silje78
11.02.16, 09:54
mój 13,5 latek ma chorą trzustkę, choć wyniki się unormowały i tak dostaje amylactive.
zawsze były jazdy z jedzeniem, dziś jem, jutro nie jem tego co wczoraj itd. póki kot był zdrowy to się tym nie przejmowałam, ale jest cyrk z jedzeniem.
od grudnia jadł tacki animodny dla seniora (kurczak) i trzustkowe chrupki specific. dobra passa trwała jakieś 4tyg. później odmówił animondy z kurczakiem, na rzecz tej samej marki, ale z wołowiną. po tygodniu odwrót, kurczak nie, wołowina nie, chrupki specific nie. dałam mu mokrą karmę brit, dostał też dodatkową miskę z RC trzustkowym. zażerał się tym przez tydzień. wszelkie cyrki z jedzeniem nie przeszkadzały mu w żebraniu, z naszych talerzy zje niemal wszystko. nawet powidła śliwkowe. kot w świetnym nastroju, lekko się zaokrąglił. broił, nie było wymiotów, biegunek, więc odpada argument pani doktor, że zrozumiał, że karma mu szkodzi i dlatego odmówił jej spożywania.
od tygodnia ja głupieję, a on skubie to i owo, ja wywalam karmę za karmą, a on zjada połowę, resztę już nie. resztę dojada z innej karmy.
wczorajszy zakątek karmienia to sześć misek, dwie z chrupkami, cztery z karmą mokrą. z każdej liźnięte. kot łazi za mną, żebrze, kręci się przy lodówce. witaminy zżera chętnie. jak już musiał top chrupy gryzł, obejrzałam też jamę ustną i jest czysto, nie ma stanów zapalnych, podrażnień. do tego od czwartku cztery razy biegunkowa kupa, ale częstotliwość ta sama, raz na dobę. pewnie przez zmiany karm.
no i mam z nim problem. nie wiem co z nim robić. odczekać aż zeżre to co powinien jeść i to co do tej pory mu smakowało (animonda), z chrupami trzustkowymi włącznie. czy też dawać to na co ma ochotę (wiąże się to z wywaleniem kilu opakowań karmy tygodniowo...).
wg wetki jemu coś szkodzi, ale jak to możliwe skoro jadł animondę i chrupi i wszystko było ok? rozumiem, że może mu szkodzić zmiana, ale co z nim zrobić jak nie je i koniec? na calopet nie może patrzeć, ma odruch wymiotny. wczoraj się wkurzyłam na niego i nafaszerowałam go RC conv ze strzykawki. w nocy był głodny to zjadł wszystko co było mokre (nawet dałam mu felixa, żeby tylko coś zjadł, zeżarł i felixa i animondę z wołowiną, chrupy też były nadżarte. rano po tabletce do michy mnie zaprowadził, zeżarł felixa, zostawiłam mu wołowinę animondy.
do tego w badaniu moczy wyszedł odczyn obojętny; mocz lekko mętny; ślad białka, osad mierny, jasny; nieliczne nabłonki wielokątne i pojedyncze nabłonki okrągłe.
na pewno mocz trzeba zakwasić, wetka chce też dać lek ochronny na drogi moczowe. może dlatego tak wydziwia z tym jedzeniem? ostatnie badanie krwi (sprzed ok 3tyg) było w porządku, parametry nerkowe ok, jedynie leukocyty obniżone.