Dodaj do ulubionych

Pytania o zachowanie kociego malenstwa

01.12.04, 14:59
Mam do was jeszcze kilka pytan:moja kotka,to jeszcze kocie dziecko,jest
malutka ale potrafi niezle wkurzycsmile)lubi wszytko podgryzac,a juz szczegolnie
place,nogi itd.jak cos na nia najdzie,to zaczyna biegac jak szalona(tupiac
lapkami po podlodze z paneli jak stado slonismile))jesli na jej drodze stoi
fotel,to oczywiscie nie ominie go tylko po nim i tak po wszystkich
meblach.Tylko,ze ostatnio czesto bywa zla,gryzie mnie bardzo mocno,potrafi
prychac na mnie,mam podrapane dłonie,czy to jest normalne u kota?Albo wrecz
odwrotnie gdy zobaczy,ze siedze zaraz wskauje mi na szyje i przytula sie
wtedy do mnie bardzo,musi koniecznie ocierac sie pyszczkiem o moja
twarz,wogole lubi przygladac sie mojej twarzy z bardzo bliska.
I jeszcze jedno czy wy kapiecie swoje koty?Bo slysze dwie skrajne opinie:ze
absolutnie nie wolno,albo ze owszem nalezaloby wykapac,moja kotka jest cala
bialasmile))
Obserwuj wątek
    • pierans Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 15:22
      Nie kąp, sam sie umyje. No chyba, że to będzie ewidentny bród, bo np. w coś
      wdepnie, etc.
      Jestem wrogiem regularnych kąpieli kotów, one naprawdę potrafią siebie zadbać,
      a przeziębiają się po tych ablucjach szybciej niż dzieci w przedszkolu!
      • kasikk Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 15:38
        myślę, że gryzienie i przytulanie to takie dziecięce-kocięce psoty i pieszczoty
        czyli normalne, i też uważam, że nie należy kąpać
        mój potwór też jest w większości biały i nie kąpałam go - nie ma potrzeby
        bardziej białego nie widziałam smile)
        sam się szoruje big_grinD
    • malen_a Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 16:44
      nie myj kotki! koty sie myje, jezeli strasznie sie ubrudza, ale jak mieszkaja w
      domu to juz same sie swietnie wyliza smile

      jezeli zas chodzi o ganianie, gryzienie itp to to jest zabawa, nauka polowania
      poza tym kotki musza sie swoje wybiegac, moj Fis mimo, ze ma juz 8 m-cy to jak
      czasem zacznie biegac....nic go nie zatrzyma, zadna przeszkoda smile

      wiec ogolnie - normalka, tylko wtedy nalezy patrzec i sie smiac
    • skibi.i Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 18:38
      Jeśli kot nie wychodzi na dwór nie ma potrzeby go kąpać,no chyba że zdoła się
      strasznie czymś wypaćkać.Polecam w razie potrzeby kąpiel w wersji light -
      przecieranie mokrą szmatką (a potem wytarcie suchą).Jeśli kot wychodzi na dwór
      to kąpanie niestety czasem jest konieczne (przynajmniej łapki i podwozie),ale
      to jest wtedy oczywiste,gdy kocio przychodzi do domu szczęśliwy acz ubłocony
      niemal po uszy.A wiadomo,że pierwsze kroki są do miski,a drugie do czyściutkiej
      pościeli...
      • cynnamon Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 19:47
        Dziekuje wszystkim za porady,w takim razie daruje sobie te kapiele.Poza tym
        patrzac na moje kocie uswiadomilam sobie,ze musilabym niezle nagimnastykowac
        sie zeby zrobic cos takiegosmile)Narazie siedzi w domu,nie przejawia absolutnie
        zadnych checi wyjscia na podworko,mysle,ze wiosna to sie zmieni.
        Ale z jej pazurami chyba musze cos zrobic,nie chodi o meble tylko o
        domownikow,ma nieznosny zwyczaj wspinania sie po mnie,tak znienackasmile)
        • smillaaraq Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 01.12.04, 21:32
          Pazury to warto od czasu do czasu przyciąć. Co prawda nie zapobiegnie to chęci
          wspinania się, ale ból zawsze mniejszy - i dla niej, i dla obiektów, które na
          wspinaczkę sobie obierze wink Ta operacja trudna bywa, oj trudna, ale warto to
          robić.
          A co do odbijającej szajby - ponoć dobrym wyjściem jest drugi kot. Też tę opcję
          coraz poważniej rozważam, zwłaszcza po ostatnich występach Balbiny w podczas
          ciszy nocnejwink Ale niezależnie od liczebności - chyba trzeba się przyzwyczaić,
          nie reagować gwałtownie (to niestety tylko dodatkowo nakręca atmosferę) i
          czekać, aż nasz Przyjaciel dojrzeje, okrzepnie i stanie się głównym
          użytkownikiem kanapy ;D
          A zobaczysz, zatęsknisz jeszcze za fazą małego łobuza wink

          smil & Balbina
          • cynnamon Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 08:06
            Wlasnie juz wzoraj uslyszalam,ze drugi kotek by sie przydal ale nie jestem
            pewna bo jeszcze z tym mam mnostwo klopotow(chociaz jeszcze wiecej radoscismile
            moze klopoty to nie najlepsze slowo ale jestem nowicjuszka jesli chodzi o koty
            i z jednej strony chciałabym ale z drugiej rozsadek mowi nie....ale zastanawiam
            sie,a to juz cossmile)

            W tej chwili po dzikich zabawach od switu padla zmeczona a ja mam ochote isc ja
            zbudzic i teraz samej podokuczac jejsmile)Zaraz pojde pozbierac kolejny raz
            kasztany z koszyka i inne rzeczy,ktore staly jej na drodze.....ale wystarczy,ze
            popatrzy na mnie tym swoim pyszczkiem,ma takie spojrzenie chyba na moj
            uzytek....wielkimi granatowymi oczami i od razu wymiekamsmile
            Wczoraj obejrzałam jej łapki,wiem,ze sa osoby ktore same obcinaja kotom pazurki
            ale ja nawet nie przymierzam sie do tego,balabym sie,ze zrobie jej krzywde,wiec
            zostaje weterynarz,musze to zrobic bo ona lubi wspinac sie po mnie i jestem juz
            cala podrapana,ale przede wszystkim chodzi o dzieci
            • anjazzielonego Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 08:25
              Moja Malwina (3 m-ce) ma tak samo; jak ją najdzie, to skacze, rzuca się po nas
              i potwornie gryzie! Nic nie pomaga, ani proszenie, ani grożenie. Raz przyznam
              się dałam jej LECIUTEŃKIEGO klapsa, to małpeczka jeszcze z większą energią
              gryzła....Najśmieszniej wygląda, jak wspina się po nas - dosłownie jak na
              drzewo. Zaczepia pazurki na moich spodniach czy co tam ubrałam i fru do góry!
              • cynnamon Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 08:35
                o wlasnie dokladnie jakbym widziala moja Lalunie,tez nie reaguje na nic gdy
                jest w swoim rozrywkowym amokusmile)gdy sie ja skarci widac po niej,jak robi sie
                jeszcze bardziej zla,niesamowite stworzeniesmile)i dokladnie tak samo wlazi po
                mnie,jak na drzewo,tak wiec manicure nieuniknionysmile)
            • karorka Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 10:14
              > Wczoraj obejrzałam jej łapki,wiem,ze sa osoby ktore same obcinaja kotom
              pazurki
              >
              > ale ja nawet nie przymierzam sie do tego,balabym sie,ze zrobie jej
              krzywde,wiec

              No, nie przesadzaj. Popatrz na koci pazurek pod światło: tam, gdzie przy
              poduszeczce łapki zaczyna się robić matowy/matoworóżowy, tam jest już ukrwiony
              i jesli utniesz za blisko to będzie kota bolało. Jesli będziesz obcinać same
              końce, to nic się złego nie stanie. W sklepach zwierzakowych można kupić
              specjalne cążki do obcinanania kocich pazurków, ale ja obcinam taką zwykłą
              obcinaczką jak dla ludzi i tez jest OK.

              Kocie pazury rosną szybko: zwariujesz jeśli będziesz chciała je za każdym razem
              obcinać u weta.

              Pozdr.
    • sliwka1977 Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 08:32
      Z tym kąpaniem to tak, ale nie do końca. Jeżeli przynosicie do domu nowego
      kotka, to najlepiej go od razu wykąpać ten jeden raz, bo może przynieść
      nieproszonych gości w postaci..... grzybów. Ja tak miałam, przeżyłam koszmar ja
      i mój drugi kot i nikomu nie radzę tego przeżyć. brrrrr....
    • polomel Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 12:23
      Witam. Ja mam ten sam problem tylko mój kot ma już 3 lata. Od poczatku był
      szalony i demolował nam mieszkanie. Jego ulubionym miejscem do spania są drzwi
      kładzie sie na nich a jego lapki mu wiszą po bokach. Bez problemu wskakuje z
      wesalki na meble ( po skosie to będzie jakiś 2 metry) i szaleje po nich. Do
      mnie sie przytula i łasi a mojego meża gryzie albo drapie (potrafi czasem do
      krwi) Jak nie uda mu sie zapolować na niego w dzień to atakuje go w nocy. Bałam
      się ze będe musiała go oddać kiedy urodziła sie moja córeczka( bo może bedzie
      ja gryzł i drapał) ale on ma do niej anielską cierpliwość ostatecznie w akcie
      obrony gryzie mojego męża smile.
    • lady68 Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 13:45
      Moja kotka ma ok. pół roku. Po przyniesieniu do domu próbowalismy ja wykąpać,
      co się działo! krew lała sie gęsto, nasza oczywiście. Więcej tego nie
      próbowałam. Drugi raz sama sie wykapała jak córka była w wannie.
      Pazurki radze obcinac jak kocie śpi, jest wtedy nieprzytomne i nie ma z tym
      problemu, ja też byłam cała podrapana łączie z rodzinką. Najlepsze obcinaczki
      to cążki do paznokci.
      Co do gryzienia, to na początku była tragedia, forumowicze radzili mi co mam
      robić. Były takie propozycje:
      1. gazetą w nos
      2. za kark i "powiesić"na wyprostowanej ręce aż sie uspokoi.
      3.spryskiwacz.
      U mnie działa tylko spryskiwacz, po innych metodach dostawała jeszcze wiekszego
      szału i wtedy już nic nie pomagało. Mam kilka spryskiwaczy i jak zaczyna
      polować na nasze kostki a upomnienia nic nie daja, to działa spryskiwacz. Kup
      kilka po jednym w każdym pokoju aby był pod ręką. Może wydaje sie to śmieszne,
      ale wcale zabawnie nie jest jak kot gryzie w goła nogę.
      Wydaje mi sie że gryzie mniej niż kiedyś, mam nadzieję ze w miare upływu czasu
      będzie lepiej, zwłaszcza po steryzlizacji.
      Teraz gania po mieszkaniu i balkonie,warczy na gołębie i wydaje przedziwne
      odgłosy. Śmiesznie to wyglądasmile
      Kotka ma twardy charakter, ale również potrafi być szalenie przymilna, ja np
      mam notorycznie obślinione przez nia włosy co nie przeszkania jej mnie gryźć
      jak coś sie jej nie podoba.
      W każdym razie cały czas musze jej przypominać że nie ona rządzi w domu. Ty
      również tak musisz.
      pozdr. J.
    • ptasia Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 02.12.04, 13:51
      Bica, czyli niewiele ponad 2 miesięczny diabełek, też tak ma. nie wiem, czy
      widzieliście Iniemamocni, ale finał (metamorfoza dzidziusia) bardzo nam
      przypomniał Bicę - patrzą takie słodkie oczka, liże języczek, a po chwili gryzie
      (pisałam już kiedyś na forum o tym problemie - jak na razie srednio opanowanym),
      poluje na nasze stopy/kanapki/komórki i inne. miewa też napady biegania, jeżenia
      się, skakania wzwyż itd. - poza jeżeniem i gryzieniem niespecjalnie mnie to
      martwiło. teraz się przyzwyczaiłam, dopóki można ją przytulić, a ona włącza
      traktorek (=mruczy), czyli z Bicademona wychodzi też Bicotka smile, ok - wręcz
      nastawiam się, że będzie bardziej brykać. każdy kot ma swój charakter. M i tak
      mówi, że woli to niż brać Prozac przez kilkanaście lat jako ojciec dziecka wink.
      Courage!
      • lady68 Re: drapieznik 02.12.04, 14:08
        myslę że powinnismy sobie uświadomić że kot to w końcu przecież drapieżnik. To
        że zdarzają sie kotki przytulaśne bez żadnych oznak agresji to rzadkość.
        Zaczynam sie pomału do mojej żywiołowej kotki przyzwyczajać z nadzieją że
        będzie lepiejsmilesmilesmile
        • cynnamon Re: drapieznik 02.12.04, 23:00
          Jeszcze raz bardzo dziekuje wam za rady,przydaly sie ogromnie.Własnie o to
          chodzi,ze z kotami nie miałam wczesniej prawie zupełnie doczynienia i moje
          wyobrazenie,ze bedzie to taki milusi pluszowy zwierzak,a to jest własnie mały
          drapieżnik,oczywiscie jest milutka gdy zechcesmile))Przez dłuzszy czas spała na
          moim ramieniu mruczac cichitko ale teraz juz rozrabia,czyli normalnie.
          Jestem po dwoch zabiegach i jakos zyje..kot tezsmile))Wykąpałam ją,raz i
          starczy,tak na poczatek..teraz niech sama sie myje......nie było tak zle z
          kapiela,zniosła to bardzo dzielnie,ale pozniej przy obcinaniu pazurkow dala
          niezly popis....zupelna racja nie pomyslalam,ze te pazury jej urosnasmile))takie
          czeste wizyty u lekarza nie wchodza w gre,a coraz mocniej jestem
          podrapana,powiem jedno w pierwszej chwili myslalam,ze zrobilam jej krzywde,ale
          obcielam same czubki tylko, na razie w przednich łapach bo nie dalam rady
          zniesc tego dzikiego wrzasku,poza tym dzieci zaczeły krzyczec: mamo przestan
          nie rob jej krzywdysmile)))zupelny obłęd....smileAle pierwsza proba zrobiona....
          i teraz moja Lalunia nie drapie mnie tak....
          a ten spryskiwacz,co to jest takiego?Podejrzewam,ze mozna kupic to w sklepie
          dla zwierzat?
          • lady68 Re: spryskiwacz 03.12.04, 07:44
            chodziło mi o zwykły spryskiwacz do kwiatków. Mozna takie kupić np w
            kwiaciarni. Ustawisz go na taki strumień aby zraszał kotka i to w zupełności
            wystarczysmile
            A co do kotki mogło być gorzej, a jakby ci sikała na łóżko jak niektórzy majasmile
            to ja juz wole polowanie na mniesmilesmile
            pozdr. J
    • marta_i_koty Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 03.12.04, 00:51
      Witaj. Moja pierwsza kotka zachowywała sie tak, jak Twoje maleństwo, z tym, że
      częściej masakrowała mi kostki, niż sie łasiła. Byłam przekonana, że koty tak
      mają i gdy pewnego razu kot znajomych ( w tym wieku, co moja Fotka ) z głośnym
      mrukiem, nie drapiąc mnie WCALE, wlazł mi na kolana, stwierdziłam, że chyba
      jest chory... Następne koty ( w sumie mam ich 9...) były juz inne, a w kazdym
      razie moje rajstopy były w lepszym stanie... Zresztą Fotka też jest już inna,
      ale ma już 5 lat, więc to chyba kwestia wieku... A co do kąpieli kota - raz to
      zrobiłam i gdy o tym myślę, to wolę brudasa...Pozdrawiam Cię i do napisania na
      Twoim forum, gdzie bywam od paru dni...
      • cynnamon Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 03.12.04, 08:30
        Spryskiwacz juz jest przygotowanysmile)))Niech wie kto tu rzadzi.....po
        wczorajszych "torturach"w nocy urzadzila mi niezle harce w lozku,tylko raz
        nasikala mi do lozka,na szczescie wiecej nie powtorzyla ale kwiatki nadal mam
        zabezpieczone bo niestety lubi traktowac je jak toalete......I masz racje wole
        gdy urzadza polowanie na mnie niz miala by sikac w łozku.....zdecydowanie ale
        po obcieciu pazorow az bylo mi jej zal bo nie mogla juz z taka lekkoscia wspiac
        sie na mnie,co nie znaczy,ze wcale nie moglasmile))
        Marta,Ty masz 9 kotow?Ale chyba nie mieszkasz w bloku?smile))
        • marta_i_koty Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 03.12.04, 23:56
          Mieszkam w bloku... (ale przynajmniej na parterze...)
          • cynnamon Re: Pytania o zachowanie kociego malenstwa 04.12.04, 11:49
            to musza niezle ci mruczec cala 9...smile))i gdy poprzytulaja sie na kanapie to
            nie trzeba pewnie kocyka w zimne wieczorysmile))
            Moja własnie legła zmeczona...bo ile to mozna rozrabiac???Wczoraj wieczorem
            szukałam jej bo spała kilka godzin ale wczesniej tak sie nalatała po meblach,ze
            nic dziwnego.....
    • tamara_t moje prawdy i mity 04.12.04, 22:51
      ja też jestem początkującą kocią mamą - dostałam kotka jak był naprawdę
      niemowlakiem bo miał tylko 1,5 mies, Teraz ma już 3 mies, jak Twój i właśnie
      wszedł w hool etap smile rozrabia, że czasem nie mam siły smile jeśli chodzi o rzeczy
      martwe - to pal licho - liczyłam się ze stratami, najgorzej jest z moimi nogami
      - skakanie, wdrapywanie się, gryzienie i drapanie - i plecami - to samo jak
      siedzę przy stole. jeszcze nie wypracowałam sobie sposobu na ten problem, ale
      mam kilka rad początkującej dla początkującej smile
      KĄPIELE - mój kotek jest zdolny i cały wypaćkał się już w I tyg pobytu u mnie -
      po konsultacji z wetem kotka wykąpałam - nie miałam ani jednego zadraśnięcia smile
      jaki na to sposób? bardzo prosty smile Na dno umywalki kładziesz ściereczkę i nie
      za mocno odkręcasz kran. Chwytasz kotka za skórę na grzbiecie (jak nie umiesz -
      poproś weta, pokarze Ci) i wstawiasz do umywalni (przydaje się ściereczka, kot
      się nie ślizga) i moczysz go pod słabym strumieniem cieplej, ale nie gorącej
      wody smile w pomieszczeniu wcześniej nagrzej, zamknij drzwi, a po kąpieli
      szybciutko w ciepły ręcznik (ja ogrzałam na kaloryferze). Potem jeszcze suszarka
      - najmniejszy nawiew i dość daleko od kotka - żeby nie poparzyć. Mówię Wam - mój
      kotek nie miał nic przeciwko smile

      OBCINANIE PAZURKÓW:
      Musisz go przyzwyczaić do obcinania zanim zaczniesz to robić. Dlatego kiedy
      mojego głaszczę dotykam łapek wysuwając pazurki jakbym chciała obcinać. Ja
      mojego kotka kładę sobie na klatce piersiowej i głaszczę - szybko się uspokaja i
      robi się senny. Biorę cążki i do roboty smile dziś też przeżyliśmy ten zabieg
      bezboleśnie smile

      POWODZENIA!
      • tamara_t i jakie ma poczucie humoru :)))) 05.12.04, 00:18
        upload.miau.pl/36222.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka