Sytuacje mamy teraz taka, ze wujki sa tam a ciotka tu. MD przyjedza na kilka dni, pakuje auto i jedzie spowrotem.
Prosiak zaczal wylizywac sobie brzuch

kidiabel? Zaczelam wymyslac, moze Bodzio? Bodzio sie socjalizuje z Kurnikiem, bywa tam na godzinke, dwie codziennie, moze wiec jego zywiolowosc zestresowala Proska? Moze zarcie? Maja mieszanka z nowym Nutrience. Moze, to, moze tamto. Zasypywanie dermatolem troche pomagalo, ale jak jeden slad przysechl to zaczynal rozlizywac obok
Przyjechal wujek MD.... dwa wieczory glaskania brzucha Prosiaka reke wuja i nerwowe glaskanie jak reka odjal
Zadne Bodzie, zadne zarcie... tesknota za Ukochanym Wujkiem.
I niech mi nikt nie mowi, ze koty nie kochaja i nie tesknia!