Trytka raczej nie jest kotem nakolankowym, więc dopiero dzisiaj, jak władowała mi się na kolana, przyjrzałam się z bliska jej uszkom. Takie są:
Może zresztą kiedyś były inne, przecież przyglądam się swoim kotom, i takie cuś dawno bym zauważyła. W każdym razie świetne ma te obce kudełki.