Dodaj do ulubionych

czarny sen

16.05.16, 12:05
Słuchajcie, dzisiaj rano Zora nalała na łóżko, akurat gdy za 5 minut miałam wychodzić do pracy. Nie tam żadne posikiwanie, tylko kałuża wielka jak jezioro. Póki co dałam ją do drugiego mieszkania, micha smakołyków, kuweta, świeży żwirek. Ona bardzo lubi tamte drugie mieszkanie, które jest przygotowywane do remontu i jest cała masa gratów do obwąchiwania i zakamarków, taki plac zabaw. Jestem na 100% przekonana, że to sikanie to efekt nietolerowania Rudzika, dlatego myślę, że odizolowanie ich na chwilę może przynieść dobre efekty, ale już drżę na samą myśl, że może się z tym - tfu, tfu, odpukać - rozkręcić sad
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: czarny sen 16.05.16, 18:36
      Hm... ciężko powiedzieć dlaczego tak zrobiła. Ale może odgłosy z drugiego mieszkania ją zdenerwowały i dodała sobie odwagi, zostawiając znajomy zapach czyli wsparcie ulotną obecnością istoty przyjaznej? Jeśli jeszcze gdzieś nasika, to jednak zbierz siki strzykaweczką i zawieź w takiej formie do lekarza.
      Coś się zdarzyło. Na razie nie myśl, że to antagonizmy między kotami. Jakiś zapach przyniesiony przez psa, Was, czy dywan nowy, mebel... coś, co Zorkę zbiło z pantałyku, wybiło z rytmu.
      • anaiss Re: czarny sen 16.05.16, 20:13
        Już sama nie wiem, Wiesiu. Ona zaczęła podsikiwać odkąd jest Rudzik. Najpierw do wanny, później na dywanik w łazience, a dzisiaj na łóżko. Jestem strasznie tym zmartwiona. Zamówiłam jej dzisiaj obrożę feromonową, dzisiaj cały dzień spędza z moim TŻ-tem,odizolowana od Rudzika i jest super-wyluzowana smile lata jak dzika smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka