Cesia ma chorą wątrobę

02.02.15, 16:22
Chwilowo jęki finansowe, którymi częstowałam Was w innych wątkach, musiały zejść na drugi plan.

Jak pisałam, w sobotę moja 7-miesięczna, znaleziona w lesie Cesia była testowana na FIV i FeLV. To były badania przy okazji morfologii i biochemii, przed sterylizacją planowaną na przyszły tydzień. Dopiero po nadejściu wyników pani dr przyznała mi się, że nastawała na badanie krwi po pobieżnym obmacaniu Ceśki, w trakcie którego wyczuła powiększenie wątroby.

Testy wykazały kosmiczne parametry wątrobowe (ALT, AST, GLDH) i parę innych dziwnych rzeczy tudzież.

W środę mamy USG. Martwię się, bo Cesia jest młodym kotem, od 8 tyg. (momentu znalezienia) na dobrej diecie, odrobaczona, co raczej nie przemawia za najbardziej "lajtowymi" diagnozami.

Zdarzyło się komuś coś podobnego?

Aha, kot w dobrej formie, z apetytem, energią, humorem.
    • margo.4 Re: Cesia ma chorą wątrobę 02.02.15, 20:51
      Boze jak czytam opisy wszystkich przypadlosci jakie spotykaja Wasze pupilki . To wlos staje mi deba ze strachu. i patrze sie na moja zastanawiajac sie co kryje Jej piekne futro. Zastanawiam sie tez dlaczego miala bobierana krew przed sterylizacja. Moja wet nigdy nie praktykuje tego . Czy to przypadkiem nie jest naciaganie ludzi dodatkowe koszta.
      • jottka off te 02.02.15, 21:02
        sorry, mary_ann, ale muszę pro publico bono.


        margo.4 napisała:

        > Zastanawiam sie tez dlaczego miala bobierana krew przed sterylizacja. Moja wet nigdy nie praktykuje tego.


        to bardzo źle, a wręcz fatalnie o niej świadczy. sterylizacja kocicy jest poważną operacją, nie zabiegiem kosmetycznym, i każdy odpowiedzialny lekarz powinien zbadać przed jej przeprowadzeniem pacjentkę oraz zrobić podstawowe badania krwi, żeby potem na przykład nie oznajmić ci "przykro mi, ale pani kotek nie żyje, bo nie wpadłam na to, że ma niską krzepliwość krwi".
        • mary_ann Re: off te 02.02.15, 21:13
          Bardzo dziękuję, jottka, w pełni się zgadzam.
        • zwiatrem Re: off te 02.02.15, 21:26
          Byłam u kilku weterynarzy i tylko jeden przed zabiegiem badał krew, reszta mówiła o niepotrzebnych kosztach, i tak kot teściowej po prostu zszedł.
    • mysiulek08 Re: Cesia ma chorą wątrobę 02.02.15, 21:43
      Takie mlode kocie z chora watroba sad kurde, zeby nie bylo nic powaznego
      • alus59 Re: Cesia ma chorą wątrobę 02.02.15, 22:09
        Najpierw o chorej wątrobie Cesi - kotka moich Rodziców miała chorą wątrobę, ale Kika jak u niej to zdiagnozowano była już wiekową kotką. USG wykazały pewne zmiany, ale szybko udało się to wyleczyć. Trzymam mocne kciuki za wyniki USG i wyleczenie Cesi.

        Natomiast co do off te:
        Standardem powinny być badania przed sterylizacją, jednak wielokrotnie nie jest to robione z uwagi na koszty. Ponadto należy zaznaczyć, że przeprowadzenie badań nie uchroni kota, który miał dobre wyniki ... Tak było z Bajeczką - wyniki były dobre, kotka w trakcie zabiegu była nawet zaopiekowana przez anestezjologa, ponieważ miała problemy neurologiczne ... Niestety pomimo reanimacji odeszła ...
        • mary_ann Re: Cesia ma chorą wątrobę 03.02.15, 00:20
          Aluś, oczywiście, że nic kota nie uchroni przed niektórymi powikłaniami, ale to jak w tym dowcipie o Icku i loterii - trzeba dać Panu Bogu szansę i kupić lossmile

          Koszty podstawowych badań krwi nie są horrendalnie wysokie ja zapłaciłam dużo ze względu na p/ciała), większą barierą jest stres kota, no, ale trzeba zrobić bilans zysków i strat.
        • jottka Re: Cesia ma chorą wątrobę 03.02.15, 12:06
          alus59 napisała:

          > Standardem powinny być badania przed sterylizacją, jednak wielokrotnie nie jest to robione z uwagi na koszty.

          sterylka kosztuje tak plus minus blisko dwie stówy, podstawowa morfologia to ok. 30zł (dane krakowskie), w takiej proporcji i biorąc pod uwagę ryzyko oszczędzanie na badaniu krwi wydaje mi się głęboko nieopłacalne. znane mi wetki przed każdym zabiegiem w narkozie uprzedzają o konieczności wykonania badań podstawowych, nie muszą być u nich, za to mają być z ostatniego tygodnia.


          > Ponadto należy zaznaczyć, że przeprowadzenie badań nie uchroni kota, który miał dobre wyniki.

          i z równą słusznością można napisać, że nieprzeprowadzenie badań źle się odbije na kocie, który ma właśnie jakieś zapalenie, obniżony poziom czerwonych krwinek itepe itede. przecież nie chodzi o wykazanie, że robienie badań kontrolnych zapobiega wszelkiemu złu, tylko o to, że ich zaniechanie może pociągnąć za sobą nieoczekiwanie przykre konsekwencje.

          a już zwłaszcza nie można twierdzić, że rutynowe badania przed operacją to "naciąganie na koszty", bo o ile owszem - lekarz powinien uprzedzić, co i dlaczego chciałby zrobić, to jednak założenie, że działa on wyłącznie powodowany chciwością, a nie dobrem pacjenta, jest wysoce nierozsądne. a jeśli mamy wcześniejsze negatywne doświadczenia z takim lekarzem, to należy poszukać innego, a nie ograniczać chciwcowi dochody kosztem naszego zwierzaka.
          • wiesia.and.company Re: Cesia ma chorą wątrobę 05.02.15, 21:21
            Zaczęło się właściwie od badania Cesi na stole weterynaryjnym. Badanie palpacyjnie potrafi dostarczyć takich informacji, jak np. powiększona wątroba, nerka. Mary_ann tak napisała: (wetka) "nastawała na badanie krwi po pobieżnym obmacaniu Ceśki, w trakcie którego wyczuła powiększenie wątroby". Stąd to badanie krwi, które wcale nie jest standardowym przed sterylką.
            A powiększenie wątroby zdarza się z powodu wirusowego zapalenia wątroby (skąd się bierze, to nie za bardzo wiem, może całe stado wolno żyjące przechodziło wirusówkę, może matka ją zaraziła, może to pchły też roznoszą, no nie za dokładnie to wiem). Miewają marskość wątroby i psy. A przecież główny powód marskości - picie alkoholu - psów nie dotyczy.
            Może Cesia właśnie ma zapalenie wątroby i stąd te wyniki. A może tak reaguje wątroba z powodu jakiejś choroby innego organu? Zapewne lekarka (niezła jest) wdrożyła leczenie (antybiotyk i suplementy) trzeba wtedy koniecznie pamiętać o ochronie wątroby i podawać Lakcid! I może minie. Wtedy jeszcze dieta (np. karma HLD Trovet - wystarczy wygooglać, to dobra holenderska karma weterynaryjna) i może być po kłopocie. Kiedyś tak się zdarzyło kilku moim kotom, Filipek ma powiększoną wątrobę - przy cukrzycy.
            To jeszcze nie wyrok. Po leczeniu na pewno będziecie jeszcze raz pobierać krew i wtedy wyniki mogą być inne. Trzymam kciuki!
            • mist3 Re: Cesia ma chorą wątrobę 05.02.15, 22:41
              Miejmy nadzieję, że została zdiagnozowana na tyle wcześnie, że wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki!
    • mary_ann Re: Cesia ma chorą wątrobę 06.02.15, 18:25
      Dzięki wszystkim za wsparcie.
      USG wyszło na szczęście normalnie (uff!), jest minimalny - ale naprawdę minimalny, podobno na granicy zauważalności - odczyn zapalny w otrzewnej, z równie minimalnym powiększeniem węzłów chłonnych. Wątroba o dziwo już niepowiększona. Wszystkie organy ok, przy okazji dowiedziałam się też, że Cesia jest dojrzałą kobietą (wielkość jajników). Oczywiście ze sterylizacją trzeba będzie niestety odczekać. Na razie zrobiłyśmy badanie kału w kierunku pasożytów (łącznie z gardią) - próbka dziś zawieziona, czekamy na wynik.
      Wg pani dr Cesia nie wymaga specjalnej karmy, ale dostanie leki wspomagające regenerację wątroby. Kot przez cały czas był i jest w doskonałej formie, tj. je (aż za dużo), pije, szaleje.

      Zapomniałam zapytać wetkę, czy są jakieś infekcje wirusowe poza FIV i FeLV, które mogłyby dać tego typu objawy - może wiecie?

      Podobno na USG nie widać ew. wszczepów pasożytów w wątrobie - czy w takim wypadku badanie kału wykaże inwazję?

      Cały czas chodzi za mną też, czy kot mógł się czymś w domu bezobjawowo zatrućsad
      • uwazna Re: Cesia ma chorą wątrobę 08.02.15, 22:32
        > Cały czas chodzi za mną też, czy kot mógł się czymś w domu bezobjawowo z
        > atrućsad
        Teoretycznie mógł, jeśli w domu są np. rośliny trujące, jest dostęp do środków chemicznych, pojawiają się zwalczane trutkami gryzonie itd. Kot okazuje złe samopoczucie dopiero wtedy, gdy naprawdę jest już mocno chory. Przy lekkim zatruciu może zachowywać się zwyczajnie.
        Kocia wątroba jest wrażliwa i niezbyt łatwo się regeneruje. Warto mniej więcej po miesiącu powtórzyć badanie krwi z oznaczeniem AST, ALT i AP. Dobrze, że Cesia jest taka młoda.
        • mary_ann Re: Cesia ma chorą wątrobę 09.02.15, 23:47
          Roślin trujących wg znanej mi listy nie ma, choć ostatnio dowiedziałam się, że trująca jest figa, a kota, owszem, chyba trochę obgryzała gałązki (głównie kopała i dlatego drzewko zostało szybko ewakuowane).
          Druga możliwość to że z jakiegoś kąta wygrzebała upuszczoną niechcący i nieodnalezioną malutką tabletkę (mało możliwe, ale możliwe).

          Cesia będzie dostawała leki na regenerację wątroby, być może nawet kroplówki, a badania oczywiście zostaną powtórzone.

          Badanie na pasożyty (w tym gardię) wypadło ujemnie, ale było wykonane kilka dni po odrobaczeniu Milbemaxem (odrobaczenie było niestety na samym początku, jeszcze przed pobraniem krwi).
Pełna wersja