Dodaj do ulubionych

obróżka feromonowa

14.03.16, 09:36
Pani wet zasugerowała, żeby kupić Fruzi coś takiego. Rozważam, bo jeśli to posikiwanie (na razie ustało, odpukać) było na tle stresowym, to może wracać. Przed nami (a więc i przed Fruzią) w tym roku szykuje się sporo zmian, kto wie, czy nie z małym remontem mieszkania. Może więc dobrze byłoby taką obróżkę stosować. Ktoś używał dla swoich kotów, co o tym myślicie?

animalia.pl/sergeants-good-behavior-calming-collar-dla-kota-38-cm/szczegoly/18991/
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 10:28
      Warto spróbować, wydatek i fatyga niewielkie, ale trzeba wiedzieć, że nie na wszystkie osobniki i nie wszystkie zachowania zadziała. Dwa miesiące temu Plastuś dostał fioletową obróżkę. Wątek o tym tutaj. U niego efekt był wręcz natychmiastowy, nosi obróżkę do tej pory, chociaż ona działa jedynie miesiąc, teraz bardziej dla ozdoby czy raczej dla świadomości, że poprawiła jego zachowanie, a kolejna czeka na półce, jak na razie nie widzę potrzeby użycia. Na psychiczną Ksikę nie działa nic. Obróżka, feliway, krople Bacha...

      Aaa właśnie w tej chwili pomyślałam, żeby założyć obróżkę Rudalonowi. Przebojowy to on jest aż za bardzo, ale zdarza mu się zaznaczać swoją obecność co nas zupełnie nie cieszy. Dam znać jak to z nim będzie.
      • panna_beata Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 12:45
        Dzięki, Basiu. Zastanowię się jeszcze chwilę. A gdzie Ty kupowałaś obróżki? Czy ta cena z Animalii jest standardowa? (Przeglądałam trochę internet, ale może wszystkiego nie wypatrzyłam).
    • mysiulek08 Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 14:30
      Cena jest mniej wiecej wszedzie taka sama, ja kupowalam tutaj, wyszlo mi, ze najtaniej

      pupilexpert.pl/p/137/4104/obroza-feromonowa-dla-kota-uspokajajaca-sergeant-039-s-vetscription-settledown-pozostale-akcesoria-akcesoria-kot.html

      oczywista, jak zwykle najtaniej na ebay'u (produkt usa), ale jak doliczysz koszty przesylki to juz wychodzi drozej

      W podanym watku Barby pisalam, ze u nas nic nie dalo, obrozki nosily SW, jedynie Padme/Kluska lekko sie zrelaksowala, ale ten sam efekt daje wlaczanie feliwaya do kontaktu.

      Kicia.Yoda, podobnie jak Ksika Barby ma wszystko w pod ogonem smile

      W je przypadku, zeby zmniejszyc agresja wobec innych kotow, a o co za tym idzie obnizyc agresje zastepcza wobec nas stosowalam tez krople Bacha i garnulki homeopatyczne poelcone przez Szamana Pi. Krople Kicie.Yode obeszly tyle co zeszloroczny snieg, a po homeopatii emocje miala jeszcze bardziej na wierzchu.

      Opisuje nasze doswiadczenia, dlatego zeby wskazac, ze kot kotu nie rowny i na jednego zadziala, na innego nie. Sprobowac warto, bo a nuz zaskoczy.

      Barbo, feliway i inne feromony maja podniesc samoocene kota, wiec jak Rudalon jest pewniaczke i dlatego znaczy, to obrozka moze nie pomoc. Przy znaczeniu z niepewnosci i checi zaznaczenia obecnosci w stadzie moze byc inaczej

      Beata, a probowalas zmienic zwirek? mozna tez sprobowac kalmaida czy karmy Calm RC jesli Fruzia jest w stresie.
      • anaiss Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 15:29
        Podłączam się pod wątek, bo zastanawiam się czy nie kupić takiej obroży Zorze, cały czas nie potrafi zaakceptować Rudzika, który jest u nas już od czerwca. Od tego czasu Zora zaczęła sikać do wanny uncertain
      • panna_beata Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 16:55
        mysiulek08 napisała:

        > Cena jest mniej wiecej wszedzie taka sama, ja kupowalam tutaj, wyszlo mi, ze na
        > jtaniej
        >
        > pupilexpert.pl/p/137/4104/obroza-feromonowa-dla-kota-uspokajajaca-sergeant-039-s-vetscription-settledown-pozostale-akcesoria-akcesoria-kot.html
        >

        Myślę, dzięki za wszystkie komentarze.

        > Beata, a probowalas zmienic zwirek? mozna tez sprobowac kalmaida czy karmy Calm
        > RC jesli Fruzia jest w stresie.

        Tak, obawiam się, że właśnie nowy żwirek jest elementem stresu, ale kicia się pomału przyzwyczaja. Teraz tez więcej siedzę w domu z kotami, może jakoś będzie. Pomyślę o tej obróżce jednak, w końcu nie powinna zaszkodzić, najwyżej nie pomoże.
    • miriam_73 Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 15:32
      Używałam, jak przeprowadziłam koty do nowego domu i Mela była w mocnym stresie (wtedy w połączeniu z Feliwayem w jej pokoju - na początku miała ograniczony obszar poruszania się bez kontroli) i teraz używamy, po tym, jak moje Kocice pobiły się ok miesiąc temu. Obie noszą obróżki od 3 tygodni.

      Jest zdecydowanie lepiej, ale łączę je z Kalm-Vetem w kapsułkach (podaję wyciśnięta pastę, na palcu, wycieram o pyszczki i wtedy Koty muszą sobie to zlizać).
      • anaiss Re: obróżka feromonowa 14.03.16, 15:53
        Miriam, a czy Twoje oba koty generują konflikty czy tylko jeden?
        • miriam_73 Re: obróżka feromonowa 15.03.16, 11:16
          U mnie narozrabiała starsza Kocica, Misia/Kicia, która prawdopodobnie przeniosła agresję z zauważonych obcych kotów podwórkowych na Melę, moją młodszą Kotę, którą Misia w zasadzie zaopiekowała od pieluch smile Skutkiem bijatyki i wściekłego ataku Kici było kompletne wycofanie Meli, strach, do tego stopnia, że na każdą obecność Kici w pobliżu reagowała krzykiem, buczeniem i sykami. Prawdopodobnie też stresem wywołana została jej ucieczka z domu (prawie tydzień ukrywała się na podwórku, w końcu udało się ją namierzyć i złapać). Nadal nie jest 100% dobrze, Mela czasem posykuje, łatwo ją spłoszyć, ale zdecydowanie obróżki i Kalm-Vet a także praca nad nimi obiema (głaskanie, zbliżanie misek, zabawa) zdecydowanie poprawiły sytuację. Wczoraj zaobserwowaliśmy spanie obok siebie na parapecie. Jeszcze nie wtulone w siebie, jak kiedyś, tylko pleckami, ale jest postęp.
          • anaiss Re: obróżka feromonowa 15.03.16, 12:36
            Dziękuję za odpowiedź. U nas jest sprawa też dziwna. Rudzik jest kotem mega-pokojowym, Zora to chyba wyczuła i próbuje go ustawiać, potrafi skoczyć na niego, zaczai się gdzieś, a że jest ciężkim kotem to biednego Rudzika potrafi nawet przewrócić. Natomiast Rudzik do niej zbliżyć się nie może, bo od razu lament jest taki jakby ze skóry ją obdzierali. Moralność Kalego. Kali ukraść - dobrze, Kalemu ukraść - źle.
            • wiesia.and.company Re: obróżka feromonowa 15.03.16, 19:13
              Hm... anaiss, a może obróżkę powinna nosić Zora? Bo ten lament, napadanie na Rudzika, w ogóle agresja Zory to raczej kojarzy mi się z jej lękiem, który ona stara się ukryć i próbuje przestraszyć Rudzika żeby zginął z jej życia. Czyli agresja Zory ze strachu. Gdyby może się tak nie bała Rudzika, nie próbowałaby go wygonić z otoczenia. Czyli dodać pewności siebie Zorze. Dać jej obróżkę smile
              U mnie były dyfuzory wpięte w kontakt, miały rozluźnić lękliwą Frygę, dodać jej pewności siebie albo po prostu troszkę zobojętnić na bodźce w domu, dla niej stresujące. Były dyfuzory, pokrapianie aerozolem Feliwayem miejsc, które ona sobie upodobała do sikania (te, na których być może czuła się mniej pewnie, więc je skrapiała-oswajała swoim zapachem). Jednak nie zauważyłam żadnej różnicy. A stosowałam dyfuzor przez 1,5 roku. Wobec kosztów a żadnych skutków zrezygnowałam.
              Ale to jest sprawa indywidualna. Gdyby wszystkie koty zachowywały się identycznie, nie byliby potrzebni behawioryści i nie wgryzalibyśmy się w kocią psychikę. smile A to jest ciekawe, swoją drogą. smile Nawet identyczny model np. smartfona ma swoje fanaberie (a przecież wykonany, zaprogramowany). Co dopiero żyjące i myślące istoty smile
              Warto próbować różnych metod i obserwować interakcje. To dopiero jest lekcja dla ludzi. Jeśli ludzie chcą, oczywiście smile
              • anaiss Re: obróżka feromonowa 16.03.16, 13:34
                Tak, tak, Wiesiu, myślałam właśnie o obroży dla Zory albo ewentualnie o Feliway'u, bo wolałabym ich niczym nie faszerować.
    • panna_beata Kupiłam 19.03.16, 17:46
      Za parę dni będzie w domu, zamówiłam w animalii. Fruzia sika na łóżko, jak mnie nie ma w domu, ale zaczyna mi się wydawać, że to Kocio ją znowu stalkuje. Nie wiem, może obróżka wyciszy towarzystwo... Na jednego Feliwaya mam za duże mieszkanie, a na dwa w tej chwili mnie nie bardzo stać. Zobaczymy, co to da.
      • mysiulek08 Re: Kupiłam 19.03.16, 18:05
        a zwirek zmienilas?
        • panna_beata Re: Kupiłam 19.03.16, 18:08
          Tak, to znaczy nie wróciłam do bentonitu, ale widzę że nie ma problemu i chyba nawet polubiła ten silikon. Poza tym jak jestem w domu, to nie ma sikania poza kuwetą.
    • mary_ann Re: obróżka feromonowa 20.03.16, 18:33
      Ja stosowałam przy pierwszym dokoceniu. Trudno mówić o jakimś spektakularnym działaniu, ale mam wrażenie, że starszą kotkę obróżka nieco wyciszała. Na pewno efekt był wyraźniejszy niż przy cholernie drogich feromonach do kontaktu.

      U nas efekt mógł być osłabiony przez to, że kicia wychodziła, a na ten czas obróżkę jej zdejmowałam, bo nie miała bezpiecznego zapięcia (tj. z samowypinaniem - nie chciałam, żeby zwierzak powiesił mi się na niej na drzewie).

      Minus - z obróżki sypie się proszek, którym jest powleczona. I jest bardzo sztywna (twardy plastik), trudna do zakładania.

      Możesz rozważyć dodatkowo ziołowy uspokajacz, np.
      vetexpert.pl/produkty/kalmvet/
      To są odkręcane kapsułki (wersja twist-off), zawartość wyciskasz do czegoś smacznego (paszteciku czy kociej pasty).

      U nas nie przyniosły znaczącej poprawy, ale przypadek był ciężki - kocię z chorobą sierocą ssało własne sutki.
      • mysiulek08 Re: obróżka feromonowa 20.03.16, 19:05
        z obróżki sypie się proszek, którym jest powleczona

        talk, ktorym jest powleczona obrozka trzeba wykruszyc przed zalozeniem, nie sa az tak sztywne, daje sie przyciac do rozmiaru i kotu nie przeszkadza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka