zastanawiam się nad plusami i minusami posiadania kotka, nie jestem pedanką,
ale mam kwiatki, obawiam sie że pozrzuca i zje

. Mam też meble, nie moje i
właśnie o te meble, że podrapie też się obawiam. Jednak te stwożonka tak
wiele wdzięku mają, iż gotowam nie patrzeć na nic i mieć tylko nadzieję, że
trafię na mniej zwariowany egzemplarz. Proszę o radę, decydować się czy
nie ?? Więcej zysków czy strat ? Zastanawiam sie już tydzień !!! Chcieć czy
nie chcieć ?? Ponieważ to bardzo ważna decyzja i wiem, że zwierzątko to nie
zabawka. Kotek wydaje mi sie mniej absorbujący, mam na myśli spacery ale
pewnie tez tylko tak mi sie wydaje - dlatego zdecydowałam sie spytać
ekspertów