Dodaj do ulubionych

Kocia parka w domu

25.09.04, 23:57
Witam serdecznie smile. Jakis czas temu pisalam, ze przymierzam sie do
przygarniecia dwoch kociakow (mialam tylko namowic Meza, Maz juz uwierzyl,
ze dom bez kotow to nie dom wink). Kotki beda lada moment do wziecia, a co za tym
idzie mam nowe pytania... Juz wiem, ze to bedzie parka. W jakim wieku mozna je
wysterylizowac? I co zrobic, by przed zabiegiem nie zdazyly sie rozmnozyc?
(byloby fajnie, gdyby ten zabieg mozna bylo zrobic przed osiagnieciem
dojrzalosci, ale nie mam pojecia, czy tak jest) Piszecie czesto, by male kotki
karmic firmowym jedzeniem. Bylam w najwiekszym sklepie zoologicznym w moim
miescie i tam na pytanie o karme dla malych kociat pani dumnie odpowiedziala ze
oczywiscie maja, Whiskasa. Wiem juz, ze to nie jest to, co male tygryski lubia
najbardziej wink. Jaka firma bylaby najlepsza? I jeszcze jedno... Czy jest mozliwe, by
oba kociaki korzystaly z tych samych sprzetow (miseczek, kuwety, itp.), czy tez
kazdy powinien miec swoje? Z gory dziekuje za kazda odpowiedz smile. Pozdrawiam
smile.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Kocia parka w domu 26.09.04, 10:01
      Mam parke: chlopczyk 2,5 roku, dziewczynka 1,5 roku. Mam dwie toalety, ale one
      z obu korzystaja wspölnie, czyli raz tu raz tam. Miseczke mam jedna wspölna na
      wode, wspölna na suchy pokarm i dwie na whiskasa. Nie wiem skad Ci przyszlo na
      mysl, ze whiskas jest nieodpowiedni? Ma trzy rodzaje puszek: junior, adult i
      senior. Zaczynalam od juniora. Co do jedzenia to sie nie martwie ktöre z ktörej
      miseczki je, one sie juz musza same jakos umöwic. Nie odnosze wrazenia, zeby im
      to sprawialo problem. Szalenie zabewne jest jak czasami jedzac kazde ze swojej
      miseczki podnosza nagle lebki, spogladaja na siebie i...zamieniaja sie
      miejscami! Nigdy nie widzialam klötni czy przepychanki przy jedzeniu.
      Kotki byly kastrowane jak mialy 8 miesiecy, ale to najlepiej omöwic
      z "prowadzacym" wetem, bo kotki jak i ludzie w röznym tempie osiagaja
      dojrzalosc. Zycze Ci wielu przyjemnych chwil z Twoja dwöjka!!
    • yanga Re: Kocia parka w domu 26.09.04, 12:23
      Moje MacDaemony są bliźniakami, mają ponad rok. Mufek kastrowany był pierwszy -
      miał ok. 8 miesięcy, natomiast Musia, kiedy skończyła pół roku dostała jeden
      zastrzyk, bo na operację było za wcześnie, to nastąpiło w 10 miesiącu życia, a
      dosłownie dwa dni przed operacją zdążyła pójść w tango. Mają dwie miski, ale
      Mufek zawsze odpycha Musię, on musi być pierwszy. Mało tego, jak już nałożę do
      drugiej miski, zostawia swoją i leci sprawdzić, czy czasem tam nie jest więcej
      albo lepiej. Musia dawniej walczyła, ale teraz przygląda się temu ze stoickim
      spokojem, wie, że jedna z misek i tak jest dla niej. Oboje wydają przy tym
      dziwne odgłosy podobne do warczenia psa. Jedzą rano po saszetce whiskasa, a
      potem chrupy Royal Canine wymieszane z whiskasowymi dla oszczędności. Jak były
      młodsze, wiele rzeczy robiły "chórem", np. siedząc na ogonie nagle odwracały
      łebki w tę samą stronę, lubią wylizywać się nawzajem, ale nieraz się tłuką.
      Teraz Musia zrobiła się włóczykijką, dom traktuje jak hotel, dorobiła się
      ksywki Księżniczka Wywłoka, natomiast Mufek jest piecuchem i wystawienie na
      dwór uważa za zsyłkę i karę.
    • kasikk Re: Kocia parka w domu 26.09.04, 20:25
      moja kocia parka jest w różnym wieku, więc nie było problemu z kastracją
      natomiast z kuwety korzystają wspólnie
      mają miseczkę na suche i puszkowe jedzonko
      a miska na wodę należy na prawdę do psa - korzystają wszyscy troje smile)
      • anmanika Re: Kocia parka w domu 29.09.04, 10:22
        Ja wzielam pare ( nie rownoczesnie) juz wykastrowana. Schroniska sa pelne
        takich zwierzat ktore cierpia bez domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka