niesłychanie uciążliwe (na pewno Natalce nie dałabym rady podać choćby kawałka czegokolwiek), nie ma to sensu. Dlatego się nie upieram, nie naciskam na lekarzy, oni nie są zaniepokojeni, to i ja też nie. Natalce to urody nie ujmuje, kto ją lubi to i taką ją lubi, a jak mi przyjemnie czasem ją poklepać po takim cudownie gładziutkim ciałeczku smile Jak kot sfinks smile
        • pi.asia Re: Goły brzuszek 15.01.15, 07:32
          Muszę pozachwycać się Natalką - szylkretka z białymi łapkami i śliniaczkiem - no samo piękne! Rarytas nad rarytasy! Jak to się stało, że wczesniej jakoś mi umknęła jej oszałamiająca uroda? Musiałam chyba przespać, gdy była Twarzą Zakątka.
        • zmija_w_niebieskim Re: Goły brzuszek 17.01.15, 11:00
          Oj, dzięki, Wiesiu, uspokoiłaś mnie trochę. Mia ma nawet mniej łysiny. Natalka jest śliczna, to określenie "staranna" to strzał w dziesiątkę, na tym ostatnim zdjęciu ma minę jak wzorowa uczennica smile
          Bałabym się tylko przeziębienia, Mia bardzo się pcha na podwórko (chociaż nic tam takiego nie ma, kilka metrów kwadratowych betonu i jakies żelastwa), ale jej nie puszczam. Czy Natalka wychodzi na dwór?
Pełna wersja