Dodaj do ulubionych

a mój kotek

31.05.05, 12:56
wskakuje na kolana i mruczy i domaga sie pieszczot, gdy siedzę w toalecie.
Nie chce zejść, zrzucony głosno drze się a potem ciekawie zagląda do sedesu.
Nie wpuszczany do toalety rozpacza pod drzwiami... głupolek
Obserwuj wątek
    • lidols Re: a mój kotek 31.05.05, 13:11
      moja tośka robi dokładnie tak samo!!złości się,jak ją zrzucam z kolan chcąc
      wstać.taki straszny pieszczoch...a teraz jej jakiś guzek za uchem wyskoczył
      (pisałam o tym w innym liście).jestem załamana....
      • joannaxxx Re: a mój kotek 31.05.05, 13:16
        do lekarza ! prędko ! trzymam kciuki za koteczkę, oby to nic poważnego.
      • oxygen100 Re: a mój kotek 31.05.05, 14:03
        a Bipi dostaje wscieklicy gdy sie ja zlapie i chce poglaskac. Dzikus maly od
        razu sie wyrywa a pozwoli sie glaskac jedynie na dzien dobry i to dwa razy
        (slownie dwa razy)
        • kot.bestia Re: a mój kotek 31.05.05, 23:19
          To tak jak moja. Jak przychodzi się pogłaskać to w domu jest święto smile)
          Ale i tak ją kocham
    • tunka_i_ja Re: a mój kotek 31.05.05, 13:25
      Moja Tunka robi tak samo. Ja to nazywam " sportami ekstrmalnymi"
      zauwazyłam , ze podwyzsza się jej poziom adrenaliny gdy leci wodospad
      spłukiwanej wody.
      • joannaxxx Re: a mój kotek 31.05.05, 13:40
        Selen wsadza głowę do toalety i zdziwioną mordką patrzy w dół, zanim spuszczę
        wodę, i tak samo, adrenalinka podkakuje ! Ach, co to za są emocje.
    • narysuj.mi.baranka Re: a mój kotek 31.05.05, 23:14
      Moja Kasia przychodzi ocierac sie glowka, gdy leze w wannie. Gdy probuje drzwi zamykac to rozpacz i rzucanie sie cialkiem na klamke.
      • kj121 Re: a mój kotek 02.06.05, 11:20
        Moje rude słońce wypija wodę z wanny (w dużych ilościach) ale koniecznie ktoś z
        nas musi w niej siedzieć, inaczej mu nie smakujesmile
    • kawka74 Re: a mój kotek 01.06.05, 10:22
      moja małpa tylko siedzi i się przygląda. Ale jak! Ten wbity we mnie wzrok,
      zimny, badawczy, bez cienia emocji, bez mrugania... Weź człowieku skorzystaj z
      toalety, gdy przed tobą siedzi taki kamienny posąg, bóstwo, które gapi się na
      ciebie jak na świniaka doświadczalnego.
    • deadeasy Re: a mój kotek 01.06.05, 11:39
      Moj Sage kiedys towarzyszyl mi do toalety. Nie wskakiwal na kolana tylko sie
      *walil* na podloge brzuchem do gory zeby go drapac. Jak sie zagapil i ja juz
      bylam w lazience to slychac bylo w calym mieszkaniu jak galopowal z jednego
      konca zeby "zdazyc".

      Teraz nie przychodzi bo ciezko mu chodzic. Po "zapasci" jaka mial w
      grudniu/styczniu (powiklania przy cukrzycy) nerwy w tylnich lapach zaczynaja
      mu "siadac". Zaczyna powloczyc tylnimi z lekka...
    • dalija26 Re: a mój kotek 01.06.05, 14:23
      u nas kuwetka stoi w łazience i często Elmo jak siadam na kibelku to leci do
      swojej kuwetki i sie mróży i uśmiecha do mnie.spływająca woda tez jest wielce
      interesująca ale klapa musi zamknięta bo Elmas sie pakuje i wode pije,fe.... raz
      go przyłapałam..tfuj!! jakby woda z kranu nie ciurkała specjalnie dla niego i
      jakby woda w miseczce nie była świeża..ech..
    • hispana Re: a mój kotek 02.06.05, 15:15
      a mnie czepiaja sie dwa tygrysy - zarowno podczas wizyty w toalecie, skacza mi
      na kolana, jedno przez drugie, jak i podczas kapieli - tak samo sztywny wzrok,
      zachaczanie lapa o piane, kontrola ilosci kosmetykow, uwaznie sledzony kazdy
      ruch.
      Z jedzeniem tak samo - kontrola spoleczna bada zawartosc cukru w herbacie,
      poziom smaku obiadu. Gdyby to jeden, ale to dwie bestie - czuje sie wrecz
      osaczona smile
      • joannaxxx Re: a mój kotek 03.06.05, 12:14
        Z kąpielą jest u Selenka, nie inaczej, charakterystyczny dzwięk wody odkręconej
        z kranu w wannie, i kotek galopuje z końca mieszkania, z rozpędu daje susa na
        pralkę a następnie na krwędź wanny ( o nie, tym razem nie zastanawia się wogule
        nad rzadnym ruchem ). Następnie dostojnie spaceruje po krawędzi z
        zainteresowniem spoglądając w dół, uszka-radary kręcą się na wszystkie strony,
        co tam pod tą wodą jest ?? Czasem wesprze sie o ramię wystające z wanny by w
        ważnej sprawie przejść na drugą stronę, czasem wesprze się o głowę, przecież
        ona tam po to jest bym przeszedł!! smile) I uwaga : Celowo wpada tylnymi łapkami
        do wanny ! potem użala sie jakiś czas starannie wylizując futerko i rozpoczyna
        zabawę od nowa. Pod koniec mojej kąmpieli jest cały mokry i odpowiednio
        mniejszy smile).
    • umfana Re: a mój kotek 05.06.05, 13:08
      Ja też tak mam czasami z moimi dwiema wariatkami :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka