niutaki
26.06.15, 12:52
poklocilam sie z tym kolesiem co mu Chrupka wyadoptowalam, nie chce mi powiedziec co z nim zrobil. Czemu ludzie tacy sa, rycze ale tez wsciekla jestem. Gadam z nim na rozne sposoby, nic nie dziala, juz mu dzis napisalam, ze niech tylko powie gdzie go dal

a ja bez slowka wymowki go zabiore, zebym tylko wiedziala gdzie po niego jechac... Jestem zalamana, kolejny raz pomylilam sie w ocenie czlowieka, jakis czas temu scielismy sie na fb o cyrk, nawet nie wiedzialam ze taki smierdzacy z niego gnoj, bezmyslny prostak