Dodaj do ulubionych

CHOROBA SERCA U KOTA

26.06.05, 19:31
Witam, jestem nowa na forum. Chciałam podzielić się z wami problemem. Mam 2
koty: Kiniek 6 lat, kastrat, Kaja 5 lat, sterylizowana. Kinkowi często zdaeza
się biegać w szale po domu, sami to znacie,roznosi go. Ale wczoraj to było
coś innego, biegał po domu, ale jakoś tak dziwnie, nerwowo, przystawał co
chwilę, lizał nerwowo łapkę, bok, i znów bieg, potem przysiadł, i szybko
oddychał otwartym pyskiem z wywieszonym językiem. Potem bieg znów, nerwowe
lizanie, bardzo szybkie oddychanie. Z tej racji że koty nie mówią, uważam, że
kazda zmiana w zachowaniu powinna skłonić do wizyty u weterynarza. Tak też
zrobiłam. Weterynarz po badaniu wykluczył ukąszenie przez owada, zjedzenie
czegoś trującego, ale po badaniu tętna stetoskopem stwierdził, że to
serduszko bije jakoś dziwnie, jeden ton powinien być cichszy drugi
głośniejszy, i Kiniek tak miał, ale odwrotnie, ten co cichszy był głośny, ten
co głośny był prawie niesłyszalny. Ale wiecie, stres wizyty itd, dostał leki
jakieś, no i kazano obserwować. Juz w samochodzie znów miał duszności,
otorzył pysk i oddychał z jęcykiem na wierzchu. W domu sytuacja biegów i
duszności powtórzyła się jeszcze dwukrotnie, po prostu biegł do miski z
jedzeniem, i tak się zmęczył, że miał problemy z oddychaniem. Zadzwoniłam do
kliniki, i kazano mi przyjechać z Kinkiem na EKG. Badanie wykazało
powiększenie lewej komory sercasad((
Ogłonie powiedziano mi, że normalnie komory serca ulegają z wiekiem
degradacji, starzeją się, to normalne. Ale taka chora, powiększona komora
serca to przyspieszona degradacja, więc kot będzie żył krócejsad
Zapisano mu leki na serce, które mają przedłużyć mu życie. Nie miałam siły
pytać o konkrety, ile lat to jeszcze zostało nam i Kinkowi, kazano mi w domu
sprawdzić tętno, jak będzie spokojny. Trochę mi to nie idzie, bo Kiniek jest
gruby -7 kg- i trudno wyczuć tętno. Ale liczyłam oddechy, norma to max
30/min, a on ma prawie stale 42 i więcej. Jak śpi to spowalnia. Człowiekowi
powiesz, że ma nie biegać i wolniej chodzić, nie męczyć się, a kotu? On jak
słyszy brzęk miski to leci z końca domu jak szalony, a nie wolno mu biegać
teraz.
Czy ktoś z was spotkał się z chorbą serca u kota? Podobno jego waga mu nie
pomaga, ale czy mogła być przyczyną, czy też to wada wrodzona?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • uwazna Re: CHOROBA SERCA U KOTA 27.06.05, 10:15
      Witam,
      Przykro mi z powodu choroby Twojego kota. Tu znajdziesz dość obszerne
      informacje na ten temat:
      www.vetserwis.pl/kardiomiopatia_kot.html
    • daimona na pewno warto by było odchudzić trochę kota 27.06.05, 15:05
      Bo otłuszczenie serca może być przyczyną również zmian w samym sercu
      (powiększenie komory).
      • joagru Re: na pewno warto by było odchudzić trochę kota 27.06.05, 19:08
        Bardzo, bardzo kochani dziękuję za ciepłe słowa, zajrzałam na podany link i
        zrobiło mi się smutno, bo jeżeli mój przyjaciel ma juz objawy choroby, to
        zostało nam kilka miesięcy razem? Buuuuu
        Załuję, że nie byłam wystarczająco stanowcza gdy żebrał o jedzenie, przeze mnie
        jest otyły....
        • wiesia.and.company Re: na pewno warto by było odchudzić trochę kota 28.06.05, 10:37
          Nie ma w tym dużo Twojej winy, że jest grubaskiem. Może lubi jeść, a może nawet
          gdyby jadł mniej, to i tak nie byłby chudziutki? Taką ma przemianę materii
          może i już. Z drugiej strony to może i dobrze, że sobie dogadzał w życiu. I mam
          nadzieję, że jeszcze więcej przeżyjecie razem....
          Czy lekarze poradzili Ci coś na to przyspieszone tętno? Może jest jakiś lek
          uspokajający, który można byłoby podawać stale? Mój Bartuś, kiedy się dusi na
          astmę i sinieje, łapczywie usiłuje złapać oddech i trzeba trochę spowolnić jego
          nerwową reakcję. Dostaje zatem zastrzyk z relanium, żeby oddech się uspokoił.
          Czasem po ataku dostaje również tabletki wspomagające krążenie (na
          E.. .oczywiście teraz nie pamiętam, choć mam w domu). Czy jest jakaś możliwość,
          żeby podawać mu np. jakiś aerozol lub krople wspomagające układ oddechowy
          (jeśli to też jest konieczne, bo na sercu się nie znam). Na pewno dobrze mu
          zrobi podawanie Trienylu (kupisz w normalnej aptece, trzeba przekłuć kapsułkę i
          ten olej zebrać strzykaweczką i tak podać z boku pysia). Są tam te nienasycone
          kwasy - i inne dodatki, generalnie wspomagające krążenie. Trienyl zalecił
          Profesor Bartusiowi (to ten astmatyk z niewydolnością układu oddechowego). Do
          końca życia powinien brać. Poczytaj na ten temat, znajdziesz info np. przez
          Google. Może coś takiego, wspomagającego krążenie a i coś na wspomaganie płuc,
          bo wtedy przy sercu i utrudnionymoddychaniu kotek się bardzo męczy.
          Nie wiem tego, tak tylko podrzucam, żebyś ewentualnie swoich weterynarzy
          popytała nawet telefonicznie.
          Trzymajcie się!
          • beali Re: na pewno warto by było odchudzić trochę kota 28.06.05, 10:56
            Cześć!
            Przykro mi,że Twoja kicia choruje;-((
            Nic nie wiem o chorobach serca u kotów,ale w mojej
            rodzinie był piesek,york,który urodził się z wadą serca-
            niestety nie pamiętam dokładnie,co to było,a nie chcę mieszać.
            Oprócz tego miał astmę,wystaczyło lekkie zdenerwowanie
            np.ktoś obcy chciał się z nim przywitać,pobiegał trochę,
            a już łapał oddech,kaszlał,serce mu waliło i trząsł się cały.
            Nie rokowano mu zbyt długiego życia,ale Czaruś żył 14 lat,
            przeżył zdrowe i silne psy w tej rodzinie;spanielkę,boksera i kaukaza.
            Zmarł właściwie ze starości.
            Cały czas był pod opieką weta,miał leki.
            Przy tych wszystkich schorzeniach prowadził normalne,
            szczęśliwe psie życie,pełne zabawy,przyjemności i miłości
            swoich opiekunów.W międzyczasie świetnie zniósł operację
            na rakowe sprawy i inne psie przypadłości.
            Nigdy nic nie wiadomo,są różne organizmy.
            Życzę,aby u Was było tak,jak w przypadku Czarusia.

            beali
            • joagru Re: na pewno warto by było odchudzić trochę kota 28.06.05, 23:20
              Dziękuję jeszcze raz za pociechę. Tylko u kociarzy ja znajdę, bo znajomi patrzą
              z politowaniem, no bo jak niby mozna się użalać nad zwykły, pospolitym kotem?
              Ale tylko Wy wiecie, że to nasi mali przyjaciele, i na pewno nie takie zwykłesmile
              Kinkowi wet zapisał tabletki na to sreducho, codziennie podaję jedną, na razie
              kot duzo spi, o ile to jest możliwe, przecież one żyją śpiącosmile śpi więcej niż
              przedtem, przychodze z pracy, on spi, krzątam się po domu, on śpi, kładę się,
              kot śpi na moim miejscu oczywiście. Może czuje, że jak nie bryka to mu lepiej.
              Na razie nie ma ataków duszności tfu, tfu odpukać.
              A gruby jest, bo kastrat, i wiedząc, że ma tendencję po operacji nie
              upilnowałam, no wiecie... te proszące oczka....
              Mam nadzieję, że będziemy się cieszyć sobą jeszcze długo, i jeszcze nie raz
              mnie podrapie, czy ugryzie... z miłości oczywiściewink))
              • wiesia.and.company Re: na pewno warto by było odchudzić trochę kota 29.06.05, 11:50
                Może więcej posypiać, bo dobrze wie, że taka pogoda mu nie służy (ludziom też
                nie), wie że ruch to kłopoty z oddychaniem, a może też składniki tej tabletki
                powodują ociężałość.
                Życzę Wam dłuuugich lat razem. Może tylko zwolnicie tempo, co i dobrze,
                będziecie mieli więcej czasu dla siebie.
                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka