Dodaj do ulubionych

Lucek jest bardzo chory

19.02.16, 22:04
Kochane Kocie Forum.

Lucek jest chory. Ma płyn w klatce piersiowej, powiększenie komory prawej i lewego przedsionka (podejrzenie, bo płyn zasłania). Podejrzenie kardiomegalii. Tchawicę przyciśniętą do kręgosłupa przez coś, może to powiększone serce, może guz. Szukam na cito kto może zrobić echo serca w Wawie. Cito, czyli jutro pojutrze.

Lucek umiera
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 22:23
      Lampko, na szybko znalazlam:

      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=149425
      www.kardiologiaweterynaryjna.pl/
      o tej doktor Bartoszuk-Bruzzone sporo sie na miau przewija:

      KARDIOLOGIA:
      dr. Urszula Bartoszuk-Bruzzone
      gruntowne wykształcenie łączy z pasją i ciągłym rozwojem.
      ma doświadczenie chirurgiczne, a także półtoraroczny staż we Włoszech u jednego z najznamienitszych europejskich kardiologów i kardiochirurgów dra n. wet., dra n. med. Claudio Bussadoriego.
      cierpliwa i rzeczowa.
      w trudnych (a nawet beznadziejnych) przypadkach umie z niezwykłym taktem i sercem pomóc przetrwać.
      przyjmuje w Warszawie (przychodnie weterynaryjne „Białobrzeska” i „Bokserska”, a także Multiwet na Gagarina 5), a także w Klinice Małych Zwierząt na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Berlinie.
      robi też badania wyjazdowe (co ważne - świetnej klasy sprzętem).
      kontakt na stronie:

      tu jest dr Niziolek

      www.vetcardia.pl/zespol.html
      i jeszcze Klaryma szukala kardiologa:

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155401366,155401366,echo_serca_w_Warszawie.html
      Sily dla Lucka, sily, zeby dal rade!
      • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 22:38
        dzięki, Mysiul; dr Niziołek nie przyjmuje w weekendy, poza tym, jak zadzwonię w pon, to pewnie przyjmie w środę; na razie Marzena chce go odsączyć, bo on się przydusza, ale trzeba poznać przyczynę, bo przecież płyn może się zebrać od nowa. On tydzień temu był zdrowy. Ja nie wiem, co się stało. Nie wiem. Dostał w poniedziałek zadyszki dziwnej, wcześniej nic mu nie było, no nic. I od tej pory gaśnie.
        • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 22:43
          a jakbys sprobowala u tej dr co Klaryma u niej byla z Syriuszem?

          Marzena nie zna nikogo?



          • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 22:54
            Marzena zna, ale dopiero w środę może być, negocjuje wcześniej. A Lucek może zejść w każdej chwili; przyczyna wysięku musi być ustalona na wczoraj.
            Rokowania są złe, tak czy inaczej
            • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 23:00
              no, tak, czas tu jest kluczowy, najlepiej badanie zrobic jeszcze dzisiaj, ale i gdzie??

              cholera jasna (sorki ale musze, za duzo w ostatnim czasie)
      • yenna_m Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 19:29
        dr Bartoszuk to bardzo dobry lekarz. A jeśli nie - może zadzwonić do kliniki dra Rafała Niziołka?
    • mary_ann Re: Lucek jest bardzo chory 19.02.16, 23:14
      Kurczę, szkoda, że ie weszłam tu przed 22. Rzadko tu ostatnio bywam.
      Zadzwoń rano do AnimalCenter na Ursynowie:
      www.animal-center.pl/info/
      Dr Bruzzone (od echa serca) przyjmuje tam w środy rano, ale może jak naświetlisz sytuację, to Ci powiedzą, gdzie ją znaleźć na cito.
      Teraz możesz spróbować zadzwonić na Książecą, w usługach mają echo serca - pewnie nie w nocy, ale nic nie kosztuje spytać, może na nocnym dyżurze jest ktoś, kto się podejmie?
      Trzymajcie się.
      • wiesia.and.company Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 01:30
        Lampko, teraz dopiero weszłam. Rany! Wodę w płucach miewał Bartuś przy astmie, wyciekała mu z pyszczka. EKG w Multiwecie robił i robi dr Lesiak, jeździ z własnym sprzętem i obsługuje kilka miejsc. Gdzie jest jutro - nie wiem. Echo serca robią w Multiwecie. Dzwoń (22) 841 40 22 całodobowo. Teraz jest lekarz dyżurny. Powie lub wskaże, by wypytać recepcję od 9.00 do 21.00 Mają tlen i podadzą przy trudnościach z oddychaniem i ew. Furosemid odwadniający w iniekcji. Może to silne zapalenie płuc? Zrobią też z miejsca RTG i opisze fachowiec. Dzwoń tam już teraz, coś Ci lekarz podpowie. Jeśli się dusi, to natychmiast jedź na zastrzyk odwadniający i tlen! Kciuki!
        • barba50 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 09:39
          Nie mogę pisać. Przypomniała mi się moja czarna bambaryłka, nie minął jeszcze rok. Tylko ja miałam diagnozę dra Maćka, któremu wierzę bez zastrzeżeń. Płyn w opłucnej zalewający serce.

          Mam nadzieję, że Lucek będzie miał więcej szczęścia, wyjdzie z tego. Czego jemu i Wam z całego serca życzę.
          • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 10:21
            szybko odpiszę, bo lecimy na furosemid. On ma płyn w klatce piersiowej, nie w płucach. Nie wiadomo, z czego wysięk, bo płyn zasłaniał na rentgenie, więc potrzebne usg. Uda się niestety w poniedziałek, mam nadzieję, że dożyje. Troszkę podjadł wczoraj, dzisiaj troszkę wypił, chyba czuje się lepiej, bo wyszedł z szafy i przyszedł do nas.
            • wladziac Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 10:49
              o matko,trzymajcie się biedule,mocne kciuki za Lucusia!!!!
            • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 15:13
              Nie znam żadnego weta niestety. Jedyne co mogę to myśleć o was gorąco.
              Lampko, Lucusiu, trzymajcie się mocno.
              • zaba_300 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 15:51
                Trzymam kciuki trzymam
                • wiesia.and.company Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 17:03
                  Trzymam kciuki!
    • miau.weglowy Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 18:28
      ojej... sad przytulamy i oby wszystko zakonczylo sie szczesliwie
    • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 18:33
      jest w szpitalu na Powstańców; furosemid nie pomógł, nie było siku; zaczął się pokładać i mdleć prawie, to go zawiozłam; temp spadła do 32, jest w inkubatorze i dostaje tlen. Rano będzie kardiolog, to go zbada (o ile dożyje), a ja mam się stawić na wizytę o 11.00 rano. Mają dzwonić, jak się coś będzie działo, ale teraz go uspokajają i stabilizują. Rokowania ch...jowe. No, może poza tym, że tego płynu nie jest na tyle dużo, żeby uniemożliwiać oddychanie, i chyba nie ma koło serca, żeby utrudniać bicie - ale to potwierdzi kardiolog.

      Pytałam, jak to możliwe, że kot zdrowy, lśniący, nagle dostaje takiej zapaści. Podobno przy takim przeroście serca to normalne. Jest kot, nagle łup - kota nie ma.
      • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 19:02
        i co tu mowic Lampko... przytulam wirtualnie i Ciebie i Lucka
        • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 19:22
          a ja siedzę i czekam; mają dzwonić, jakby coś się działo. Oby nie dzwonili, bo to by znaczyło, że nie ma już Lucunia. On bardzo płakał, wetka powiedziała, że to nietypowe, bo koty z takimi objawami nie mają siły nabrać powietrza w płuca (płuca przez płyn nie mają miejsca, żeby się napełnić), żeby płakać. Może.... nie wiem, szykuję się na najgorsze. Ale może jednak da radę. Czekanie jest najwqrwiające, nic nie można zrobić, tylko siedzieć i się modlić, żeby telefon nie zadzwonił.
          • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 19:46
            Boże. Życzę Ci, żeby telefon nie zadzwonił. Chciałabym zajrzeć tu jutro i przeczytać, że lepiej, że najgorsze już za Wami...
            Przytulam, Lampko.
          • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 19:48
            Trzymaj sie tego, ze 'brak wiadomosci to dobre wiadomosci'

            plakal biedaczysko, bo pewnie cos go boli, sam zostal w nieznanym miejscu

            Lucek, cala banda kocia (a duzego tego) i ludzka trzyma za ciebie, kocie, kciuki zebys z tego wyszedl!
            • aankaa Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 20:57
              wszystkie paluchy i pazury zaciśnięte
              Lucek, trzymaj się bracie !!!
    • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 20:54
      pecha mam czy co? Demonka pochowałam, Tygrysia pochowałam, Lucek ciężko chory... mam współczynnik 40% chorobliwości kociej prowadzącej do śmierci... co ja robię nie tak? Tylko Szatek zdrowy, i Tosia, i Zuzka póki co, no w mordę. Sorki, nie mogę się pogodzić. Niech Lusio przełamie karmę.

      Chciałam tam siedzieć w poczekalni, to mnie pogonili, oni się zajmą. A on tam sam, bez kumpli, bez ludziów swoich. Większy stres, a to mu szkodzi.

      A najgorsze to czekanie i czy zadzwonią czy nie.

      W mordę. Idę coś rozwalić.

      Nie mogę sobie znaleźć miejsca.

      Lucuś, kochany taki, stopa pod kołdrą, farfocel jego, chrupki jego ulubione czekają. Nie wiem co zrobię, jak nie wróci.
      • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 20:59
        i ja tam powinnam przy nim być, bo się na mój głos uspokajał, usg dał sobie zrobić dopiero, jak go przytuliłam. A oni mnie pogonili... w sumie rozumiem, ja emocjonalnie, oni profesjonalnie do sprawy podchodzą
        • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 21:49
          Wróci, wróci, wróci, wróci... Wróci. Szykuj chrupki.
          Może pojedziesz do niego tam rano? Nie czekaj do 11? Nie wiem, tak sobie gadam, wiem jakie trudne jest czekanie sad
          Spokojnej nocy wam życzę.
      • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 21:02
        Zadna karma, zycie, po prostu zycie, pojawily sie u Ciebie koty, ktore potrzebowaly pomocy, dalas im dom, milosc, cieplo, bezpieczenstwo, a chorob sie nie wybiera

        Wiesz jakim szokiem byla i jest wiadomosc, ze UmpaLumpa w kazdej chwili moze powaznie zachorowac na nerki? Przeciez nic, absoloutnie nic nie wskazuje na to zeby mu cos bylo, gdyby nie te wymioty, gdyby nie pobyt w lecznicy, badania i konsulacja z dr Neska, zylibysmy w nieswiadomosci do pewnego dnia. Dnia, ktory nadejdzie i nie bedziemy mogli nic zrobic, chocbysmy glowa w mur walili.

        Czekanie jest okropne, a to ze Lucek tam sam jest jeszcze gorsze, wiemy przeciez, ze stres jest zly dla kotow.

        Moze zupe ugotuj, lazienke posprzataj, okna umyj, takie tam rady z daleka, bo spac napewno nie bedziesz
        • yenna_m Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 07:46
          Ano właśnie. Jeśli kot ma hcm (i podrubiałą scianę serca) to nie mieliście na to absolutnie żadnego wpływu. To jest niestety dziedziczne, nie ma na tyle wiarygodnych badań, ktore by powiedziały, że ten konkretny kot zachoruje na hcm. Można jedynie monitorować sprawę i robić kotu co rok echo serca.
    • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 22:29
      dzwoniłam. Zrobił siku; duszność ustąpiła, uspokoił się, śpi.
      • aankaa Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 22:39
        ufff
      • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 23:30
        Bałam się zaglądać, widząc nowe posty... Ale teraz - ufffff!
      • silje78 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 23:30
        Trzymam kciuki... z mala zacisnieta lapka w dolni. Tez niestety na nocnym dyzurze. Oby u Was bylo lepiej...
        • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 23:48
          Co się dzieje Sil?
          • silje78 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 23:54
            Chyba kotis sie poddal. Nie moge teraz pisac sad . Czekamy do rana. Mam nadzieje na poprawe. Wiec lacze sie w bolu sad.
            • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 00:00
              To trzymamy i za Was, za wolę życia u futerka. Napisz, jak będziesz mogła...
            • aankaa Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 00:09
              o matko, co za noc sad
              za oba futra trzymamy !!!
              • zielistka00 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 00:55
                Trzymam też!!!
      • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 20.02.16, 23:49
        dobrze, że śpi
    • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 01:19
      Sil, Lampko, jakby co to ja poznoooo ide spac, piszcie jak macie potrzebe
      • wiesia.and.company Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 02:51
        O matko! Trzymam za obu kotusiów mocno mocno kciuki!
        I tak myślę, Lampko, że to nie jakaś karma, że na to nie ma się wpływu, wiadomo, że niektórym trafiają się koty słabsze, bo to nie w tym rzecz. Chyba raczej w tym, jak dany człowiek reaguje emocjonalnie. Jak się mocno angażuje, walczy zaciekle i przegrywa i przeżywa. A są tacy, którzy nie przechodzą takich katuszy, bo mówią: był człowiek...i nie ma, no cóż ja na to poradzę, zwierzęta też odchodzą, no cóż zrobić. Znam takich. Im jest w życiu łatwiej.
        A my, zakoceni Zakątkowi jesteśmy zakochani, zaangażowani i walczymy razem z lekarzami.
        Co mam sobie powiedzieć, jeśli straciłam 4 ukochane koty w ciągu 12 miesięcy? Walczyliśmy. Lekarze też.
        I bardzo mocno trzymam kciuki za Waszą walkę o życie koteńków, Lampko i Silje. Znam te udręki i niepokój. Teraz też to odczuwam. Wszyscy jesteśmy z Wami! I trzymamy kciuki!
        • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 05:28
          Wiesiu, jak zwykle dobrze napisalas, lepiej bym tego nie ujela

          Dobranoc, oby jutro byl lepszy dzien
          • silje78 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 08:12
            U nas lekka poprawa. Tzn Totus nadal pod kroplowka, ale przytomniejszy. Od czwartku ie chcial jesc. Do tego wymioty i biegunka. Weterynarz podala mu kroplowke, do tego lek przeciwwymiotny. Wyniki bez zmian, czyli "tylko" leukopenia. Usg takie jak wczesniej, chora trzustka, ktora przestaje funkcjonowac. Wspominalam o podejrzeniu FIP przez nasza wet, ale to maloprawdopodobne. Na dyzurze wyladowalismy bo zaczal sie slaniac na lapkach, noc przespal choc to bylo raczej odsypianie oslabienia. Zsiusial sie pod siebie. Ja cala noc go kangurowalam (kot spal na mnie). Teraz musialam wrocic do domu przebrac sie, maz z nim zostal. Przebiore sie, odwioze corke do dziadkow i wracam do niego. Weterynarz podejrzewa nowotwor trzustki, ale dokladniejsze badania dopiero jak kotek zacznie walczyc, poczuje sie lepiej. Co za tydzien. Poniedzialek zaczelam SORem z corka, koncze z kotkiem sad.
            Trzymam kciuki za poprawe u Lucusia...
            • niutaki Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 08:51
              matko co za wiescisad dziewczyny trzymam kciuki za kotki, cale serducho do Was wysylamkiss
              • zaba_300 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 09:01
                Trzymam kciuki, niech się poprawia.
    • kkjp Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 10:36
      Ojej... Lampko, dobrze że ma Ciebie... Zawsze zrobisz absolutnie wszystko co będziesz mogła. Dlatego do Ciebie trafiają bidaki. Mam nadzieję że da radę. Zresztą oba kociaki są dzielne i walczą.
    • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 11:49
      niestety, stan nadal bardzo zły. Temp nadal obniżona, leży w klatce (już nie w inkubatorze), dogrzewany czerwoną lampą, i z rurką z tlenem. Flaczek taki... Ściągnęli mu 100 ml płynu. Będzie miał echo dzisiaj robione, i rentgen aby ocenić stan po ściągnięciu płynu, czy nadal wysięka. Mam dzwonić o 18. No i na pewno dzisiaj też zostanie w szpitalu.
      • jottka Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 12:03
        biedna myszkasad a nie możesz tam z nim pobyć? czy to więcej szkody by przyniosło niż pożytku? trzymaj się jakoś...
        • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 12:18
          jest naćpany na prochach, nie kontaktuje. Nic by moja obecność nie dała, zresztą, kazali mi iść - on nie jest w izolatce, w klatkach obok inne biedaki leżą.
          • pi.asia Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 13:21
            Będzie dobrze.... będzie dobrze.... będzie dobrze...MUSI BYĆ DOBRZE!!!! Zaklinam rzeczywistość ile sił....
            • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 13:34
              dzięki, Asia.
              To czekanie jest najgorsze.
    • lampka_nocna5 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:27
      Lucek nie żyje
      • niutaki Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:36
        nie, prosze nie sad
        • miau.weglowy Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:46
          sciskam mocno sad
      • peonka Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:37
        Mój Boże... Lampko, tak mi przykro. Ściskam mocno.
        Śpij spokojnie, Lucusiu.
        • jottka Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:41
          i co tu mówić, płacz zostajesad
          • barba50 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:43
            Bardzo mi przykro...
          • dorcia1234 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:44
            przykro mi, przytulam
            Lampko- zrobiłaś co tylko mogłaś dla Lucka, i miał dobre życie u Ciebie.
      • wladziac Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:47
        zaglądałam z nadzieją na inne wieści...Lampko ogromnie współczuję
      • mysiulek08 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 18:50
        Ogromnie, ogromnie mi przykro sad Zrobilas wszystko by uratowac Lucka, nie udalo sie sad

        Przezyl dobre zycie, a za TM juz nic mu nie dolega...

        Lucku, udanych lowow! z Czarnym Puma, bo on lubil polowac, pozdrow Gapcia, powiedz, ze pamietamy...

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/4YwPlgZjIBYKzRUQyX.jpg
      • silje78 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 19:35
        Bardzo, bardzo mi przykro. Nie ma slow pociechy. Trzeba wyplakac sad . Sciskam mocno.
        • zaba_300 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 20:26
          Lampko, bardzo mi przykro. Przytulam.
          On teraz po tamtej stronie gania po wielkiej łące pełnej myszy...
      • zielistka00 Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 20:29
        Bardzo Ci współczuję sad Nie potrafię w takich sytuacjach wymyślić nic specjalnie mądrego, na pewno okropny to czas rozstać się ze swoim futrem, nie móc już przytulić, pogłaskać, pusty dom...
        Ściskam
      • aankaa Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 20:38
        Lampko, przytulam
        Lucek, pacnij ode mnie Sońkę...
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/LJWE6o0vUY3hOPBLuB.jpg
      • zew-is Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 20:51
        Przykro bardzo i smutno.
        • pi.asia Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 22:20
          Zaglądałam z nadzieją, czytam ze łzami..... Lampko, przytulam, to poszło tak szybko, że nie było szans... Koty czasem długo ukrywają, że coś im dolega, a potem nagle odchodzą.
          Kocina już nie cierpi.
      • yenna_m Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 22:41
        Przytulam bardzo mocno.
        Nie miałaś na to wpływu.
        Zrobiłaś ABSOLUTNIE WSZYSTKO co czlowiek może zrobić dla ukochanego zwierzaka. I dalaś mu najcudowniejszy dom na świecie.
      • olinka20 Re: Lucek jest bardzo chory 22.02.16, 00:10
        Zaglądałam od rana a tu taka wiadomość. Lampko zrobiłaś wszystko żeby uratować Lucka. Wszystko! Bardzo współczuję.
        • mary_ann Re: Lucek jest bardzo chory 22.02.16, 10:12
          Bardzo, bardzo współczuję.
      • bietkadd Re: Lucek jest bardzo chory 22.02.16, 16:25
        ze łzami współczuję, niech mu już lepiej będzie sad
        • grazyna1605 Re: Lucek jest bardzo chory 22.02.16, 16:37
          Z wielkim żalem współczuję...
    • kkjp Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 22:41
      Lampko .... Przytulam.....
      • wiesia.and.company Re: Lucek jest bardzo chory 21.02.16, 23:16
        Lampko, tak bardzo bardzo mi źle, że odszedł Lucek, to znaczy nie umiem się tak godzić, że odchodzą nasze koty, za co, przecież one nikomu źle nie życzą, są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. A odchodzą. Chorują tak strasznie. Na nic się nie zdaje wiedza lekarzy i pomoc, i leki, i sprzęt. Nie da się nic zrobić. I tak się zostaje z tą bezsilnością. I z tą bolesną pustką. Bo zostaje puste miejsce w domu. I tę pustkę się widzi, odczuwa. Im bardziej się kochało, tym bardziej się czuje bolesną pustkę.
        Oczywiście, że są zdjęcia, wspomnienia, ale tym bardziej boli brak. Ten fizyczny brak. Bo przecież nasz kot był najukochańszy, taki nam potrzebny. My potrzebni jemu. I nagle tego nie ma. Zostajemy sami. I co wtedy mamy zrobić? Jest ból. I nie ma na niego dobrej rady. Można tylko dać czas czasowi i odbyć żałobę. Bardzo bardzo Ci współczuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka